Bielsko-Biała

Po tragedii na lotnisku w Bielsku-Białej ruszyła zbiórka dla instruktora. Musi na nowo nauczyć się chodzić

today22.07.2026 18:35

Tło
share close

Ponad miesiąc temu na lotnisku w Aleksandrowicach doszło do tragedii, która wstrząsnęła miastem. W katastrofie szybowca zginęła 37-letnia kursantka, a ciężko ranny został instruktor Adam Herzyk. Dziś 57-latek jest już w domu, jednak nadal wymaga niemal całodobowej opieki, intensywnej rehabilitacji i specjalistycznego leczenia. Bliscy uruchomili zbiórkę, która ma pomóc mu wrócić do sprawności.

Tragiczny lot na lotnisku w Aleksandrowicach

Do wypadku doszło 8 czerwca około godziny 19.00 na lotnisku Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. Tego dnia odbywały się loty szkoleniowe. W kabinie szybowca SZD-50-3 „Puchacz” znajdowali się 37-letnia kursantka oraz 57-letni instruktor Adam Herzyk, pełniący funkcję egzaminatora podczas sprawdzającego przed planowanym pierwszym samodzielnym lotem kobiety.

Według wstępnego raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych po przerwaniu ciągu wyciągarki szybowiec wytracił prędkość, przechylił się na lewe skrzydło i wszedł w korkociąg. Po około jednym i jednej czwartej obrotu maszyna uderzyła w ziemię niemal pionowo. Kursantka zginęła na miejscu. Instruktor – Adam Herzyk został w stanie krytycznym przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Ostateczne przyczyny katastrofy nadal wyjaśnia Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Walka o życie trwała tygodniami

Pierwsze dni po katastrofie były walką o życie instruktora. Trafił na oddział intensywnej terapii, a później był leczony na ortopedii. Przeszedł cztery skomplikowane operacje. Obrażenia okazały się bardzo rozległe. Miał złamane obie nogi, rękę i liczne żebra, uszkodzone kręgi lędźwiowe oraz poważnie stłuczone oba płuca. Lekarze stwierdzili również kilkanaście krwiaków w obrębie głowy, pojawił się także niedowład lewej ręki. W trakcie hospitalizacji doszło także do poważnego powikłania w postaci sepsy. Choć Adam Herzyk opuścił już szpital, jego powrót do zdrowia dopiero się rozpoczyna.

Dziś uczy się siadać

57-latek przed wypadkiem był bardzo aktywnym człowiekiem, dziś jest osobą leżącą. Wymaga stałej opieki i pomocy w wykonywaniu codziennych czynności. Przed nim miesiące intensywnej rehabilitacji oraz specjalistycznego leczenia. Konieczne będzie także wsparcie psychologiczne, które ma pomóc mu poradzić sobie z traumą po tragicznym wypadku. Jak mówi, obecnie uczy się siadać, w przyszłym miesiącu chciałby rozpocząć naukę chodzenia:

  • cover play_arrow

    Po tragedii na lotnisku w Bielsku-Białej ruszyła zbiórka dla instruktora. Musi na nowo nauczyć się chodzić Adam Kanik

Rodzina podkreśla, że na tym etapie nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak długo będzie trwała rehabilitacja i kiedy będzie możliwy powrót do samodzielności.

Wychował pokolenia pilotów

Adam Herzyk od ponad 40 lat związany jest z szybownictwem. Swoją przygodę z lotnictwem rozpoczął w 1985 roku, a od 16 lat szkolił przyszłych pilotów jako instruktor. W środowisku lotniczym cieszy się opinią osoby niezwykle odpowiedzialnej, skrupulatnej i bezwzględnie przestrzegającej procedur. Wielu pilotów właśnie z nim odbyło swoje pierwsze loty szkoleniowe. Znajomi podkreślają, że zawsze chętnie pracował z młodzieżą i potrafił zaszczepić pasję do latania.

Poza lotnictwem był również zapalonym biegaczem. W 2016 roku zdobył Koronę Maratonów Polski – wyróżnienie przyznawane osobom, które ukończyły wszystkie maratony zaliczane do tego cyklu.

Rodzina dziękuje za pomoc

Bliscy instruktora nie kryją wdzięczności wobec personelu Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Są wdzięczni, że pan Adam żyje. Dziękują również rodzinie, przyjaciołom, znajomym oraz całemu środowisku lotniczemu za wsparcie, modlitwę i okazaną pomoc w najtrudniejszych chwilach.

Trwa zbiórka na leczenie i rehabilitację

Na portalu SzczytnyCel.pl uruchomiono zbiórkę na rzecz Adama Herzyka. Zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie, intensywną rehabilitację, zakup niezbędnego sprzętu, codzienną opiekę oraz pomoc psychologiczną. Przed instruktorem długie miesiące ciężkiej pracy. Rodzina i przyjaciele wierzą, że dzięki wsparciu ludzi dobrej woli będzie miał szansę odzyskać jak największą sprawność i wrócić do możliwie samodzielnego życia. Link do zbiórki znajduje się tutaj: https://szczytnycel.pl/z/adamherzyk

Czytaj również tutaj: Komisja podała wstępny raport po katastrofie szybowca w Bielsku-Białej

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]