Bielsko-Biała

Centrum miasta bez sprawnego defibrylatora. Powodem zwykła głupota

today30.06.2026 17:40

Tło
share close

Ktoś dla zabawy otworzył defibrylator znajdujący na placu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej. Urządzenie może pozostać nieczynne aż do połowy sierpnia. O sprawie informuje Urząd Miejski.

Ktoś otworzył kapsułę defibrylatora

Do otwarcia doszło 20 czerwca około godziny 16.00. Ktoś, otwierając kapsułę, jednocześnie uruchomił urządzenie.  Zerwana została także plomba znajdująca się na elektrodach. A to oznacza jedno: elektrody nie nadają się już do użycia. 

Służby: nie było potrzeby użycia AED

Tego popołudnia na placu Wojska Polskiego odbywała się impreza plenerowa. Wydział Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego, który nadzorował wydarzenie, sprawdzał, czy defibrylator rzeczywiście mógł być komuś potrzebny.

Zapytania trafiły do organizatora imprezy, policji i straży pożarnej. Sprawdzono także monitoring miejski. Nic jednak nie wskazuje na to, aby zaistniała uzasadniona potrzeba użycia urządzenia. Obrotowa kamera na placu Wojska Polskiego również niczego nie zarejestrowała.

Nowe elektrody kosztują ponad 700 złotych

Defibrylator został zabezpieczony. Do czasu zamówienia nowych elektrod urządzenie pozostanie niedostępne.

Koszt nowych elektrod to 702 złote brutto. Problemem jest jednak nie tylko koszt, ale także czas. Termin realizacji zamówienia może przeciągnąć się nawet do 17 sierpnia.

Głupota, która może kosztować czyjeś zdrowie

Teraz nie działa sprzęt, który w sytuacji zagrożenia życia ma kluczowe znaczenie. Na terenie miasta znajduje się 25 defibrylatorów, w tym ten niedziałający. 

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]