Piłka nożna

Jak obiecał, tak zrobił. Janusz Szymura przedłużył kontrakt z kontuzjowanym zawodnikiem

today23.06.2026 14:55

Tło
share close

Prezes BTS Rekord Janusz Szymura kilka tygodni temu zapowiadał w rozmowie z Radiem Bielsko, że klub nie zostawi Wojciecha Łaskiego samego w najtrudniejszym momencie kariery. Dziś wiadomo już, że za tymi słowami poszły konkretne decyzje. Kontrakt kontuzjowanego zawodnika z Rekordem został przedłużony do 2027 roku.

Deklaracja, za którą poszły czyny

Wojciech Łaski walczy o powrót do zdrowia po bardzo poważnej kontuzji, której zawodnik doznał w meczu Rekordu Bielsko-Biała z rezerwami ŁKS-u. Diagnoza była niezwykle trudna: zwichnięcie stawu skokowego oraz złamanie kości strzałkowej. Piłkarz przeszedł operację. Teraz czeka go wielomiesięczna, intensywna rehabilitacja. 

Kilka tygodni temu Janusz Szymura w rozmowie z Radiem Bielsko mówił jednak jasno, że Rekord nie zamierza zostawić zawodnika w tak trudnym położeniu. Prezes klubu podkreślał, że jeśli piłkarz traci zdrowie, reprezentując klub, ten powinien zachować się wobec niego odpowiedzialnie. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: Rekord nie zostawi Łaskiego na lodzie. Prezes Szymura zapowiada nowy kontrakt.

Kontrakt przedłużony do 2027 roku

Dziś wiadomo już, że te słowa znalazły potwierdzenie w faktach. Fabryka Futbolu, agencja reprezentująca Wojciecha Łaskiego, poinformowała, że kontrakt zawodnika z Rekordem Bielsko-Biała został przedłużony do 2027 roku.

 

To istotna wiadomość, bo sytuacja Łaskiego była szczególnie delikatna. Kończyło się jego wypożyczenie do Rekordu, a jednocześnie wygasała umowa z Jagiellonią Białystok. W praktyce oznaczało to, że kontuzjowany zawodnik mógł znaleźć się w bardzo trudnym momencie kariery bez jasnej klubowej przyszłości. Rekord zdecydował się jednak na ruch, który daje piłkarzowi spokój, bezpieczeństwo i czas potrzebny na leczenie.

Decyzja nie tylko sportowa

Przedłużenie kontraktu z Wojciechem Łaskim nie jest transferowym fajerwerkiem ani ruchem, który natychmiast przełoży się na wynik sportowy drużyny. To decyzja o innym ciężarze — bardziej ludzkim niż tabelowym. Pokazuje, że w Cygańskim Lesie zawodnik nie jest potrzebny klubowi wyłącznie wtedy, gdy strzela gole, biega i daje jakość na boisku. Rekord wysłał jasny sygnał: w trudnym momencie piłkarz może liczyć na wsparcie.

Janusz Szymura zapowiadał, że klub zachowa się odpowiedzialnie. I tak właśnie się stało. Jak obiecał, tak zrobił. Rekord dotrzymał słowa.

 

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]