Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Zosia ma 6 lat. 3 i pół roku temu przeszczepił jej serce dr Szymon Pawlak ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Oboje wzięli udział w sobotnie, słoneczne popołudnie w Biegu po Nowe Życie w Wiśle. To niezwykłe wydarzenie promuje ideę transplantologii.

6-letnia Zosia z Wrześni przyjechała do Wisły nie po raz pierwszy. Ma tutaj znajomych, widać że dobrze się czuje. Biega i bawi się, jest w niej tyle energii, ma tyle zajęć na głowie, że trudno namówić ją na wywiad. Pomiędzy jedną aktywnością a drugą zdołała mi jednak przekazać, że czuje się świetnie i na zabawę ma zawsze ochotę.
U Zosi w wieku 4 miesięcy wykryto kardiomiopatię roszczeniową. Kiedy została wpisana na listę oczekujących na przeszczep serca, jak mówi jej mama Katarzyna Łatas, była „tykającą bombą”.
– Każdego dnia sprawdzałam rano, czy ona oddycha. Wtedy jeszcze takim małym dzieciom nie zakładane były tak zwane pompy i my byliśmy wtedy w domu na lekach (…) i za każdym razem, przed każdą nocą bałam się, czy Zosia się obudzi rano – opowiada jej mama.
Na przeszczep pani Katarzyna z Zosią czekały prawie dwa lata. W październiku 2022 roku zadzwonił telefon i okazało się, że dla dziewczynki jest serce.
– Przeszczep to jest nowe życie. I nawet jak są po drodze jakieś przeciwności losu, my je pokonamy. A wtedy czekaliśmy tylko na cud. Czekaliśmy na cud, na dawcę, na to życie. Na nowe życie – mówi pani Katarzyna. Teraz przyjeżdża do Wisły, by promować ideę transplantologii. Zosia, jak mówi, jest żywym przykładem na to, że warto to robić.
Pani Kasia zdaje sobie sprawę, że decyzja o przekazaniu organów zmarłej, najbliższej osoby może być dla rodziny trudna. Ale…
– Chcemy pokazać osobom, które są w trudnej sytuacji w swoim życiu, że mimo wszystko część ich dziecka dalej może żyć. Pokazujemy, że dbamy o to serce. Nigdy nie zapomnijmy tym rodzicom, którzy zgodzili się pomimo strasznej tragedii, przekazać dalej dar życia. Mimo, że my się nie znamy, to ja cały czas o nich pamiętam. Pamiętam, że w tym trudnym czasie zgodzili się to zrobić. I o tym aniołku też będziemy zawsze pamiętać – mówi wzruszona pani Katarzyna.
Dziś pani Katarzyna Łatas, wraz ze swoją Zosią, wzięły udział w Biegu po Nowe Życie, by dać nadzieję tym rodzinom, które czekają na dawców. By pokazać, że przeszczep to jest nowe życie. I by upewnić w tym przekonaniu tych, którzy przeżywają teraz tragedie związane ze śmiercią bliskich i mogą podjąć decyzję o przekazaniu narządów zmarłego, osobom oczekującym na przeszczep.

Do Wisły przyjechały nie tylko osoby po przeszczepie i na przeszczep czekające. Ale również lekarze, za sprawą których cud nowego życia mógł się wydarzyć. W Biegu po Nowe Życie pobiegł dziś razem ze swoimi pacjentami, między innymi, dr Szymon Pawlak, kierownik oddziału kardiochirurgii dziecięcej i programu transplantacyjnego dla dzieci i dorosłych z Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Doktor Pawlak ma już na swoim koncie około 200 przeszczepów. Jak mówi, liczba przeszczepów w Polsce zwiększa się, ale tak naprawdę liczba dokonanych transplantacji jest uzależniona do liczby dawców.
– Możemy zrobić niemalże dowolną ilość przeszczepów w Polsce, natomiast jesteśmy ograniczeni ilością zgłoszonych narządów, które możemy przeszczepić – podkreśla.
Doktora Pawlaka zapytałam, czy nadal trzeba przekonywać osoby, które straciły swoich bliskich, żeby zdecydowały się przekazać dar jakim jest narząd osoby zmarłej?
– Często tak, ale spotykamy się też z sytuacją zupełnie odwrotną, w której rodziny osób zmarłych wręcz cieszą się, jeżeli osoba zmarła zostaje dawcą, dlatego że widzą w tym sens tej śmierci, widzą w tym przedłużenie życia tego zmarłego członka rodziny w innych osobach, które mu uratowały życie – odpowiada.
W dzisiejszym Biegu po Nowe Życie wzięło udział 90 sztafet złożonych z osób po transplantacjach, lekarzy, koordynatorów transplantacyjnych. Byli też znani i powszechnie lubiani, jak aktorka Jolanta Fraszyńska.
Nie zabrakło również młodzieży promującej w swoich szkołach ideę transplantologii. Byli między innymi uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Tychach czy Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych z Żywca.


Nie wszyscy, którzy przyjechali dziś do Wisły, by wziąć udział w biegu, ostatecznie wzięli w nim udział. Dwóch lekarzy błyskawicznie opuściło Wisłę i pojechało do Zabrza, by… przeszczepić płuca!
Copyright Radio BIELSKO