powiat cieszyński

Zosia dostała nowe serce. Jej historia daje nadzieję innym

today25.04.2026 17:28

Tło
share close

Zosia ma 6 lat. 3 i pół roku temu przeszczepił jej serce dr Szymon Pawlak ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Oboje wzięli udział w sobotnie, słoneczne popołudnie w Biegu po Nowe Życie w Wiśle. To niezwykłe wydarzenie promuje ideę transplantologii.

Dr Szymon Pawlak, koordynator przeszczepu Bogumiła Król i Zosia – na dzień przed startem w Biegu po Nowe Życie

6-letnia Zosia z Wrześni przyjechała do Wisły nie po raz pierwszy. Ma tutaj znajomych, widać że dobrze się czuje. Biega i bawi się, jest w niej tyle energii, ma tyle zajęć na głowie, że trudno namówić ją na wywiad. Pomiędzy jedną aktywnością a drugą zdołała mi jednak przekazać, że czuje się świetnie i na zabawę ma zawsze ochotę.

U Zosi w wieku 4 miesięcy wykryto kardiomiopatię roszczeniową. Kiedy została wpisana na listę oczekujących na przeszczep serca, jak mówi jej mama Katarzyna Łatas, była „tykającą bombą”.
Każdego dnia sprawdzałam rano, czy ona oddycha. Wtedy jeszcze takim małym dzieciom nie zakładane były tak zwane pompy i my byliśmy wtedy w domu na lekach (…)  i za każdym razem, przed każdą nocą bałam się, czy Zosia się obudzi rano – opowiada jej mama.

Dar, który ratuje życie

Na przeszczep pani Katarzyna z Zosią czekały prawie dwa lata. W październiku 2022 roku zadzwonił telefon i okazało się, że dla dziewczynki jest serce. 

Przeszczep to jest nowe życie. I nawet jak są po drodze jakieś przeciwności losu, my je pokonamy. A wtedy czekaliśmy tylko na cud. Czekaliśmy na cud, na dawcę, na to życie. Na nowe życie – mówi pani Katarzyna. Teraz przyjeżdża do Wisły, by promować ideę transplantologii. Zosia, jak mówi, jest żywym przykładem na to, że warto to robić.

Pani Kasia zdaje sobie sprawę, że decyzja o przekazaniu organów zmarłej, najbliższej osoby może być dla rodziny trudna. Ale…
Chcemy pokazać osobom, które są w trudnej sytuacji w swoim życiu, że mimo wszystko część ich dziecka dalej może żyć. Pokazujemy, że dbamy o to serce. Nigdy nie zapomnijmy tym rodzicom, którzy zgodzili się pomimo strasznej tragedii, przekazać dalej dar życia. Mimo, że my się nie znamy, to ja cały czas o nich pamiętam. Pamiętam, że w tym trudnym czasie zgodzili się to zrobić. I o tym aniołku też będziemy zawsze pamiętać – mówi wzruszona pani Katarzyna.

Dziś pani Katarzyna Łatas, wraz ze swoją Zosią, wzięły udział w Biegu po Nowe Życie, by dać nadzieję tym rodzinom, które czekają na dawców. By pokazać, że przeszczep to jest nowe życie. I by upewnić w tym przekonaniu tych, którzy przeżywają teraz tragedie związane ze śmiercią bliskich i mogą podjąć decyzję o przekazaniu narządów zmarłego, osobom oczekującym na przeszczep. 

Dr Szymon Pawlak, Katarzyna Łatas, Bogumiła Król i ZOSIA

Możemy zrobić dowolną ilość przeszczepów

Do Wisły przyjechały nie tylko osoby po przeszczepie i na przeszczep czekające. Ale również lekarze, za sprawą których cud nowego życia mógł się wydarzyć. W Biegu po Nowe Życie pobiegł dziś razem ze swoimi pacjentami, między innymi, dr Szymon Pawlak, kierownik oddziału kardiochirurgii dziecięcej i programu transplantacyjnego dla dzieci i dorosłych z Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Doktor Pawlak ma już na swoim koncie około 200 przeszczepów. Jak mówi, liczba przeszczepów w Polsce zwiększa się, ale tak naprawdę liczba dokonanych transplantacji jest uzależniona do liczby dawców.
Możemy zrobić niemalże dowolną ilość przeszczepów w Polsce, natomiast jesteśmy ograniczeni ilością zgłoszonych narządów, które możemy przeszczepić – podkreśla.
Doktora Pawlaka zapytałam, czy nadal trzeba przekonywać osoby, które straciły swoich bliskich, żeby zdecydowały się przekazać dar jakim jest narząd osoby zmarłej? 
Często tak, ale spotykamy się też z sytuacją zupełnie odwrotną, w której rodziny osób zmarłych wręcz cieszą się, jeżeli osoba zmarła zostaje dawcą, dlatego że widzą w tym sens tej śmierci, widzą w tym przedłużenie życia tego zmarłego członka rodziny w innych osobach, które mu uratowały życie – odpowiada.

W dzisiejszym Biegu po Nowe Życie wzięło udział 90 sztafet złożonych z osób po transplantacjach, lekarzy, koordynatorów transplantacyjnych. Byli też znani i powszechnie lubiani, jak aktorka Jolanta Fraszyńska.

Nie zabrakło również młodzieży promującej w swoich szkołach ideę transplantologii. Byli między innymi uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Tychach czy Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych z Żywca.

Uczniowie ZSME z Żywca
LO im. Zbigniewa Religi z Gilowic (w gminie Miedźna)

Nie wszyscy, którzy przyjechali dziś do Wisły, by wziąć udział w biegu, ostatecznie wzięli w nim udział. Dwóch lekarzy błyskawicznie opuściło Wisłę i pojechało do Zabrza, by… przeszczepić płuca!

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]