Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Sytuacja w Słotwinie z tygodnia na tydzień robi się coraz bardziej skomplikowana. Po fatalnej rundzie jesiennej klub przeprowadził zimą poważne wzmocnienia i wiosną przystąpił do rozgrywek ze sporymi nadziejami… Nie wiele to jednak dało, a nad zespołem wciąż wisi widmo spadku…
W zimowym okienku transferowym w szatni Sokoła pojawiła się świeża krew. Najgłośniej mówiło się o angażu Rafała Hałata, Seweryna Caputy i Kamila Kozieła. Te ruchy zaowocowały sporym poruszeniem w lokalnym środowisku piłkarskim. Wydawało się, że takie wzmocnienia pomogą poprawić sytuację w ligowej tabeli, a zespół ze Słotwiny stanie się jedną z „groźniejszych” ekip w stawce.
Jak czas pokazał, nie wszystko poszło po ich myśli. W pięciu wiosennych meczach drużyna pod wodzą Przemysława Jurasza dopisała na swoje konto jedynie dwa punkty i zajmuje przedostatnią lokatę w skoczowsko-żywieckiej Klasie Okręgowej, wyprzedzając tylko Skałkę Żabnica.
– Mieliśmy dobre zamiary, ale mimo wzmocnień nadal to „nie idzie”. Sytuacja jest bardzo ciężka, ale wierzymy, że coś jeszcze uda się z tego wyciągnąć. Przeprowadziliśmy transfery z nadzieją, że zespół zacznie funkcjonować lepiej, jednak na razie to się nie przekłada na wyniki… – mówi nam prezes klubu – Maciej Nikiel.
Prezes jednocześnie zaznaczył, że nie rozważa zmiany na stanowisku trenera. Jak sam mówi, to nie jest odpowiednie rozwiązanie. Zwraca również uwagę na to, że zespół ma sporo pecha, a kadra – w tym nowi zawodnicy – nieustannie są trapieni kontuzjami. – Nie myślę o zmianie trenera – to nie ma sensu. Wszystko układa się też przeciwko nam. Przez kontuzje, część nowych zawodników praktycznie nie gra – Rafał Hałat wystąpił w jednym meczu, Seweryn Caputa zagrał półtorej… – tłumaczy.
Nie ma co ukrywać, że sytuacja Sokoła nie wygląda kolorowo, a kibice z coraz większym niepokojem spoglądają w ligową tabelę. Prezes klubu nie ukrywa, że nie prezentuje się to wszystko zbyt ciekawie, choć jednocześnie wierzy, że jeszcze uda się wrócić na właściwe tory. – Nie wiem, może się to wszystko obudzi w końcu. Nie mam zielonego pojęcia, wszyscy są w takiej konsternacji. Nie wiadomo co się dzieje… Niby skład nie jest zły, a jakoś to „nie idzie…” – mówi nam prezes.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Copyright Radio BIELSKO