Inne dyscypliny

Wystartowali! Znamy nowego lidera Bielskiej Ligi Darta

today13.03.2026 09:41

Tło
share close

Piąty sezon Bielskiej Ligi Darta oficjalnie rozpoczęty! Inauguracyjna kolejka – zgodnie z przewidywaniami – padła łupem Oskara Kurysi. Młody zawodnik z Buczkowic pewnie rozprawił się ze swoimi rywalami i to on najbliższy tydzień spędzi na fotelu lidera rozgrywek. 

Wysoka frekwencja 

Za nami długo wyczekiwana inauguracja kolejnego sezonu Bielskiej Ligi Darta… I od razu padł rekord frekwencji. Na starcie pojawiło się 52 zawodników, choć zapewne, gdyby nie limit graczy, ta liczba byłaby jeszcze bardziej imponująca. Ostatecznie najlepszym z tego grona okazał się Oskar Kurysia. Co ciekawe, mimo że jest on jednym z najlepszych graczy w naszym regionie, to jeszcze nigdy nie plasował się na pierwszym miejscu w klasyfikacji tych rozgrywek.

Sporo niespodzianek

W pierwszej kolejce nie zabrakło także niespodzianek – zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Zdecydowanie poniżej oczekiwań wypadł obrońca tytułu. Przemysław Laszczak z turniejem pożegnał się już w 1/16 finału, lepszy od niego okazał się Oliwier Chłopczyk. Równie szybko rywalizację zakończył także Mateusz Wróblewski.  Szósty zawodnik ubiegłej kampanii odpadł po zaciętym spotkaniu z późniejszym triumfatorem. Sporym zaskoczeniem był także bardzo słaby występ Konrada Nogi. Zawodnik – przez wielu typowany do czołowych lokat – nie zdołał nawet wyjść z grupy. 

Słabszy dzień czołowych graczy wykorzystali inni… I tym samym, na etapie półfinału zameldowali się Nikodem Pudełko i Sebastian Pioruński. Tam jednak czekały ich niezwykle ciężkie boje. Pierwszy z nich trafił na niezawodnego Oskara Kurysię, drugi natomiast musiał się zmierzyć z Arturem Hazuką. Ostatecznie żaden z nich nie zameldował się w finale turnieju, ale na pocieszenie został im jeszcze mecz o trzecie miejsce.

Znamy nowego lidera!

W nim działo się całkiem sporo, ale po zaciętym spotkaniu, które stało na całkiem wysokim poziomie, lepszy okazał się Sebastian Pioruński. Zwycięstwo 4:2 pozwoliło mu stanąć na najniższym stopniu podium i rozpocząć sezon od najlepszego wyniku w dotychczasowej historii startów.

W spotkaniu finałowym nie mieliśmy już tyle emocji. Zaledwie cztery legi wystarczyły Oskarowi Kurysi, aby sięgnąć po wygraną w pierwszej kolejce. Artur Hazuka, mimo że miał swoje momenty w tym meczu, nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z dużo młodszym przeciwnikiem. W efekcie nowy sezon rozpoczyna tak samo, jak skończył poprzedni – na drugim miejscu…

Pierwsza kolejka, jak i cały sezon są transmitowane na żywo:

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]