Bielsko-Biała

Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Utrudnienia na S1 potrwają jeszcze kilka miesięcy

today08.06.2026 12:18

Tło
share close

Od wielu tygodni kierowcy korzystający z drogi ekspresowej S1 w Bielsku-Białej skarżą się na utrudnienia przed węzłem Mikuszowice w kierunku Żywca. Zwężenie jezdni powoduje spowolnienie ruchu i tworzenie się korków, szczególnie w godzinach szczytu. Jak wyjaśnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, powodem utrudnień jest uszkodzenie jednego z elementów konstrukcyjnych drogi, a na rozwiązanie przyjdzie nam poczekać co najmniej do jesieni.

Pękła dylatacja

O sprawę zapytaliśmy katowicki oddział GDDKiA. Jak informuje rzecznik Marcin Twardysko, ograniczenie ruchu zostało wprowadzone z powodu awarii urządzenia dylatacyjnego. – Element ten był eksploatowany przez kilkanaście lat i uległ uszkodzeniu. Doszło do jego pęknięcia, co uniemożliwia bezpieczny przejazd pojazdów. Z tego względu konieczne było wprowadzenie zwężenia w rejonie dylatacji – wyjaśnia rzecznik.

Dylatacje to specjalne elementy konstrukcyjne montowane na mostach, wiaduktach i estakadach. Pozwalają one na bezpieczną pracę obiektu pod wpływem zmian temperatury oraz obciążeń generowanych przez ruch pojazdów.

Trwa produkcja nowego elementu

Jak podkreśla GDDKiA, uszkodzonego urządzenia nie da się naprawić w prosty sposób. Konieczna jest jego całkowita wymiana. – Tego typu elementy są projektowane indywidualnie dla konkretnego obiektu, dlatego konieczne było przygotowanie projektu nowego urządzenia oraz jego zamówienie. Aktualnie jesteśmy na etapie produkcji nowego urządzenia – informuje Marcin Twardysko.

To właśnie konieczność zaprojektowania i wykonania elementu na zamówienie sprawia, że cała procedura trwa znacznie dłużej niż standardowe prace remontowe.

Kiedy koniec utrudnień?

Kierowcy pytają przede wszystkim o termin przywrócenia pełnej przejezdności. Według informacji przekazanych przez GDDKiA utrudnienia powinny zakończyć się jeszcze w tym roku. – Zgodnie z planem utrudnienia w ruchu zakończą się w trzecim kwartale bieżącego roku – zapowiada rzecznik. Po dostarczeniu nowej dylatacji wykonawca ma niezwłocznie przystąpić do jej montażu.

Bezpieczeństwo ważniejsze

Drogowcy podkreślają, że obecnie nie ma możliwości wcześniejszego usunięcia zwężenia. Uszkodzone elementy konstrukcji nie pozwalają bowiem na zapewnienie bezpiecznego przejazdu pojazdów. Jak zaznacza GDDKiA, cały proces przebiega zgodnie ze standardową procedurą technologiczną i nie może zostać znacząco przyspieszony bez ryzyka obniżenia jakości wykonania oraz bezpieczeństwa użytkowników drogi. Nowe urządzenie dylatacyjne ma zostać wykonane zgodnie z obowiązującymi normami technicznymi, tak aby mogło bezpiecznie służyć kierowcom przez kolejne lata.

  • cover play_arrow

    Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Utrudnienia na S1 potrwają jeszcze kilka miesięcy Adam Kanik

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]