Bielsko-Biała

Jedno drzewa zmiażdżyło auto rapera. Kolejnych kilkanaście do usunięcia

today13.10.2026 15:30

Tło
share close

W lipcu omal nie doszło tam do tragedii. Potężne drzewo runęło na przejeżdżający samochód dostawczy. Kierowca cudem uniknął poważnych obrażeń. Teraz okazuje się, że na skarpie przy ulicy Partyzantów w Bielsku-Białej rośnie jeszcze 13 drzew, które ze względów bezpieczeństwa powinny zostać usunięte. 

Za kierownicą siedział raper

Do dramatycznego zdarzenia doszło 19 lipca, podczas gwałtownej burzy, która przeszła nad Bielskiem-Białą. Przy ulicy Partyzantów, w rejonie dawnej Apeny, potężne drzewo przewróciło się na przejeżdżający samochód dostawczy.

Za kierownicą siedział Mariusz Bubas, bielski przedsiębiorca i raper. Pień uderzył w przednią część pojazdu, tuż przed kabiną kierowcy. Mężczyzna wyszedł ze zdarzenia bez obrażeń. – Kilka centymetrów i byłoby po zabawie – napisał później w mediach społecznościowych.

Samochód wyposażony w chłodnię służył mu do przewożenia regionalnych produktów żywnościowych.

Czytaj także: Raper zbiera na nowe narzędzie pracy. Stare zostało zniszczone podczas burzy

Poseł interweniował. Urzędnicy wskazali kilkanaście drzew

Sprawą drzew rosnących na skarpie przy ulicy Partyzantów zainteresował się poseł Bronisław Foltyn. Parlamentarzysta odwiedził miejsce lipcowego zdarzenia, a 31 sierpnia skierował do władz Bielska-Białej interwencję poselską. Foltyn przekonywał, że wiele z opisywanych drzew może stanowić zagrożenie dla przejeżdżających samochodów.

Parlamentarzysta poinformował dopiero co w mediach społecznościowych o skutkach interwencji.

Z odpowiedzi Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej wynika, że pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska i Energii przeprowadzili oględziny drzewostanu na trzech działkach należących do gminy. Wyniki potwierdziły konieczność przeprowadzenia wycinki.
– Podczas oględzin stwierdzono, że ze względów bezpieczeństwa 13 drzew kwalifikuje się do usunięcia – czytamy w piśmie skierowanym do parlamentarzysty.

Trzeba dopełnić formalności

Usunięcie drzew wymaga dopełnienia odpowiednich formalności. W przypadku 11 konieczne jest uzyskanie zezwoleń na podstawie przepisów ustawy o ochronie przyrody. Dwa pozostałe drzewa objęte są odrębną procedurą z udziałem marszałka województwa śląskiego.

Magistrat deklaruje, że wskazane drzewa zostaną usunięte po otrzymaniu odpowiednich decyzji.

Z odpowiedzi wynika również, że drzewa rosnące na skarpie są własnością miasta, jednak znajdują się poza pasem drogowym. Oznacza to, że nie pozostają w zarządzie Miejskiego Zarządu Dróg.

Urzędnicy zapewniają ponadto, że w ramach możliwości kadrowych monitorują stan fitosanitarny drzew rosnących na terenach administrowanych przez miasto.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]