Bielsko-Biała

Mieszkańcy chcieli zapłacić za połowę remontu. Miasto mówi nie

today01.06.2026 09:40

Tło
share close

To sytuacja, która – jak przyznaje radny Roman Matyja – nie miała dotąd miejsca w Bielsku-Białej. Mieszkańcy ulicy Łuczników w Kamienicy zadeklarowali, że są gotowi pokryć połowę kosztów remontu miejskiej drogi, po to aby ułatwić sobie dojazd do własnej posesji. Mimo tej propozycji magistrat nie zamierza realizować inwestycji.

Bezprecedensowa propozycja mieszkańców

Sprawę nagłośnił w interpelacji radny Roman Matyja. Jak podkreślił, podczas spotkania Rady Osiedla Kamienica mieszkańcy przedstawili bardzo konkretną propozycję dotyczącą remontu około 200-metrowego odcinka ulicy Łuczników. Według wstępnych kosztorysów przygotowanych przez firmy współpracujące z miastem koszt wykonania nowej nawierzchni miałby wynieść około 100 tys. zł. Mieszkańcy zadeklarowali, że są gotowi wyłożyć na ten cel około 50 tys. zł, czyli połowę potrzebnej kwoty.

– Jako wieloletni radny Rady Miejskiej w Bielsku-Białej muszę podkreślić, że po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, w której prywatni mieszkańcy deklarują pokrycie aż 50 proc. kosztów remontu miejskiej drogi – napisał w interpelacji radny Roman Matyja. Jak zaznaczał  w treści pisma, inicjatywa jest przykładem dużego zaangażowania społecznego i troski o wspólną przestrzeń.

Mieszkańcy skarżą się na stan drogi

Według mieszkańców obecny stan nawierzchni powoduje liczne utrudnienia. Problemem są między innymi kurz i zapylenie, które obniżają komfort życia okolicznych mieszkańców. W ocenie inicjatorów remontu wykonanie asfaltowej nawierzchni poprawiłoby zarówno bezpieczeństwo, jak i estetykę tej części osiedla.

Miasto: są ważniejsze wydatki

W odpowiedzi na interpelację władze Bielska-Białej odmówiły realizacji zadania. Magistrat tłumaczy, że obecnie środki finansowe przeznaczane są przede wszystkim na kontynuację już rozpoczętych inwestycji oraz projektów realizowanych przy wsparciu funduszy zewnętrznych. Jak podkreślono, na terenie miasta jednocześnie prowadzonych jest wiele inwestycji drogowych i infrastrukturalnych wymagających znaczących nakładów finansowych, a możliwości uruchamiania kolejnych zadań są obecnie ograniczone.

Jest projekt, ale nie wiadomo kiedy powstanie droga

Miasto zwraca również uwagę, że dla tego fragmentu ulicy Łuczników istnieje już dokumentacja projektowa obejmująca budowę nowego układu drogowego. W związku z planowaną w przyszłości kompleksową przebudową wykonywanie obecnie remontu istniejącej nawierzchni uznano za nieuzasadnione z punktu widzenia gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Problem w tym, że nie wiadomo, kiedy inwestycja miałaby zostać zrealizowana.

„Można było znaleźć kompromis”

Do odpowiedzi miasta odniósł się w rozmowie z Radiem BIELSKO radny Roman Matyja. Przyznaje, że część argumentów magistratu jest zrozumiała, ponieważ planowana inwestycja ma znacznie szerszy zakres niż sam remont nawierzchni. – To inwestycja kilkunastomilionowa, zaczyna się od ulicy Karpackiej, a kończy się na ulicy Jeżynowej. To jakby jest pewne uzasadnienie – mówi radny.

Jego zdaniem kluczowy problem polega jednak na tym, że mieszkańcy nie wiedzą, kiedy inwestycja zostanie zrealizowana. – Jeżeli to będzie wybudowane w ciągu roku czy dwóch lat, to mieszkańcy mogą poczekać. Ale jeżeli będzie się to przedłużało przez kolejne lata, to temat dalej będzie uciążliwy – podkreśla.

Roman Matyja zwraca uwagę, że utrzymywanie obecnej drogi również generuje koszty związane z dosypywaniem i zagęszczaniem kruszywa. – Uważam, że można byłoby zawrzeć kompromis, tym bardziej że nie zdarzyło mi się, żeby ludzie chcieli dać tyle pieniędzy. Dobra wola z obu stron i kompromis jest do zawarcia – ocenia. Na razie jednak stanowisko miasta pozostaje niezmienne. Remont proponowany przez mieszkańców nie jest obecnie planowany.

  • cover play_arrow

    Mieszkańcy chcieli zapłacić za połowę remontu. Miasto mówi nie Adam Kanik

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]