Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Piłkarze Rekordu Bielsko-Biała odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując Sokoła Kleczew 1:0. Spotkanie rozegrane w wymagających warunkach nie należało do widowiskowych, ale biało-zieloni wykazali się cierpliwością, dyscypliną w defensywie i skutecznością w kluczowym momencie.
Od pierwszego gwizdka było jasne, że murawa nie pozwoli na płynną, kombinacyjną grę. Przez większą część pierwszej połowy rywalizacja toczyła się w środkowym sektorze boiska, daleko od obu pól karnych. Rekord utrzymywał się przy piłce nieco dłużej niż gospodarze i częściej próbował strzałów, lecz brakowało konkretów.
Najlepszą okazję przed przerwą miał w 43. minucie Jan Ciućka. Pomocnik Rekordu znalazł się około ośmiu metrów przed bramką, jednak jego uderzenie trafiło wprost w bramkarza Sokoła. Mimo niewykorzystanej szansy akcja ta zapowiadała poprawę gry Bielszczan.
Po zmianie stron zespół z Cygańskiego Lasu kontynuował ofensywne nastawienie. Spore zamieszanie w polu karnym gospodarzy wywołał daleki wrzut z autu Mateusza Tekielego. Kleczewianie nie zdołali oddalić zagrożenia, a po ponownym dośrodkowaniu piłka trafiła w okolice przedpola bramkowego.
Do piłki najwyżej wyskoczył Jan Sobociński, który uprzedził bramkarza i celną główką z okolic punktu karnego zdobył – jak się później okazało – zwycięską bramkę.
Po stracie gola gospodarze stopniowo przejmowali inicjatywę, jednak bielska defensywa funkcjonowała bez zarzutu. Większość ataków Sokoła kończyła się przed polem karnym, a przy stałych fragmentach gry skutecznie interweniowali środkowi obrońcy. Pewnie między słupkami spisywał się również Wiktor Kaczorowski.
W końcówce Rekord mógł podwyższyć prowadzenie. Michał Hornik dynamicznie wdarł się w pole karne miejscowej drużyny, lecz jego strzał z ostrego kąta został sparowany na rzut rożny przez Klaudiusza Mazura.
Spotkanie w Kleczewie nie należało do łatwych – zarówno ze względu na stan boiska, jak i styl gry gospodarzy. Rekord wykazał się jednak dojrzałością taktyczną i konsekwencją, dzięki czemu wraca do Bielska-Białej z kompletem – jakże ważnych – punktów.
Bramka: Jan Sobociński 46.
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański (83. Soszyński), Gibiec (83. Mazurek), Ściślak, Ciućka, Tekieli (71. Kempny), Łaski (67. Hornik), Świderski (67. Kasprzak)
Copyright Radio BIELSKO