Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W sobotnie popołudnie w bielskiej Klasie A spotkały się dwie drużyny z górnej części tabeli. Pionier Pisarzowice wciąż walczy o bezpośredni awans, a rezerwy LKS-u Czaniec mają za sobą bardzo udaną wiosnę i konsekwentnie gonią strefę barażową. Na papierze zapowiadało się więc konkretne granie. Na boisku długo było jednak bardziej majówkowo niż ligowo.
Od początku mecz toczył się w dość sennym tempie. Całkiem ciepły dzień, długi weekend i ciężkie nogi zrobiły swoje — tempo gry nie porywało. Pierwszą niezłą okazję miał w 9. minucie Michał Strzeżoń. Znalazł się w sytuacji, z której można było wyciągnąć więcej, ale zabrakło skutecznego wykończenia. W odpowiedzi Czaniec próbował szukać swoich szans bardziej konkretnie. W 17. minucie dobrą akcją popisał się Maciej Maciaszek, jednak i tu zabrakło finalizacji.
Pionier mógł mocniej uderzyć w 34. minucie. Dominik Trela dostał bardzo dobre podanie i przez moment wydawało się, że będzie miał znakomitą okazję do otwarcia wyniku. Skończyło się jednak kompletnym kiksem i niewykorzystaną szansą.
Kiedy wydawało się już, że pierwsza połowa przejdzie do historii jako jedna z bardziej bezbarwnych odsłon tego sezonu, w ostatniej akcji błysnął Piotr Brandys. Jeden z najlepiej wyglądających zawodników na boisku zdecydował się na przebojowe wejście, minął obrońcę i mocnym strzałem po ziemi z okolic 16. metra pokonał Pawła Surwiłłę. Do przerwy było 0:1.
Druga połowa była już znacznie ciekawsza. Jej początek należał do gości. Już w 46. minucie Igor Ludwiczak uderzył zza pola karnego i tylko świetna interwencja Surwiłły uratowała Pioniera przed stratą drugiej bramki. Czaniec był konkretniejszy i częściej dochodził do klarownych sytuacji. Blisko było również w 51. minucie, a w 60. minucie groźnie z dystansu uderzał Brandys. Ten sam zawodnik miał kolejną świetną okazję w 66. minucie, gdy po jego strzale głową bardzo dobrze zachował się bramkarz gospodarzy.
Pionier też miał swoje momenty. W końcówce gospodarze osiągnęli już wyraźniejszy napór i kilka razy mocno zakotłowało się pod bramką Czańca. Brakowało jednak ostatniego podania, decyzji albo skutecznego strzału. Goście bronili się ofiarnie, a wynik nie uległ już zmianie. Czaniec II wygrał w Pisarzowicach 1:0 i potwierdził, że jego wiosenna forma nie jest przypadkiem. Pionierowi zabrakło konkretu w ofensywie — szczególnie w meczu, w którym jedna akcja mogła ważyć bardzo dużo.
Pionier Pisarzowice: Paweł Surwiłło — Jakub Buchtyar, Krzysztof Trembla, Marcin Muszyński, Michał Pękała, Michał Strzeżoń, Piotr Gacek, Sebastian Cieślak, Patryk Walczyk, Dominik Trela, Adam Derbin
Rezerwowi: Piotr Surwiłło, Karol Lin, Jakub Gajda, Dawid Łątka, Damian Łątka, Kacper Smolarski, Dariusz Kubiczek, Kamil Gasidło, Jakub Kunicki.
Trener: Kamil Zoń.
LKS Czaniec II: Paweł Kadłubicki — Jakub Rozmus, Kamil Majdak, Alan Stokłosa, Mateusz Surma, Filip Żuchniewicz, Maciej Maciaszek, Seweryn Palus, Piotr Brandys, Daniel Stwora, Igor Ludwiczak.
Rezerwowi: Mikołaj Rachał, Daniel Zieliński, Patryk Mrenca, Bartosz Chmielniak, Stanisław Kolber, Krzysztof Zacny, Jakub Kos.
Trenerzy: Sławomir Tynka, Szymon Waligóra

Zadzwoń do nas, wybierz jedną z dwóch muzycznych propozycji i pozdrów bliskich na żywo w Radiu BIELSKO.
close
Copyright Radio BIELSKO