Bielsko-Biała

Kontrola biletów ujawniła ważny problem

today29.10.2026 15:57

Tło
share close

Czy pasażer korzystający z ulgi w autobusach MZK powinien za każdym razem wozić ze sobą oryginał zaświadczenia lekarskiego, nawet jeśli ma elektroniczną legitymację osoby z niepełnosprawnością? Do władz Bielska-Białej w tej sprawie zwrócił się radny Konrad Łoś. Mieszkańcy skarżą się nie tylko na konieczność noszenia papierowych dokumentów, ale również na sytuacje, w których podczas kontroli mogą ujawnić innym pasażerom informacje o swoim stanie zdrowia. Miasto wyjaśnia obowiązujące zasady.

Mieszkańcy chcą korzystać ze skanów dokumentów

W interpelacji skierowanej do prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego Konrad Łoś zwrócił się o zmianę regulaminu przewozu osób i rzeczy w komunikacji miejskiej. Chodzi o dopuszczenie kopii, skanu lub zdjęcia zaświadczenia lekarskiego zapisanego w telefonie albo tablecie, zamiast obowiązku okazywania oryginału.

Jak opisuje radny, mieszkańcy rozumieją konieczność posiadania dokumentów potwierdzających uprawnienia do ulgi, takich jak legitymacja szkolna czy legitymacja osoby z niepełnosprawnością. Wątpliwości budzi jednak wymóg codziennego wożenia ze sobą oryginału zaświadczenia lekarskiego.

W interpelacji przywołano przypadek osoby, która przez dwa lata przewoziła dokument w papierowej formie. Z czasem zaświadczenie uległo zniszczeniu, dlatego jego właściciel wykonał skan i zapisał go w telefonie. Podczas kontroli biletowej taka forma nie została jednak uznana.

W autobusie można ujawnić informacje o zdrowiu

Według relacji przekazanej radnemu szczególnie problematyczna była sytuacja, w której kontroler zażądał okazania zaświadczenia potwierdzającego uprawnienie do ulgi związanej z określonym schorzeniem. Kontrola odbywała się w obecności innych pasażerów. -Zainteresowani dopytują, jak do tego wszystkiego mają się przepisy RODO, skoro o tak wrażliwych danych kontroler musiał zapytać w autobusie, podczas kontroli, przy innych pasażerach? – napisał Konrad Łoś.

Radny zwraca uwagę, że pasażerowie mogli w ten sposób dowiedzieć się o chorobie osoby kontrolowanej. Autor interpelacji apeluje o wprowadzenie rozwiązań, które ułatwią korzystanie z ulg i pozwolą lepiej chronić prywatność pasażerów.

Miasto: skan nie zastępuje dokumentu

Na interpelację odpowiedział sekretarz miasta Michał Kłusak. Wyjaśnił, że zgodnie z przepisami prawa przewozowego pasażer musi posiadać ważny bilet oraz dokument uprawniający do przejazdu ulgowego i okazać go na żądanie kontrolera. Jak wskazał sekretarz, kserokopia, skan czy zdjęcie dokumentu zapisane w telefonie nie są co do zasady traktowane jak oryginał ani dokument elektroniczny. Stanowią jedynie odwzorowanie, które można łatwo zmodyfikować. Z tego względu – według miasta – nie zapewniają wystarczającej wiarygodności podczas kontroli.

Michał Kłusak wyjaśnił również, że zaświadczenie lekarskie jest wymagane w przypadku ulgi związanej z ograniczeniami w poruszaniu się. Sama legitymacja osoby z niepełnosprawnością, także w wersji elektronicznej, nie zawiera odpowiedniego wpisu potwierdzającego konkretny rodzaj schorzenia. Jak zaznaczył, symbole umieszczane w legitymacjach mogą odnosić się do szerszej grupy problemów zdrowotnych.

MZK przypomni kontrolerom o dyskrecji

Miasto zapewnia jednak, że kontrola dokumentów powinna odbywać się z poszanowaniem prywatności. Według odpowiedzi sekretarza kontroler jedynie zapoznaje się z dokumentem, nie utrwala danych ani nie ujawnia ich osobom trzecim. Jednocześnie Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej zobowiązał się przypomnieć pracownikom przeprowadzającym kontrole o obowiązku zachowania dyskrecji.

Zapowiedziano także rozeznanie w zakresie możliwości rozwoju elektronicznych nośników biletowych i kodowania dokumentów pasażerów. Na razie nie przedstawiono jednak konkretnego terminu ani rozwiązania, które pozwalałoby zastąpić papierowe zaświadczenie jego skanem lub zdjęciem w telefonie.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]