Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
today15.04.2026 14:01 1
Po ponad dwóch dekadach ciszy jedno z najbardziej legendarnych miejsc w Bielsku-Białej znów tętnić będzie życiem. Dawna Patria – przestrzeń, która przez lata była zamknięta i owiana wspomnieniami – dziś wraca jako Nova Patria. Za jej odrodzeniem stoi projektantka mody Natasha Pavluchenko. Dziś odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca nowe otwarcie.
Konferencję poprowadziła Monika Handzlik z Radia BIELSKO. Wzięła w niej udział Natasha Pavluchenko, jej wspólnik Grzegorz Szybowicz, tancerz i dyrektor Bielskiej Szkoły Tanga Argentyńskiego Michał Shevchenko, a także zastępca prezydenta Bielska-Białej Adam Ruśniak oraz członek zarządu powiatu bielskiego Sławomir Masny.
Natasha Pavluchenko to Białorusinka o polskich korzeniach, projektantka mody, ilustratorka, designerka. Przygodę z modą rozpoczęła w wieku 17 lat. Od ponad 20 lat mieszka i tworzy w Bielsku-Białej. Co roku prezentuje swoje kolekcje na pokazach w Rzymie. Jej pradziadek przed I wojną światową prowadził pracownię krawiecką na warszawskiej Starówce. W jej kreacji występowała na gali w Hollywood Ewa Puszczyńska, producentka nagrodzonego filmu „Ida”. Jej marka Neo Couture doceniana jest na całym świecie. Stworzyła ją kilkanaście lat temu z myślą o kobietach doceniających styl, niepowtarzalny krój i materiały najwyższej jakości.
Jak sama przyznaje, do Patrii trafiła nieprzypadkowo. Od lat przejeżdżała bowiem obok tego miejsca, stojąc na światłach i zaglądając do środka. – Zawsze mnie interesowało, co tu jest. Zawsze mnie tutaj ciągnęło – mówi. Decyzja zapadła kilka lat temu, gdy postanowiła zrobić przerwę od intensywnej pracy na międzynarodowych wybiegach i zostać na dłużej w Bielsku-Białej. To wtedy, dzięki wiceprezydentowi Adamowi Ruśniakowi, po raz pierwszy weszła do środka. Jak wspomina, gdy tylko przekroczyła próg, pokochała to miejsce. Liczyło się tylko przeczucie.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Historia Patrii sięga znacznie dalej niż ostatnie 20 lat zamknięcia. Jeszcze wcześniej funkcjonowała tu Café de l’Europe – elegancka kawiarnia, związana także z historią mody. To właśnie w tych wnętrzach – jak przypomniano podczas konferencji – jedna z pierwszych kobiet w Bielsku-Białej odważyła się pojawić publicznie w spodniach, łamiąc ówczesne konwenanse.
Dla samej Pavluchenko to miejsce ma także osobisty wymiar. Opowiada historię swojego pradziadka – krawca, który przyjeżdżał do Bielska po tkaniny i… został okradziony w pociągu. Trafił właśnie tutaj, gdzie – jak mówi z uśmiechem – „pocieszano go wysokoprocentowym alkoholem, żeby mógł wrócić do domu”. To jedna z pierwszych rodzinnych opowieści związanych z tym miejscem.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Pierwsze wrażenie po wejściu do środka było silne i emocjonalne. Natasha Pavluchenko opisuje Patrię jako kobietę – „zapomnianą, płaczącą, smutną, ale piękną”. Nie chciała jednak skupiać się na jej złym stanie. Ważniejsze było to, że – jak podkreśla – „to miejsce potrzebowało serca”. To serce dali jej wspólnie z partnerem biznesowym, koszykarzem Grzegorzem Szybowiczem. Ich duet – artystki i sportowca – okazał się kluczowy dla całego projektu.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Nie było wielkich inwestorów ani szczegółowego harmonogramu. „Wszystko rodziło się naturalnie” – wspomina projektantka. Zamiast tego była praca własnych rąk, improwizacja i ogromna determinacja.
Grzegorz Szybowicz zamiast prostych rozwiązań zaproponował coś ambitniejszego – autentyczność. Szukał mebli w całej Polsce, przeglądając ogłoszenia i aukcje. Udało się znaleźć m.in. krzesła i stoły produkowane niegdyś w Bielsku-Białej, które… wróciły tu z Olsztyna. Potem przyszły noce spędzone na ich odnawianiu. „Malowaliśmy meble na zapleczu, krok po kroku” – opowiada Natasha Pavluchenko. „Wszystko, co tutaj jest, zostało dotknięte naszą ręką”.
Jednym z najważniejszych elementów powrotu Patrii jest reaktywacja kawiarni – dziś pod nazwą Nova Patria. Grzegorz Szybowicz podkreśla, że to był cel od początku: „chcieliśmy, żeby ludzie mogli tu przyjść, napić się kawy i poczuć to miejsce”. Nova Patria ma działać przede wszystkim rano – jako przestrzeń spotkań, rozmów i spokojnego startu dnia. Twórcy nie chcą jednak składać wielkich deklaracji. Jak mówi Natasha Pavluchenko, „wolimy powiedzieć, że coś się udało, niż obiecywać”.
Powrót Patrii nie jest tylko prywatną inicjatywą. To także efekt wieloletnich prób ożywienia tego miejsca przez miasto. Jak przyznaje wiceprezydent Adam Ruśniak, „to było marzenie, żeby Patria żyła”. Przez lata pokazywano ją różnym osobom i artystom, szukając pomysłu na jej przyszłość. Przełomem było spotkanie z tancerzem Michałem Shevchenko, który jako pierwszy zorganizował tu wydarzenie – pokaz tanga. To on także wcześniej „umył okna i doprowadził miejsce do stanu, w którym dało się poczuć jego magię”.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Nowa Patria ma być przestrzenią sztuki w szerokim znaczeniu. Tango i swing mają tu wrócić na stałe. Shevchenko podkreśla, że tango „wymaga przestrzeni z duszą” – a tę znalazł właśnie tutaj. Natasha Pavluchenko idzie dalej: chce przywrócić kulturę tańca jako element codzienności. Wspomina, że kiedyś taniec był naturalną częścią życia, a dziś coraz trudniej zatańczyć klasyczne formy. Dlatego przed wydarzeniami organizowane są lekcje dla początkujących – tak, by każdy mógł spróbować.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Nowa Patria to także pierwsze w Polsce atelier krawiectwa wysokiego Natashy Pavluchenko. Projektantka od lat promuje powrót do rzemiosła i szycia na miarę, podkreślając, że niezależnie od globalnych trendów „ludzie zawsze będą szyć na miarę”. W atelier powstają nie tylko suknie, ale też kostiumy teatralne, projekty artystyczne i kolekcje prezentowane za granicą. W planach są także pokazy mody – pierwszy już zapowiedziano na 29 maja.
Choć przestrzeń ma elegancki charakter, twórcy nie chcą tworzyć miejsca ekskluzywnego w sensie zamkniętym. Natasha Pavluchenko podkreśla, że „nie ma ograniczeń”, a styl tworzą ludzie, nie zasady. Jednocześnie ważny jest szacunek do historii miejsca. Przy bardziej formalnych wydarzeniach obowiązywać będzie dress code, ale na co dzień każdy ma czuć się swobodnie.
Oficjalne otwarcie zaplanowano bez czerwonych dywanów i wielkiej pompy. Ma to być spotkanie dla tych, którzy fizycznie pracowali nad odnową – od artystów po hydraulików i elektryków. Dopiero później miejsce otworzy się szerzej dla mieszkańców. Przyszłość? Twórcy mówią ostrożnie, ale z entuzjazmem. Kawiarnia to dopiero początek – w planach są kolejne wydarzenia, rozwój oferty, a nawet możliwa część restauracyjna. Jak podsumowuje Natasha Pavluchenko, wszystko dzieje się „w swoim czasie”.
play_arrow
Nowe życie w Nowej Patrii. Moda, tango i historia w sercu Bielska-Białej Adam Kanik
Adam Kanik, Piotr Klima
Autor:
Adam Kanik
[email protected]
Najlepsze pasmo towarzyszące na Podbeskidziu! Konkursy, akcje radiowe, rozmowy i oczywiście - starannie wyselekcjonowane przeboje non-stop!
close
Copyright Radio BIELSKO