powiat bielski

Szczątki zwierząt w reklamówce? Mieszkańcy Jaworza alarmują

today10.06.2026 19:56

Tło
share close

Niepokojące znalezisko w Jaworzu. Dziś rano przy ul. Pagórkowej pani Malwina zauważyła zakrwawioną reklamówkę. Podeszła i sprawdziła co znajduje się w środku. Jak relacjonuje, w reklamówce było rozczłonkowane zwierzę lub zwierzęta…

Ulica Pagórkowata to boczna ulica w Jaworzu, w pobliżu tężni i Parku Zdrojowego. Pani Malwina zauważyła reklamówkę jadąc do pracy.
Worek był cały zakrwawiony, dlatego ja się zatrzymałam. I tak trochę odchyliłam ten worek, no i zobaczyłam tam po prostu to ciało. Nie wiedziałam, czy to jest kot, czy to jest piesek, czy jakiś królik, ale miało takie dłuższe futerko. No i było trochę zmasakrowane i było tam dużo krwi.(…) Na pewno było tam więcej niż jedno zwierzę. Jestem przekonana, że widziałam tam kości. Jakby łapki… Nie wiem, nie znam się tak na tym, ale na pewno były tam kości – opowiada mieszkanka Jaworza.

  • cover play_arrow

    Szczątki zwierząt w reklamówce? Mieszkańcy Jaworza alarmują Izabela Janoszek

Pani Malwina zadzwoniła na numer alarmowy 112. Zgłoszenie przyjął komisariat policji w Jasienicy. Co ustalili policjanci? Mieszkance Jaworza przekazano, że w reklamówce było ciało kota.
Powiedzieli, że zabezpieczyli ciało i że najprawdopodobniej kot umarł śmiercią naturalną – relacjonuje pani Malwina. Do tematu na pewno wrócimy z komentarzem Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Tymczasem nasza rozmówczyni twierdzi, że od pewnego czasu w Jaworzu dochodzi do celowego trucia psów i kotów. Na dodatek, zwierzęta nagle znikają ze swoich domów.

Trzy osoby dzisiaj do mnie napisały, że właśnie im zaginęły koty. Jedna pani właśnie też pisała o tych dwóch kotach. I to ją zaniepokoiło, że to nie był jeden, tylko właśnie dwa koty. I nawet ona się mnie pytała, czy w tym worku nie było dwóch kotów i jakie kolory miały… Ale to trudno stwierdzić – opowiada pani Malwina. Wyjaśnia, że worka całkowicie nie otworzyła. Nie miała przy sobie ostrego narzędzia, którym mogłaby otworzyć pakunek ani rękawiczek. Zobaczyła krew i kości wystające z futra.

Zaniepokojeni mieszkańcy zapowiadają, że zwrócą uwagę władz gminy na ostatnie zdarzenia związane ze zwierzętami. Zamierzają poinformować o sytuacji wójt Jaworza Annę Skotnicką-Nędzką.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]