Bielska piłka

Baraże już na wyciągnięcie ręki! Ważne zwycięstwo w Szczecinie

today01.05.2026 17:56

Tło
share close

W ubiegłym tygodniu piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała w końcu „wdrapali się” na miejsce premiujące grą w barażach. To jednak jeszcze nie koniec – teraz trzeba na nim pozostać aż do końca sezonu zasadniczego. Dziś, dzięki zwycięstwu w wyjazdowym starciu ze Świtem Szczecin wykonali kolejny ważny krok…

Z wysokiego C…

Podbeskidzie nie kazało długo czekać na pierwsze trafienie. Już w 7. minucie spotkania piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce gospodarzy. Lucjan Klisiewicz otrzymał podanie na wolne pole, a następnie sprytnie przelobował golkipera miejscowych – Oskara Klona. Dzięki temu trafieniu zawodnicy spod Klimczoka już niemal od samego początku meczu mogli grać z mentalną przewagą.

Nieco ponad 10 minut później radość z prowadzenia trochę przygasła, gdy po starciu z rywalem Krzysztof Kolanko dość niefortunnie spadł na bark… Niepokój potęgował fakt, że młody pomocnik niedawno pauzował przez podobny uraz. Ostatecznie konieczna okazała się zmiana, a w miejsce młodzieżowego reprezentanta Polski wszedł Bartosz Florek.

Poszli za ciosem

Bielszczanie nie zamierzali jednak zwalniać tempa i dążyli do kolejnych trafień. Swoje okazje mieli, chociażby Oskar Tomczyk oraz strzelec pierwszej bramki – Klisiewicz, jednak finalnie ta sztuka w 26. minucie udała się dopiero Marcinowi Urynowiczowi. To była przepiękna bramka, pomocnik przymierzył w samo okienko bramki.

Dwubramkowa przewaga Bielszczan jasno wskazywała na to, że to spotkanie układa się po ich myśli. Miejscowi, mimo sporej ambicji i woli walki, nie byli w stanie stworzyć zbyt wielkiego zagrożenia pod bramką Szymona Brańczyka, choć próbowali… W końcówce pierwszej odsłony golkiper musiał interweniować po strzale Damiana Ciechanowskiego – nie było to jednak zbyt wymagające uderzenie.

Dowieźli korzystny wynik

W drugiej połowie spotkania młody bramkarz Podbeskidzia miał już nieco więcej pracy pracy. Najpierw musiał interweniować po strzale z dystansu Dawida Kisłego, a chwilę później uchronił swój zespół przed stratą gola, gdy piłkę w kierunku bramki posłał Grzegorz Aftyka. To jednak nie był koniec zagrożenia dla Górali. Już po chwili, gdy gospodarze wznowili grę z rzutu rożnego, futbolówkę z linii bramkowej wybijać musiał Kacper Gach.

W następnych minutach nie działo się zbyt wiele pod obiema bramkami, a zespoły nie mogły znaleźć sposobu, aby sforsować defensywę rywala. Pojawiło się kilka strzałów, ale w większości nie były to próby zagrażające którejś ze stron. Po wejściu na plac gry, głową zagrozić próbował, chociażby Bartosz Martosz – niecelnie, a chwilę później Maksymilian Sitek – uderzył jednak wprost w bramkarza.

Nieskuteczność Górali nie była jednak zbyt wielkim zmartwieniem, mieli przecież korzystny wynik, a każda upływająca minuta przybliżała ich do końcowego triumfu. Ostatecznie udało im się utrzymać dwubramkowe prowadzenie aż do końcowego gwizdka arbitra. To bardzo ważne zwycięstwo, które znacząco przybliża ich do gry w barażach.

Świt Szczecin 0:2 (0:2) Podbeskidzie Bielsko-Biała

Podbeskidzie Bielsko-Biała

Trener: Marcin Włodarski

Brańczyk, Sochań, Biernat, Kizyma, Sitek, Urynowicz (65′ Kanach), Kolanko (21′ Florek), Gach, Tomczyk (65′ Martosz), Klisiewicz (65′ Bieroński), Słomka (84′ Takac)

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]