Bielska piłka

Uznany zawodnik z regionu kończy karierę. Zdecydowały względy zdrowotne

today28.02.2026 16:33

Tło
share close

Mateusz Wajdzik, piłkarz V-ligowego Drzewiarza Jasienica, kończy karierę. Zawodnik znany również z występów na szczeblu centralnym, ze względów zdrowotnych jest zmuszony zakończyć przygodę z piłką w wieku zaledwie 29 lat.

Ważne ogniwo zespołu

Wajdzik w ostatnim sezonie był podstawowym zawodnikiem drużyny z Jasienicy. W rundzie jesiennej zanotował 13 występów, raz wpisując się na listę strzelców. Co istotne, popularny „Zolo” w ostatnich latach występował na zmienionej pozycji – środkowego obrońcy. W regionie kojarzony był jednak przede wszystkim jako napastnik.

Kontuzja, która zmieniła wszystko

Wajdzik jest wychowankiem akademii Podbeskidzia. W wieku 18 lat trafił do II-ligowej Legionovii Legionowo i wydawało się, że jego kariera nabiera rozpędu. Jeden moment na boisku sprawił jednak, że wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Podczas meczu rezerw Legionovii, po starciu z bramkarzem doszło do dramatycznej kontuzji – otwartego złamania kości strzałkowej, zwichnięcia kości piszczelowej oraz zerwania więzadeł w stawie skokowym. Uraz był na tyle poważny, że przez długi czas nie było pewne, czy zawodnik w ogóle wróci jeszcze do profesjonalnego futbolu.

Powrót do gry

Po półtora roku żmudnej rehabilitacji i codziennej walki o sprawność Wajdzik znów wybiegł na boisko. Determinacja i konsekwencja w pracy sprawiły, że wrócił do regularnego grania, udowadniając, że nawet tak poważny uraz nie musi oznaczać końca kariery. Swoją drugą piłkarską szansę rozpoczął w barwach MRKS-u Czechowice-Dziedzice, gdzie na nowo odbudowywał formę i pewność siebie.

W 2021 roku „Zolo” trafił do GKS-u Czarni Jaworze, gdzie imponował skutecznością. Wraz z Jakubem Pilchem tworzył duet napastników, który uprzykrzał życie niejednemu bramkarzowi w Bielsko-Tyskiej lidze okręgowej.

W kolejnym sezonie przeniósł się do KS Międzyrzecze, a od sierpnia 2023 roku reprezentował barwy Drzewiarza Jasienica, gdzie był ważny elementem zespołu prowadzonego przez Konrada Kudra.

Koniec z graniem, ale nie z futbolem

Podczas trwającego okresu przygotowawczego Mateusz Wajdzik przeszedł serię badań, których wyniki zmusiły go do podjęcia bardzo trudnej decyzji. O kulisy tej sytuacji zapytaliśmy samego zawodnika:

Niestety wyniki badań nie pozostawiły mi wyboru. Ze względu na ryzyko endoprotezy stawu skokowego musiałem zakończyć przygodę z piłką. To pokłosie kontuzji, której doznałem w 2017 roku. Piłka nożna była ze mną od dziecka i nadal będzie, choć już w nieco innym wydaniu. Zdrowie jest najważniejsze.

Zakończenie kariery piłkarskiej nie oznacza jednak rozstania z futbolem. Od kilku lat Wajdzik realizuje się również jako trener. Posiada licencję UEFA B i od 2020 roku jest szkoleniowcem młodych zawodników w akademii BBTS Podbeskidzie.

Jak widzi swoją przyszłość po zakończeniu kariery zawodniczej?

– Planuję dzielić się swoim doświadczeniem jako trener, wspierać młodszych zawodników i rozwijać kwalifikacje trenerskie. Bardzo ważne jest dla mnie również to, że będę mógł poświęcić więcej czasu rodzinie. – podsumowuje Mateusz Wajdzik.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]