powiat pszczyński

Pszczyński statek pod Wawelem. „Tadkus” od lat pływa po Wiśle i promuje gminę w Krakowie

today07.07.2026 11:07

Tło
share close

Czy wiedzieliście, że tuż pod Wawelem cumuje statek z Pszczyny? O niezwykłej jednostce przypomniał burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol, który podczas wizyty w Krakowie odwiedził jej właściciela i wybrał się w rejs po Wiśle. Jak podkreśla, „Tadkus” to nie tylko oryginalna atrakcja, ale również wyjątkowa wizytówka Pszczyny poza regionem.

Pszczyński akcent w samym sercu Krakowa

Statek „Tadkus” każdego dnia można zobaczyć na Wiśle w rejonie Bulwaru Rodła, niedaleko Wawelu. To właśnie tam cumuje jednostka zbudowana przez mieszkańca Pszczyny, Tadeusza Kuśnierza.

To jedna z najbardziej niezwykłych wizytówek Pszczyny poza naszym regionem. „Tadkus” każdego dnia można zobaczyć na Wiśle w samym sercu Krakowa. To piękna promocja naszej gminy i dowód na to, że pasja potrafi zaprowadzić naprawdę daleko – podkreśla burmistrz Dariusz Skrobol.

„Tadkus” płynie Wisłą

Powstawał przez sześć lat

Historia jednostki jest równie niezwykła jak jej obecność pod Wawelem. Statek został zaprojektowany i zbudowany przez Tadeusza Kuśnierza.

Prace trwały od 2009 do 2015 roku i wymagały ogromnej cierpliwości oraz determinacji.

Jak zaznacza burmistrz, to przykład na to, że konsekwencja i realizacja marzeń mogą przynieść wyjątkowe efekty.

Burmistrz na statku promującym Pszczynę

Rejs po Wiśle i imponujące śluzy

Podczas wizyty w Krakowie Dariusz Skrobol skorzystał z zaproszenia właściciela statku i wyruszył w rejs po Wiśle.

Trasa prowadziła do Kanału Łączany. Po drodze uczestnicy wyprawy odwiedzili Opactwo Benedyktynów w Tyńcu oraz przepłynęli przez dwie śluzy – Kościuszko i Borek Szlachecki.

Największe wrażenie zrobiła na nich śluza Borek Szlachecki, gdzie różnica poziomu wody wynosi aż 11,7 metra.

Pszczyńska jednostka pod Wawelem

Podczas rejsu załoga spotkała również dwóch kajakarzy, którzy realizują ambitną wyprawę z Goczałkowic nad Bałtyk.

Pasja, która prowadzi daleko

„Tadkus” ma już za sobą wiele imponujących rejsów. Jednostka przepłynęła całą Odrę, pokonała Pętlę Berlińską, pływała po Zalewie Szczecińskim oraz po wodach Bałtyku.

Burmistrz Pszczyny podkreśla, że to najlepszy dowód na to, jak wiele można osiągnąć dzięki pasji i wytrwałości.

Panie Tadeuszu, serdecznie gratuluję pasji i konsekwencji. „Tadkus” w symboliczny sposób łączy Pszczynę z Krakowem. Takie historie pokazują, że wielkie rzeczy powstają dzięki ludziom z pasją. I właśnie z takich mieszkańców Pszczyna może być naprawdę dumna – podsumowuje Dariusz Skrobol.

Dariusz Skrobol i Tadeusz Kuśnierz

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]