Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Przez dwa miesiące przemierzali beskidzkie lasy z taśmami mierniczymi, notatnikami i ogromnym zapałem. W deszczu, upale i na stromych zboczach szukali najcenniejszych fragmentów przyrody. Efekt? Wokół Bielska-Białej udało się zidentyfikować dziesiątki starolasów, a bielska grupa wolontariuszy wykonała jedną piątą całej pracy przeprowadzonej w ramach ogólnopolskiej akcji. Jak podkreślają uczestnicy, było to nie tylko przyrodnicze odkrywanie Beskidów, ale też niezwykłe doświadczenie wspólnoty i poczucia sprawczości.
Akcja została zainicjowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W Bielsku-Białej zaangażowali się w nią społecznicy związani z inicjatywą Las wokół miast.
– W zeszłym roku ministerstwo ogłosiło propozycję dla społeczników, żeby zidentyfikować starolasy, czyli takie najcenniejsze fragmenty lasów. Przystąpiliśmy do akcji i przez dwa miesiące chodziliśmy po lasach, wyłuskując wiele perełek – mówi Jacek Zachara ze Stowarzyszenia Olszówka oraz inicjatywy Las wokół miast.
Jak wyjaśnia przyrodniczka Sylwia Bochenko, pojęcie starolasów dopiero zaczyna funkcjonować w Polsce. – Chodzi o dojrzałe ekosystemy leśne, które zaczynają przypominać lasy pierwotne. Wyróżnia je wiek drzewostanu, ilość martwego drewna, obecność mikrosiedlisk oraz gatunków reliktowych, które mogą żyć wyłącznie w dojrzałych ekosystemach – tłumaczy.
Nasuwa się jednak pytanie czy leśnicy nie mieli, do tej pory, „zinwentaryzowanych” starolasów? Jak wyjaśnia Sylwia Bochenko, Lasy Państwowe dysponują swoimi ewidencjami, ale niektóre z nich przestały odpowiadać rzeczywistości.
– I tu wkraczamy my, którzy mieliśmy mnóstwo motywacji i zapału do tego, żeby przebadać to jeszcze raz analogowo w terenie, mierząc każdy kawałek tego lasu. Więc my zaktualizowaliśmy te dane – podkreśla przyrodniczka z Bielska-Białej.
Okazało się, że wokół Bielska-Białej jest bardzo dużo cennych miejsc. – Są drzewa mające ponad 200 lat i całe drzewostany, które od dawna nie były wycinane. Mają mnóstwo mikrosiedlisk i tworzą niezwykłe ekosystemy. Często wystarczy zejść kawałek ze szlaku, by znaleźć się w takim miejscu – opowiada Sylwia Bochenko.
play_arrow
Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek
Przyrodnicy zwracają uwagę, że inaczej patrzą na las niż leśnicy. – Leśnicy są świetnie przygotowani do prowadzenia gospodarki leśnej. My patrzymy na cały ekosystem, na życie, które jest ze sobą powiązane. Dostrzegamy potencjał występowania gatunków chronionych, których dramatycznie ubywa – mówi przyrodniczka.
Do akcji przyłączyło się ponad 50 osób. Wśród nich była bielszczanka Ola Liana, która od początku działa w inicjatywie Las wokół miast.
– To była dla mnie wyjątkowa akcja. Goniłam po lasach, mierzyłam drzewa i martwe drewno, a przy okazji ogromnie dużo się nauczyłam. Działaliśmy z poczuciem wspólnego celu i sprawczości. Nawet jeśli nie mogłam przyjechać, wiedziałam, że jest nas wielu i praca będzie wykonana – opowiada.
play_arrow
Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek
Wolontariusze pracowali w kilkuosobowych zespołach. Każdy miał swoje zadanie. – Dostawaliśmy do ręki metry i pięćdziesięciometrowe taśmy. Trzeba było przedzierać się przez młodniki, więc podrapane ręce czy twarz były czymś normalnym. Jedna osoba mierzyła, druga zapisywała dane, a przyrodnicy prowadzili dodatkową inwentaryzację – mówi Maciej Szwagrzyk, bielszczanin, aktywista i DJ!
play_arrow
Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek
W całej Polsce opracowano 206 wydzieleń leśnych. Aż 42 z nich zbadali społecznicy z Bielska-Białej. – Dokonaliśmy cudu, zmierzyliśmy 42 wydzielenia i to było najskuteczniejsze mierzenie z całej Polski! Pobiliśmy rekord Polski! Rekord świata! – cieszy się Maciek.
Prace trwały przez kilkadziesiąt wyjść terenowych. Czasami w deszczu, czasami podczas upałów i na stromych stokach.
– Udało mi się dołączyć do akcji starolasy trzykrotnie i było to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Grupa uśmiechniętych ludzi z pasją, działających dla wspólnego dobra, to coś niezwykłego – przyznaje Maciej Szwagrzyk.
Dodaje, że do pierwszej wyprawy dostał jedynie pinezkę zaznaczoną na mapie.
– Musiałem zejść ze ścieżki i szukać grupy po dźwiękach dochodzących z lasu. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda – wspomina.
Ola Liana podkreśla, że wykonana przez nich praca, to dzieło całego zespołu. Jacka Zachary, Renaty Lejawki czy Sylwii Bochenko, którzy kierowali akcją i wolontariuszy. – Ja byłam tą taką mrówką goniącą po lasach – uśmiecha się Ola.

Zdaniem uczestników akcji najważniejszym efektem jest nie tylko sama dokumentacja starolasów, ale także stworzenie grupy ludzi dla których celem jest ochrona beskidzkich lasów..
– Skonsolidowała się społeczność osób, które identyfikują się z obszarem, który badali. To bardzo ważne, bo w lipcu będzie poddane pod konsultacje podsumowanie dotyczące tworzenia lasów społecznych. Chcemy zachęcić mieszkańców i słuchaczy Radia BIELSKO do udziału w wypisywaniu ankiet i wyrażania swojego zdania na temat ochrony lasów – zapowiada Jacek Zachara.
play_arrow
Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek
Maciej Szwagrzyk zachęca wszystkich do podobnej aktywności, jakiej sam doświadczył w beskidzkich lasach.
– Wolontariat to piękna przygoda. Można poznać wspaniałych ludzi i zrobić coś naprawdę ważnego. To wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Warto się angażować – podkreśla.


Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO