Piłka nożna

Góral Istebna gotowy na wiosnę. „Takiego okresu przygotowawczego jeszcze nie było”

today04.03.2026 09:32

Tło
share close

Góral Istebna z utęsknieniem wyczekuje wznowienia rozgrywek. Za zespołem bardzo intensywny okres przygotowawczy. Pojawiły się także transfery, które umocniły wiarę w szczęśliwy koniec. Na ten moment sytuacja w tabeli jasno wskazuje, że walka o utrzymanie będzie niezwykle trudna, mimo to w klubie nikt nie zamierza spuszczać głowy.

Takiego okresu przygotowawczego nie było nigdy

– Zrealizowaliśmy wszystko, co sobie założyliśmy. Nigdy wcześniej w Istebnej nie było tak intensywnego okresu przygotowawczego – trzy jednostki treningowe w tygodniu, do tego sparingi. Kto solidnie przepracował zimę, będzie bardzo dobrze przygotowany do rundy. Kto podszedł do tego luźniej, będzie musiał nadrabiać w trakcie sezonu – ocenia okres przygotowawczy Dariusz Rucki

Szkoleniowiec zaznacza, że jego zawodnicy bardzo sumiennie przepracowali okres przygotowawczy. Wartościowym elementem zimowej pracy były także mecze sparingowe. – Jeśli chodzi o mecze kontrolne, w większości jestem zadowolony. Zrealizowaliśmy swoje cele, szczególnie w defensywie, bo to był nasz główny punkt pracy zimą. Chcieliśmy poprawić grę obronną, żeby wiosną tracić zdecydowanie mniej bramek. Na tym się skupialiśmy i mam nadzieję, że w rundzie wiosennej przyniesie to efekt – dodaje trener.

Zimą udało się przeprowadzić dwa transfery

Zimą drużyna zdołała się także wzmocnić, do ich kadry dołączyło dwóch zawodników, choć jak słyszymy, plany były nieco większe…. Finalnie ich szeregi zasilili Łukasz Tarasz z IV-ligowej Kuźni Ustroń oraz Wojciech Małyjurek, występujący ostatnio dla WSS Wisła. Dodatkowo dobrą informacją z pewnością jest powrót Mirosława Łacka po kontuzji.

– Łącznie mamy więc trzech zawodników więcej. Jesienią mieliśmy problem z wąską kadrą – często musieliśmy zmieniać po czterech–pięciu zawodników w każdym meczu, co odbijało na naszych wynikach. Gdybyśmy mieli pełny skład, tych punktów byłoby może więcej – zauważa szkoleniowiec.

Czytaj także:

„Musi być wiara

Mimo niezwykle trudnej sytuacji w ligowej tabeli Góral Istebna wciąż wierzy w szczęśliwe zakończenie. Zespół już nie może się doczekać powrotu do ligowej rywalizacji. Szkoleniowiec podkreśla, że do rudny wiosennej jego podopieczni przystąpią z wiarą w końcowy sukces…

– Musi być wiara i optymizm. Mamy szerszą i jakościową kadrę, więc są podstawy do pozytywnego myślenia. Poza tym bardzo brakowało nam meczów ligowych. Sparingi to nie to samo – atmosfera szatni, emocje, stawka meczu ligowego są zupełnie inne. Cieszymy się, że liga wraca – mówi pełen optymizmu.

Na start podopieczni Dariusza Ruckiego zmierzą się ze Stalą-Śrubiarnia Żywiec. To spotkanie da nam pierwsze odpowiedzi na temat dyspozycji beniaminka. Pewne jest natomiast, że czeka ich niezwykle trudne zadanie.

– Zespół z Żywca to jedna z groźniejszych drużyn w lidze. Dużo młodzieży, dobra motoryka, solidne przygotowanie fizyczne. Trener Przemek Pitry na pewno dobrze ich przygotował. Ale boisko wszystko zweryfikuje. Niespodzianki się zdarzają, nie jesteśmy na straconej pozycji i jedziemy tam z zamiarem zapunktowania – dostrzega siłę rywala.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]