powiat bielski

Kierowcy alarmują: na remontowanym odcinku DK52 w Kozach tworzy się chaos. „To jeden wielki dramat” AKTUALIZACJA

today16.07.2026 13:11 2

Tło
share close

Kierowcy skarżą się na sytuację na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 52 w Kozach. Jak relacjonuje słuchacz Radia BIELSKO, od kilku dni dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji, w których pojazdy jadące z przeciwnych kierunków spotykają się na zwężonym fragmencie jezdni.

„Spotykają się w połowie drogi”

– Auta jadące od strony Bielska dostają zielone światło i wjeżdżają na remontowany odcinek. Po chwili są zatrzymywane przez pracowników budowy. W tym czasie od strony Kóz zapala się zielone światło i ruszają kolejne samochody. Spotykają się w połowie drogi i zaczyna się jeden wielki dramat – relacjonuje słuchacz Radia BIELSKO, pan Bartosz.

  • cover play_arrow

    Kierowcy alarmują: na remontowanym odcinku DK52 w Kozach tworzy się chaos. „To jeden wielki dramat” AKTUALIZACJA Izabela Janoszek

Jak dodaje, kierowcy próbują ratować sytuację, zjeżdżając na pobocze lub cofając, jednak nie zawsze jest to możliwe.

– To jest łuk drogi, więc kierowcy z tyłu nie widzą, co się dzieje. Trąbią, bo nie rozumieją, dlaczego ktoś nagle cofa. Czasem udrożnienie ruchu trwa nawet kilkanaście minut – mówi.

Problem także z ciężarówkami

Dodatkowe utrudnienia mają dotyczyć samochodów ciężarowych wjeżdżających do znajdującego się przy drodze składu budowlanego.

– Tiry zatrzymują się, próbują skręcić i wtedy cały ruch staje. W tym czasie sygnalizacja zmienia światła i na zwężenie wjeżdżają kolejne samochody z przeciwnego kierunku – opowiada słuchacz.

„Może trzeba na chwilę zatrzymać ruch z obu stron?”

Zdaniem pana Bartosza rozwiązaniem mogłoby być czasowe wstrzymywanie ruchu z obu kierunków podczas wykonywania prac na jezdni.

– Można byłoby na kilka minut zapalić czerwone światło z obu stron, wykonać niezbędne prace, na przykład koparką, a później ponownie uruchomić ruch. Teraz wygląda to tak, jakby sygnalizacja była źle ustawiona i zbyt szybko przepuszczała samochody z obu kierunków – uważa.

Jak dodaje, zamieszanie potęguje również wyjazd z pobliskiego sklepu. Kierowcy opuszczający parking nie zawsze wiedzą, z której strony mogą spodziewać się nadjeżdżających pojazdów.

Sprawę zgłoszoną przez słuchacza przekazaliśmy zarządcy drogi oraz wykonawcy robót z prośbą o odniesienie się do zgłaszanych problemów.

AKTUALIZACJA

W miejscu prowadzenia robót sygnalizacja świetlna działa zgodnie z zatwierdzonym projektem tymczasowej organizacji ruchu oraz zatwierdzonym programem sygnalizacji. Program ten został opracowany na podstawie analizy parametrów drogi, rozmieszczenia sygnalizatorów oraz natężenia ruchu, a następnie uzyskał wymagane uzgodnienia właściwych instytucji, w tym zarządcy drogi i Policji – informuje w odpowiedzi na nasze pytania firma Eurovia, która wykonuje prace na DK52.

Nie ma możliwości, aby sygnalizacja wyświetlała w tym samym czasie zielone światło dla obu kierunków ruchu. System wyposażony jest w zabezpieczenia, a w przypadku wykrycia jakiejkolwiek nieprawidłowości automatycznie przechodzi w tryb awaryjny, co oznacza, że w miejscu prowadzenia robót sygnalizacja świetlna nie może funkcjonować niezgodnie z zatwierdzonym programem sygnalizacji – twierdzi Eurovia.

Firma podaje, że niebezpieczne sytuacje mogą być efektem niestosowania się niektórych uczestników ruchu do sygnalizacji świetlnej.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]