Bielsko-Biała

Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski

today23.06.2026 06:01

Tło
share close

Przez dwa miesiące przemierzali beskidzkie lasy z taśmami mierniczymi, notatnikami i ogromnym zapałem. W deszczu, upale i na stromych zboczach szukali najcenniejszych fragmentów przyrody. Efekt? Wokół Bielska-Białej udało się zidentyfikować dziesiątki starolasów, a bielska grupa wolontariuszy wykonała jedną piątą całej pracy przeprowadzonej w ramach ogólnopolskiej akcji. Jak podkreślają uczestnicy, było to nie tylko przyrodnicze odkrywanie Beskidów, ale też niezwykłe doświadczenie wspólnoty i poczucia sprawczości.

Czym są starolasy?

Akcja została zainicjowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W Bielsku-Białej zaangażowali się w nią społecznicy związani z inicjatywą Las wokół miast.
W zeszłym roku ministerstwo ogłosiło propozycję dla społeczników, żeby zidentyfikować starolasy, czyli takie najcenniejsze fragmenty lasów. Przystąpiliśmy do akcji i przez dwa miesiące chodziliśmy po lasach, wyłuskując wiele perełek – mówi Jacek Zachara ze Stowarzyszenia Olszówka oraz inicjatywy Las wokół miast.
Jak wyjaśnia przyrodniczka Sylwia Bochenko, pojęcie starolasów dopiero zaczyna funkcjonować w Polsce. – Chodzi o dojrzałe ekosystemy leśne, które zaczynają przypominać lasy pierwotne. Wyróżnia je wiek drzewostanu, ilość martwego drewna, obecność mikrosiedlisk oraz gatunków reliktowych, które mogą żyć wyłącznie w dojrzałych ekosystemach – tłumaczy.

Ponad 200-letnie drzewa tuż obok szlaków

Nasuwa się jednak pytanie czy leśnicy nie mieli, do tej pory, „zinwentaryzowanych” starolasów? Jak wyjaśnia Sylwia Bochenko, Lasy Państwowe dysponują swoimi ewidencjami, ale niektóre z nich przestały odpowiadać rzeczywistości.
 – I tu wkraczamy my, którzy mieliśmy mnóstwo motywacji i zapału do tego, żeby przebadać to jeszcze raz analogowo w terenie, mierząc każdy kawałek tego lasu. Więc my zaktualizowaliśmy te dane – podkreśla przyrodniczka z Bielska-Białej.

Okazało się, że wokół Bielska-Białej jest bardzo dużo cennych miejsc. – Są drzewa mające ponad 200 lat i całe drzewostany, które od dawna nie były wycinane. Mają mnóstwo mikrosiedlisk i tworzą niezwykłe ekosystemy. Często wystarczy zejść kawałek ze szlaku, by znaleźć się w takim miejscu – opowiada Sylwia Bochenko.

  • cover play_arrow

    Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek

Przyrodnicy zwracają uwagę, że inaczej patrzą na las niż leśnicy. – Leśnicy są świetnie przygotowani do prowadzenia gospodarki leśnej. My patrzymy na cały ekosystem, na życie, które jest ze sobą powiązane. Dostrzegamy potencjał występowania gatunków chronionych, których dramatycznie ubywa – mówi przyrodniczka.

Ponad 50 wolontariuszy i rekord Polski

Do akcji przyłączyło się ponad 50 osób. Wśród nich była bielszczanka Ola Liana, która od początku działa w inicjatywie Las wokół miast.
To była dla mnie wyjątkowa akcja. Goniłam po lasach, mierzyłam drzewa i martwe drewno, a przy okazji ogromnie dużo się nauczyłam. Działaliśmy z poczuciem wspólnego celu i sprawczości. Nawet jeśli nie mogłam przyjechać, wiedziałam, że jest nas wielu i praca będzie wykonana – opowiada.

  • cover play_arrow

    Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek

Wolontariusze pracowali w kilkuosobowych zespołach. Każdy miał swoje zadanie. – Dostawaliśmy do ręki metry i pięćdziesięciometrowe taśmy. Trzeba było przedzierać się przez młodniki, więc podrapane ręce czy twarz były czymś normalnym. Jedna osoba mierzyła, druga zapisywała dane, a przyrodnicy prowadzili dodatkową inwentaryzację – mówi Maciej Szwagrzyk, bielszczanin, aktywista i DJ!

  • cover play_arrow

    Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek

W całej Polsce opracowano 206 wydzieleń leśnych. Aż 42 z nich zbadali społecznicy z Bielska-Białej. – Dokonaliśmy cudu, zmierzyliśmy 42 wydzielenia i to było najskuteczniejsze mierzenie z całej Polski! Pobiliśmy rekord Polski! Rekord świata! – cieszy się Maciek.

„Jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie robiłem”

Prace trwały przez kilkadziesiąt wyjść terenowych. Czasami w deszczu, czasami podczas upałów i na stromych stokach.
Udało mi się dołączyć do akcji starolasy trzykrotnie i było to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Grupa uśmiechniętych ludzi z pasją, działających dla wspólnego dobra, to coś niezwykłego – przyznaje Maciej Szwagrzyk.
Dodaje, że do pierwszej wyprawy dostał jedynie pinezkę zaznaczoną na mapie.
Musiałem zejść ze ścieżki i szukać grupy po dźwiękach dochodzących z lasu. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda – wspomina.

Ola Liana podkreśla, że wykonana przez nich praca, to dzieło całego zespołu. Jacka Zachary, Renaty Lejawki czy Sylwii Bochenko, którzy kierowali akcją i wolontariuszy. – Ja byłam tą taką mrówką goniącą po lasach – uśmiecha się Ola.

fot.: Las wokół miast

To dopiero początek

Zdaniem uczestników akcji najważniejszym efektem jest nie tylko sama dokumentacja starolasów, ale także stworzenie grupy ludzi dla których celem jest ochrona beskidzkich lasów..
Skonsolidowała się społeczność osób, które identyfikują się z obszarem, który badali. To bardzo ważne, bo w lipcu będzie poddane pod konsultacje podsumowanie dotyczące tworzenia lasów społecznych. Chcemy zachęcić mieszkańców i słuchaczy Radia BIELSKO do udziału w wypisywaniu ankiet i wyrażania swojego zdania na temat ochrony lasów – zapowiada Jacek Zachara.

  • cover play_arrow

    Szukali leśnych perełek wokół Bielska-Białej. Ustanowili rekord Polski Izabela Janoszek

Maciej Szwagrzyk zachęca wszystkich do podobnej aktywności, jakiej sam doświadczył w beskidzkich lasach.
Wolontariat to piękna przygoda. Można poznać wspaniałych ludzi i zrobić coś naprawdę ważnego. To wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Warto się angażować – podkreśla.

fot.: Las wokół miast

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]