Bielsko-Biała

Tłusty czwartek z Radiem Bielsko. 670 pączków, 550 kilometrów i dziesiątki uśmiechów

today12.02.2026 17:17

Tło
share close

To był intensywny, słodki i pełen emocji dzień. W tłusty czwartek Radio Bielsko po raz kolejny wyruszyło w teren, by rozwozić pączki słuchaczom w całym regionie. Trzy ekipy, sześć osób w trasie, dwie osoby czuwające stacjonarnie nad logistyką oraz pięcioro prowadzących audycje – tak wyglądało zaplecze tegorocznej akcji.

W sumie rozdysponowano ok. 670 pączków z Piekarni Cukierni Bronowscy spod Góry Żar. Radiowe samochody pokonały łącznie 550 kilometrów, odwiedzając aż 65 miejsc w powiatach bielskim, cieszyńskim i żywieckim.

Trzy ekipy, trzy powiaty

Łukasz Luszczak odwiedził Bielsko-Białą, Czechowice-Dziedzice, Czaniec i Kęty. Monika Handzlik przemierzała powiat cieszyński – od Ustronia, przez Pogórze, Drogomyśl, Bładnice Dolne i Ogrodzoną, po Cieszyn – a także Iłownicę, Rudzicę i Jasienicę w powiecie bielskim. Z kolei Patryk Lolo dotarł do Radziechów, Pewli Małej, Leśnej, Okrajnika, Gilowic i Pietrzykowic w powiecie żywieckim oraz Wilkowic w powiecie bielskim.

Między ekipami przez cały dzień trwała przyjacielska rywalizacja o to, kto dostarczy pączki do większej liczby miejsc. Najlepszy wynik osiągnął Łukasz – odwiedził 27 adresów. Monika dotarła do 21 miejsc, a Patryk do 17, co – jak podkreślał – było efektem korków w rejonie Żywca. Za karę będzie musiał zjeść pączka z nadzieniem wasabi. Czekajcie na to w naszych mediach społecznościowych!

Wzruszenia i pierwsze polskie pączki

Akcja była nie tylko logistycznym wyzwaniem, ale przede wszystkim okazją do wyjątkowych spotkań. Monika w Ustroniu wręczyła pączki Nigeryjczykowi, którego do zabawy zgłosiła żona – Polka. Mężczyzna po raz pierwszy w życiu miał okazję spróbować tradycyjnego polskiego wypieku. Szczególnie poruszająca była także wizyta w jednym z domów pomocy społecznej w powiecie cieszyńskim. Seniorzy przygotowywali własnoręcznie faworki, a przyjazd radiowej ekipy z pączkami wywołał prawdziwą falę radości i uśmiechów.

Od praktykanta do słuchacza i… relacja z niewybuchem

Nie zabrakło też zaskakujących historii. Patryk spotkał pana Pawła, który jako młody praktykant sam kiedyś smażył pączki i uczył się fachu właśnie w Piekarni Bronowscy.

Łukasz z kolei odwiedził młode małżeństwo, które do Bielska-Białej przeprowadziło się zaledwie pod koniec grudnia, a już zdążyło stać się stałymi słuchaczami stacji i włączyć się do zabawy. Tego dnia, dostarczając pączki w okolice ul. Piastowskiej w Bielsku-Białej trafił też zupełnie przypadkiem trafił w centrum wydarzeń, gdzie podczas prac budowlanych odkryto niewybuch z czasów II wojny światowej. Prosto z miejsca zdarzenia przeprowadził relację na żywo.

Słodka tradycja, która łączy

Tegoroczna edycja pokazała, że radiowa akcja to coś więcej niż tylko rozdawanie pączków. To spotkania, historie i budowanie lokalnej wspólnoty. W tłusty czwartek Radio Bielsko po raz kolejny udowodniło, że potrafi być blisko swoich słuchaczy – niezależnie od liczby kilometrów do pokonania.

Autor: Adam Kanik