Bielska piłka

Rekord wyszarpał zwycięstwo w Kleczewie. Udany start Bielszczan!

today28.02.2026 16:41

Tło
share close

Piłkarze Rekordu Bielsko-Biała odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując Sokoła Kleczew 1:0. Spotkanie rozegrane w wymagających warunkach nie należało do widowiskowych, ale biało-zieloni wykazali się cierpliwością, dyscypliną w defensywie i skutecznością w kluczowym momencie.

Gra walki i mało miejsca na finezję

Od pierwszego gwizdka było jasne, że murawa nie pozwoli na płynną, kombinacyjną grę. Przez większą część pierwszej połowy rywalizacja toczyła się w środkowym sektorze boiska, daleko od obu pól karnych. Rekord utrzymywał się przy piłce nieco dłużej niż gospodarze i częściej próbował strzałów, lecz brakowało konkretów.

Najlepszą okazję przed przerwą miał w 43. minucie Jan Ciućka. Pomocnik Rekordu znalazł się około ośmiu metrów przed bramką, jednak jego uderzenie trafiło wprost w bramkarza Sokoła. Mimo niewykorzystanej szansy akcja ta zapowiadała poprawę gry Bielszczan.

Sobociński trafia tuż po przerwie

Po zmianie stron zespół z Cygańskiego Lasu kontynuował ofensywne nastawienie. Spore zamieszanie w polu karnym gospodarzy wywołał daleki wrzut z autu Mateusza Tekielego. Kleczewianie nie zdołali oddalić zagrożenia, a po ponownym dośrodkowaniu piłka trafiła w okolice przedpola bramkowego.

Do piłki najwyżej wyskoczył Jan Sobociński, który uprzedził bramkarza i celną główką z okolic punktu karnego zdobył – jak się później okazało – zwycięską bramkę.

Defensywa zdała egzamin

Po stracie gola gospodarze stopniowo przejmowali inicjatywę, jednak bielska defensywa funkcjonowała bez zarzutu. Większość ataków Sokoła kończyła się przed polem karnym, a przy stałych fragmentach gry skutecznie interweniowali środkowi obrońcy. Pewnie między słupkami spisywał się również Wiktor Kaczorowski.

W końcówce Rekord mógł podwyższyć prowadzenie. Michał Hornik dynamicznie wdarł się w pole karne miejscowej drużyny, lecz jego strzał z ostrego kąta został sparowany na rzut rożny przez Klaudiusza Mazura.

Cenne zwycięstwo na trudnym terenie

Spotkanie w Kleczewie nie należało do łatwych – zarówno ze względu na stan boiska, jak i styl gry gospodarzy. Rekord wykazał się jednak dojrzałością taktyczną i konsekwencją, dzięki czemu wraca do Bielska-Białej z kompletem – jakże ważnych – punktów.

Sokół Kleczew – Rekord Bielsko-Biała 0:1 (0:0)

Bramka: Jan Sobociński 46.

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański (83. Soszyński), Gibiec (83. Mazurek), Ściślak, Ciućka, Tekieli (71. Kempny), Łaski (67. Hornik), Świderski (67. Kasprzak)

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]