Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
– Przecież wy sobie jaja robicie. Bielsko jest mistrzem, ale w wycince drzew. Gdzie wy macie zielone miasto? – to jeden z komentarzy, które pojawiły się pod informacją o zakwalifikowaniu Bielska-Białej do finału konkursu o tytuł Zielonej Stolicy Europy 2028.
Pod miejskim wpisem w mediach społecznościowych informującym o tym fakcie nie brakowało podobnych opinii. Internauci zarzucali władzom „wszechobecną betonozę”, wycinanie drzew, sprzedaż terenów zielonych i pozostawianie wysuszonych trawników. – To chyba jakiś mało śmieszny żart – pisali.
Bielsko-Biała znalazło się jednak w gronie pięciu europejskich finalistów. O tytuł rywalizuje z Aalborgiem, Koszycami, Porto i Saragossą. Miasta zostały wybrane przez panel niezależnych ekspertów spośród 17 kandydatów.
Do krytycznych komentarzy odniósł się na antenie Radia BIELSKO zastępca prezydenta miasta Adam Ruśniak. Jak przekonywał, Zielona Stolica Europy nie musi być miastem bez problemów, w którym nie wycina się żadnego drzewa i nie prowadzi dużych inwestycji.
– To miasto w drodze, a nie miasto idealne. Komisja Europejska wie, że idealnych miast w Europie nie ma – tłumaczył.
Według niego do finału trafiają miasta, które już wprowadziły istotne zmiany, ale przede wszystkim mają plan dalszej poprawy jakości życia mieszkańców.
Ruśniak podkreślał również, że konkurs nie polega wyłącznie na liczeniu drzew. Eksperci oceniali siedem obszarów związanych między innymi z jakością powietrza i wody, gospodarką odpadami, hałasem, bioróżnorodnością oraz przeciwdziałaniem skutkom zmian klimatu i dostosowywaniem miasta do tych zmian.
Jednym z częściej powtarzanych zarzutów mieszkańców jest wycinka drzew. Wiceprezydent zapewniał, że miasto nie usuwa ich „na potęgę”. Do wycinek ma dochodzić przede wszystkim wtedy, gdy wymagają tego inwestycje, które są przeprowadzane na wniosek mieszkańców lub po to, aby lepiej się im żyło.
Jako przykład podał modernizowaną ulicę 1 Maja. W związku z koniecznością wymiany sieci kanalizacyjnej i wykonaniem głębokich wykopów usunięto tam kilkanaście drzew. Ruśniak zapowiedział jednak, że po zakończeniu prac pojawi się ich dwa razy więcej. Posadzone mają zostać od razu większe drzewa, a także setki krzewów i bylin.
Ulica 1 Maja ma się zmienić w pierwszy w Bielsku-Białej woonerf – przestrzeń, w której piesi będą mieli pierwszeństwo przed samochodami.
– Pewnych inwestycji bez wycinki zrobić się nie da. Robimy je jednak po to, aby mieszkańcom żyło się wygodniej, a później rekompensujemy usuniętą zieleń nowymi nasadzeniami – argumentował zastępca prezydenta.
Wiceprezydent zwracał uwagę, że finał konkursu jest także zasługą samych bielszczan. Jako przykład podał poprawę jakości powietrza. W ciągu dekady objętej miejskim wnioskiem zlikwidowano w Bielsku-Białej prawie 10 tysięcy kopciuchów.
– To efekt wysiłku mieszkańców, którzy zdecydowali się wymienić stare źródła ogrzewania, często wydając na ten cel własne pieniądze – mówił.
Na ograniczenie zanieczyszczeń wpływać ma również wprowadzanie stref dla samochodów z niższymi dopuszczalnymi prędkościami. Ruśniak przypominał też o rozmieszczonych w mieście ekosłupkach monitorujących jakość powietrza, które przez wiele dni w roku pokazują kolor zielony.
Zdaniem zastępcy prezydenta miasto może się pochwalić także rozwojem sieci kanalizacyjnej. Obecnie podłączonych ma być do niej ponad 96 procent mieszkańców, a w ciągu ostatnich dziesięciu lat wybudowano ponad 81 kilometrów kanalizacji.
Ruśniak mówił również o miejskiej sortowni odpadów, budowie punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych oraz inicjatywach pozwalających oddawać niepotrzebne przedmioty do ponownego wykorzystania.
Odpierał też zarzuty dotyczące braku zieleni. Jak przekonywał, badania prowadzone na podstawie zdjęć satelitarnych wskazują, że Bielsko-Biała należy do polskich miast o dużym stopniu pokrycia drzewami.
Argumenty wiceprezydenta zapewne nie przekonają wszystkich komentujących. Dla wielu mieszkańców najbardziej widoczne są bowiem konkretne wycinki, nowe inwestycje deweloperskie i place, na których latem brakuje cienia.
Ruśniak przekonuje jednak, że wejście do finału nie oznacza, iż Komisja Europejska uznała Bielsko-Białą za miasto pozbawione ekologicznych problemów. Ma być potwierdzeniem, że w ostatniej dekadzie wykonano pracę, którą niezależni eksperci ocenili wysoko, a miasto ma realny plan dalszych zmian.
play_arrow
Mieszkańcy krytykują, wiceprezydent broni zielonych ambicji Bielska-Białej Beata Stekla
Autor:
Beata Stekla
[email protected]
Teatr, kino, muzyka, sztuka - czyli wszystko to, co interesuje kulturalnego człowieka.
close
Copyright Radio BIELSKO