Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Góral Istebna z utęsknieniem wyczekuje wznowienia rozgrywek. Za zespołem bardzo intensywny okres przygotowawczy. Pojawiły się także transfery, które umocniły wiarę w szczęśliwy koniec. Na ten moment sytuacja w tabeli jasno wskazuje, że walka o utrzymanie będzie niezwykle trudna, mimo to w klubie nikt nie zamierza spuszczać głowy.
– Zrealizowaliśmy wszystko, co sobie założyliśmy. Nigdy wcześniej w Istebnej nie było tak intensywnego okresu przygotowawczego – trzy jednostki treningowe w tygodniu, do tego sparingi. Kto solidnie przepracował zimę, będzie bardzo dobrze przygotowany do rundy. Kto podszedł do tego luźniej, będzie musiał nadrabiać w trakcie sezonu – ocenia okres przygotowawczy Dariusz Rucki
Szkoleniowiec zaznacza, że jego zawodnicy bardzo sumiennie przepracowali okres przygotowawczy. Wartościowym elementem zimowej pracy były także mecze sparingowe. – Jeśli chodzi o mecze kontrolne, w większości jestem zadowolony. Zrealizowaliśmy swoje cele, szczególnie w defensywie, bo to był nasz główny punkt pracy zimą. Chcieliśmy poprawić grę obronną, żeby wiosną tracić zdecydowanie mniej bramek. Na tym się skupialiśmy i mam nadzieję, że w rundzie wiosennej przyniesie to efekt – dodaje trener.
Zimą drużyna zdołała się także wzmocnić, do ich kadry dołączyło dwóch zawodników, choć jak słyszymy, plany były nieco większe…. Finalnie ich szeregi zasilili Łukasz Tarasz z IV-ligowej Kuźni Ustroń oraz Wojciech Małyjurek, występujący ostatnio dla WSS Wisła. Dodatkowo dobrą informacją z pewnością jest powrót Mirosława Łacka po kontuzji.
– Łącznie mamy więc trzech zawodników więcej. Jesienią mieliśmy problem z wąską kadrą – często musieliśmy zmieniać po czterech–pięciu zawodników w każdym meczu, co odbijało na naszych wynikach. Gdybyśmy mieli pełny skład, tych punktów byłoby może więcej – zauważa szkoleniowiec.
Czytaj także:
Mimo niezwykle trudnej sytuacji w ligowej tabeli Góral Istebna wciąż wierzy w szczęśliwe zakończenie. Zespół już nie może się doczekać powrotu do ligowej rywalizacji. Szkoleniowiec podkreśla, że do rudny wiosennej jego podopieczni przystąpią z wiarą w końcowy sukces…
– Musi być wiara i optymizm. Mamy szerszą i jakościową kadrę, więc są podstawy do pozytywnego myślenia. Poza tym bardzo brakowało nam meczów ligowych. Sparingi to nie to samo – atmosfera szatni, emocje, stawka meczu ligowego są zupełnie inne. Cieszymy się, że liga wraca – mówi pełen optymizmu.
Na start podopieczni Dariusza Ruckiego zmierzą się ze Stalą-Śrubiarnia Żywiec. To spotkanie da nam pierwsze odpowiedzi na temat dyspozycji beniaminka. Pewne jest natomiast, że czeka ich niezwykle trudne zadanie.
– Zespół z Żywca to jedna z groźniejszych drużyn w lidze. Dużo młodzieży, dobra motoryka, solidne przygotowanie fizyczne. Trener Przemek Pitry na pewno dobrze ich przygotował. Ale boisko wszystko zweryfikuje. Niespodzianki się zdarzają, nie jesteśmy na straconej pozycji i jedziemy tam z zamiarem zapunktowania – dostrzega siłę rywala.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO