Piłka nożna

Prezes LKS-u Leśna: „Nie muszę prosić zawodników o pozostanie. To największy komfort”

today12.07.2026 09:42

Tło
share close

LKS Leśna ma za sobą najlepszy sezon w historii swoich występów w lidze okręgowej. Zespół prowadzony przez Mateusza Stankiewicza zakończył rozgrywki na siódmym miejscu, a w klubie nie zamierzają rewolucjonizować składu. Wręcz przeciwnie – prezes Piotr Raczek podkreśla, że większość formalności została już dopięta, a trzon drużyny pozostanie bez zmian.

To ważna informacja dla kibiców, zwłaszcza po ogłoszeniu transferu Marcina Byrtka z MRKS-u Czechowice-Dziedzice, o którym informowaliśmy kilka dni temu. Jak się okazuje, to może nie być jeszcze koniec ruchów kadrowych.

Najlepszy sezon w historii klubu

Choć przed rozgrywkami celem było spokojne zapewnienie sobie utrzymania, drużyna zakończyła sezon na siódmej pozycji, osiągając najlepszy wynik w historii swoich występów na poziomie ligi okręgowej.

Uważam, że to bardzo udany sezon. Przez sześć lat gry w okręgówce zrobiliśmy najlepszy wynik w historii. Zakładaliśmy miejsce w pierwszej 10, a skończyło się na siódmym miejscu. Apetyty w pewnym momencie były nawet większe, ale uważam, że końcowa lokata jest odzwierciedleniem tego, co prezentowaliśmy przez cały sezon – powiedział w rozmowie z Radiem BIELSKO prezes Piotr Raczek.

Jak podkreśla, równie ważna jak wyniki była atmosfera wokół zespołu.

Jestem zadowolony z frekwencji na treningach, z frekwencji na meczach i z tego, jak wyglądało zaangażowanie drużyny. To wszystko przełożyło się na wyniki.

Mateusz Stankiewicz zostaje. „To jeden z niewielu trenerów, którzy świetnie zarządzają szatnią”

W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o zainteresowaniu trenerem Mateuszem Stankiewiczem ze strony innych klubów. Prezes Leśnej nie ukrywa jednak, że współpraca będzie kontynuowana, a on sam bardzo wysoko ocenia pracę szkoleniowca.

Mateusz dostał szansę i ją wykorzystał. To jeden z niewielu trenerów, którzy naprawdę dobrze zarządzają szatnią. Mamy szeroką kadrę, po dwóch czy trzech zawodników na niektórych pozycjach, a mimo to nie ma konfliktów. To jego ogromna zasługa.

Raczek zwraca uwagę, że cierpliwość wobec szkoleniowców w amatorskiej piłce jest dziś rzadkością.

– Po jednym sezonie nie powinno się oceniać trenera. Trzeba dać mu dwa czy trzy lata pracy. U nas pierwszy rok nie był łatwy, ale zaufaliśmy trenerowi i dziś widzimy efekty. Nie słyszałem, żeby gdziekolwiek się wybierał i mam nadzieję, że będzie kontynuował swoją pracę.

Skład praktycznie zamknięty. „Nie czekam na niezdecydowanych”

Prezes zdradził również, że zdecydowana większość zawodników już potwierdziła pozostanie w klubie.

– Wszyscy podpisali dokumenty, które mieli podpisać. Czekam już tylko na możliwość rejestracji. Został nam jeszcze jeden transfer, bo zawodnik przebywa obecnie w Niemczech i wróci za tydzień lub dwa.

Jak podkreśla, w Leśnej obowiązują jasne zasady.

– Jeżeli ktoś zastanawia się, czy chce zostać, czy odejść, to ja z takim zawodnikiem nie rozmawiam. Nie będę czekał dwa tygodnie przed ligą, aż ktoś podejmie decyzję. Od dwóch–trzech lat mam ten komfort, że nie muszę nikogo prosić o pozostanie.

Byrtek już jest. Klub pracuje jeszcze nad jednym transferem

Kilka dni temu LKS Leśna oficjalnie potwierdził pozyskanie Marcina Byrtka, środkowego pomocnika, który ostatnio reprezentował barwy beniaminka IV ligi – MRKS-u Czechowice-Dziedzice. Trener Mateusz Stankiewicz określił go jako zawodnika, który ma wnieść do zespołu spokój, doświadczenie i jakość w środku pola.

Jak wynika ze słów prezesa, to prawdopodobnie nie będzie ostatnie wzmocnienie tego lata.

– Jest jeszcze jeden transfer w drodze. Formalności są praktycznie ustalone, ale zawodnik przebywa za granicą i czekamy na jego powrót.

Kacper Jakubiec zostaje w Leśnej

Jedną z ważniejszych informacji dla kibiców LKS-u Leśna jest również pozostanie w klubie Kacpra Jakubca. Najlepszy strzelec zespołu sondował powrót do swojego macierzystego klubu – Koszarawy Żywiec, jednak ostatecznie zdecydował się kontynuować grę w Leśnej.

Prezes Piotr Raczek nie ukrywa, że był spokojny o przyszłość napastnika.

Są zawodnicy, którym konkretne środowisko po prostu służy. Kacper wcześniej strzelał u nas ponad 30 bramek w A-klasie, później spróbował swoich sił w Góralu, ale tam przez cały sezon zdobył tylko dwie bramki. Wrócił do Leśnej i w okręgówce znów strzelił 17 goli – przypomina prezes.

Jego zdaniem Jakubiec w Leśnej czuje się najlepiej i właśnie tutaj może w pełni pokazać swoje możliwości.

Uważam, że tego, co prezentuje u nas, nie pokazałby w żadnym innym klubie. To jest jego środowisko. Tak jak woda służy rybie, tak Leśna służy Jakubcowi – uśmiechał się nasz rozmówca.

Prezes potwierdził również, że sprawa pozostania napastnika jest już przesądzona.

– Wszystkie podpisy, które chciałem zebrać, zebrałem. Kacper Jakubiec zostaje w LKS-ie Leśna – podkreślił.

Obejrzyj cały wywiad TUTAJ: 

 

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]