Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Mieszkańcy ulicy Stefana Starzyńskiego w Bielsku-Białej od lat zabiegają o kompleksowy remont fragmentu drogi prowadzącej do budynków nr 25 i 27. Choć temat wielokrotnie trafiał do urzędników, a na miejscu wykonywano naprawy cząstkowe oraz łatanie ubytków, oczekiwanej przez mieszkańców nowej nawierzchni asfaltowej wciąż nie ma. Do sprawy ponownie wrócił radny Roman Matyja, który w ostatnich miesiącach skierował do władz miasta dwie interpelacje dotyczące fatalnego stanu drogi. Sam określił problem mianem „niekończącej się opowieści”.
W marcu radny alarmował, że po okresie zimowym stan nawierzchni uległ znacznemu pogorszeniu. Jak podkreślał, na drodze pojawiły się liczne wyrwy i zagłębienia, w których gromadziła się woda. Według mieszkańców błoto pokrywało niemal cały odcinek prowadzący do budynków mieszkalnych, utrudniając codzienne funkcjonowanie i stwarzając zagrożenie dla kierowców oraz pieszych.
W odpowiedzi miasto poinformowało jednak, że przeprowadzona przez pracowników Miejskiego Zarządu Dróg wizja lokalna nie potwierdziła występowania wskazywanych ubytków na odcinku drogi gminnej o statusie niepublicznym. Urzędnicy zwrócili również uwagę, że część drogi znajduje się na terenach prywatnych, co ogranicza możliwość wykonywania prac ze środków publicznych.
Temat wrócił w maju. W kolejnej interpelacji Roman Matyja w nieco żartobliwym, ale jednocześnie krytycznym tonie napisał o „dziurach w jezdni, czyli niekończącej się opowieści”. Radny podkreślał, że mieszkańcy mają dość codziennego omijania wyrw i obaw o uszkodzenie samochodów. Jego zdaniem rozwiązanie problemu nie wymaga wielomilionowej inwestycji.
– Mówimy przecież o około 150-metrowym odcinku drogi, który wymaga położenia nowej warstwy asfaltu. To nie jest inwestycja na miarę budowy autostrady, lecz podstawowe działanie poprawiające bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców – argumentował w interpelacji.
W odpowiedzi na majowe wystąpienie radnego miasto poinformowało, że w rejonie ulicy Starzyńskiego rozpoczęła się inwestycja wielorodzinna. Miejski Zarząd Dróg prowadzi działania związane z podpisaniem porozumienia dotyczącego transportu budowlanego obsługującego plac budowy. Jak podkreślono, na drodze obowiązuje gwarancja należytego wykonania robót aż do maja 2029 roku. Dodatkowo inwestor oraz wykonawca budowy mają obowiązek utrzymywania drogi w odpowiednim stanie technicznym przez cały okres realizacji inwestycji. W praktyce oznacza to, że wszelkie uszkodzenia mają być usuwane na bieżąco, jednak nie zapowiedziano wykonania nowej nakładki asfaltowej. Można się jedynie domyślać, że planowane jest to po zakończeniu inwestycji mieszkaniowej.
Zdaniem Romana Matyi obecna sytuacja jest efektem wieloletniego odkładania problemu. – Temat jest, jak to nazwałem, niekończącą się opowieścią. On już trwa od wielu lat. Były uzgodnienia z panem prezydentem Kamińskim i poprzednim dyrektorem MZD, żeby przez kilka lat naprawiać drogę do czasu realizacji większej inwestycji – mówi w rozmowie z Radiem BIELSKO.
Jak dodaje, droga nie ma szczęścia także z powodu ukształtowania terenu. Woda regularnie zalega na nawierzchni, tworząc kałuże i przyspieszając degradację podłoża.
play_arrow
„Niekończąca się historia” ulicy Starzyńskiego. Mieszkańcy od lat czekają na asfalt Adam Kanik
Radny nie ukrywa, że nie zgadza się z podejściem miasta. Jego zdaniem warto byłoby wykonać choćby tymczasową nakładkę asfaltową na najbardziej problematycznym odcinku. – Zrobiłbym tam odcinek 100 czy 150 metrów asfaltu na kilka lat. Być może w przyszłości będzie budowa tej drogi w całości aż do ulicy Kolistej, ale dziś mieszkańcy potrzebują normalnego dojazdu. Dla miasta nie byłby to duży koszt, a asfaltowa droga byłaby rozsądnym kompromisem – ocenia.
Na razie nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie doszło do kompleksowego remontu ulicy Starzyńskiego. Przynajmniej do zakończenia kolejnej inwestycji. Miasto zapowiada dalsze bieżące naprawy wynikające z obowiązków inwestora prowadzącego budowę w okolicy. Mieszkańcy liczą jednak, że po latach doraźnego łatania dziur doczekają się rozwiązania problemu na stałe. Tymczasem „niekończąca się historia” ulicy Starzyńskiego trwa nadal, a temat zapewne jeszcze nie raz wróci na biurka miejskich urzędników.
Autor:
Adam Kanik
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO