Bielska piłka

Kto poprowadzi Czarnych Jaworze? Prezes zdradził nam, co dalej

today13.10.2026 12:39

Tło
share close

Wczoraj informowaliśmy o rezygnacji Jakuba Kubicy z dalszej pracy. Niedługo później na profilu Czarnych Jaworze ukazał się komunikat, potwierdzający przyjęcie dymisji przez zarząd. Co dalej? Zapytaliśmy o to prezesa klubu. Jak zdradził nam Rafał Stronczyński, wygląda na to, iż do końca rundy jesiennej, drużynę obejmą trenerzy z klubowej akademii.

Czarni Jaworze bez trenera

Czarni Jaworze znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji sportowej. Wbrew wszelkim oczekiwaniom, zespół po 10. kolejkach plasuje się w strefie spadkowej, wyprzedzając jedynie „czerwoną latarnię” ligi – LKS Łąka. Po ostatniej porażce w ważnym z punktu widzenia tabeli spotkaniu z trzecim zespołem Podbeskidzia Bielsko-Biała, szkoleniowiec złożył rezygnację z dalszej pracy.

Informowaliśmy o tym wczoraj:

 Dymisja została przyjęta. – Nie lubimy przekazywać takich wiadomości. Informujemy, iż Trener Jakub Kubica przestał pełnić funkcję szkoleniowca GKS Czarni Jaworze. Trener po ostatnim meczu ligowym złożył na ręce Zarządu rezygnację z dalszej funkcji, a Zarząd ją przyjął… – napisano w klubowym komunikacie.

 

– Trener oddał się do dyspozycji zarządu. Ja również przemyślałem całą sytuację i też doszedłem do wniosku, że być może w szatni potrzebny jest nowy impuls, który wstrząśnie zespołem. Szkoda mi było trenera, ponieważ było widać, że z meczu na mecz coraz bardziej się tym wszystkim męczy. Nie uważam, że cała wina leży po stronie szkoleniowca. To również zawodnicy są odpowiedzialni za to, żeby wziąć na siebie ciężar gry i odpowiednio zareagować zarówno na boisku, jak i w szatni. – tłumaczy nam prezes klubu, Rafał Stronczyński.

„W czwartek na zajęciach musi pojawić się już trener”

Teraz zarząd musi jak najszybciej wypełnić wakat na ławce trenerskiej. Do końca rundy jesiennej w bielsko-tyskiej „okręgówce” pozostało bowiem jeszcze kilka spotkań. Jak słyszymy, do zimy najprawdopodobniej drużynę obejmą szkoleniowcy, którzy już są w klubie.

– Sytuacja jest trudna. Wczoraj spotkaliśmy się z zawodnikami i spokojnie porozmawialiśmy. Piłkarze odbyli trening biegowy. W czwartek na zajęciach musi pojawić się jednak już trener, ponieważ zawodnicy nie mogą zostać sami. Najprawdopodobniej pomogą nam w tym szkoleniowcy z naszej szkółki, którzy wesprą zespół w najbliższych dniach. W dalszej perspektywie, najpewniej zimą, będziemy szukać nowego trenera… Chyba, że coś się jeszcze „urodzi” – słyszymy od prezesa.

Z czego wynika trudna sytuacja?

Obecna sytuacja Czarnych jest dość sporym zaskoczeniem. Mało kto zakładał, że drużyna może znaleźć się w tak trudnej sytuacji. Jednoznacznej przyczyny takiego obrotu spraw nie mogą znaleźć postronni obserwatorzy… ale także osoby z klubu. Przed zawodnikami jeszcze pięć jesiennych starć, które zdecydują, w jakiej atmosferze spędzą przerwę zimową.

– Nie mamy diagnozy– ani my, ani trener. Kiedy zespół przegrywa kolejne mecze, atmosfera stopniowo się pogarsza. Sama praca trenera była wykonywana dobrze. Mieliśmy szeroką kadrę, liczącą 24 zawodników, a na treningach wszyscy prezentowali się bardzo dobrze. Niestety, nie przekładało się to na wyniki spotkań. Kiedy przychodził mecz, pojawiała się blokada i drużyna nie potrafiła pokazać pełni swoich możliwości. – zauważa prezes.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]