Inne dyscypliny

Strzelił nawet… bramkarz

today16.03.2026 09:11

Tło
share close

Futsaliści Rekordu Bielsko-Biała pokazali w Pniewach dużą dojrzałość i skuteczność. Biało-zieloni byli konkretniejsi od Red Dragons i dzięki konsekwentnej grze zwyciężyli na wyjeździe, kontrolując przebieg spotkania w kluczowych momentach.

Pierwsza połowa była dynamiczna i mogła podobać się kibicom, choć padła w niej tylko jedna bramka. Oba zespoły dobrze pracowały w defensywie, a bramkarze niejednokrotnie ratowali swoje drużyny. Nieco aktywniejsi w ofensywie byli jednak zawodnicy Rekordu, którzy cierpliwie czekali na błąd gospodarzy. Ten w końcu się pojawił. Edgar Varela przechwycił piłkę podczas próby wyprowadzenia jej spod własnej bramki przez Red Dragons, wpadł między obrońców i zagrał do Franco Spallanzona, który bez problemu skierował futsalówkę do siatki.

Po przerwie Bielszczanie szybko podwyższyli prowadzenie. Fatalne rozegranie autu przez gospodarzy na wysokości pola bramkowego Rekordu zostało natychmiast wykorzystane przez przyjezdnych. Piłkę przejął ponownie Varela i ruszył z kontrą, a następnie sam zdecydował się na uderzenie, które okazało się nie do obrony dla Guilherme Gomesa.

Rekordziści przyspieszyli w drugiej połowie 

W kolejnych minutach Rekord skutecznie kontrolował tempo spotkania, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Gdy Red Dragons zaczęli mocniej naciskać, na wysokości zadania stanął Michał Kałuża. Bramkarz bielskiej drużyny popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami, między innymi broniąc groźne strzały Mateusza Kosteckiego w 32. i 35. minucie.

W końcówce trener gospodarzy zdecydował się na ryzykowny wariant z lotnym bramkarzem. Manewr nie przyniósł jednak oczekiwanego efektu. Po jednej z akcji Kałuża obronił strzał Victora Delgado, a następnie spod własnego pola bramkowego trafił do pustej bramki rywali. Chwilę później w podobnych okolicznościach wynik spotkania ustalił Franco Spallanzon.

Dzięki zwycięstwu biało-zieloni potwierdzili wysoką formę. Przed zespołem z Bielska-Białej intensywny tydzień – w środę zagrają na wyjeździe pierwszy półfinał Pucharu Polski z Legią Warszawa, a w sobotę o godz. 18:00 podejmą przy Startowej wicelidera z Gliwic.

Red Dragons Pniewy – Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:1) 

0:1 Spellanzon (16. min.)

0:2 Varela (22. min.)

0:3 Kałuża (37. min.)

0:4 Spellanzon (39. min.)

Rekord: Kałuża – Doša, Spellanzon, Varela, Haraburda, Gustavo Henrique, Budniak, Kenji, Kadu, Pawlus, Krzempek, Wykręt, Florek

 

 

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]