Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Wychowanek BTS Rekord Bielsko-Biała, były piłkarz Podbeskidzia, dziś zawodnik Bruk-Bet Termaliki Nieciecza – jednego z beniaminków Ekstraklasy, który po jesieni zamyka ligową tabelę. Przed startem rundy wiosennej Damian Hilbrycht opowiada Radiu Bielsko o swojej pierwszej pełnej jesieni na najwyższym poziomie, nastrojach w szatni i tym, co może być kluczem do utrzymania.
Damian, zanim to co przed nami, zacznijmy od podsumowania. Jak oceniasz rundę jesienną – indywidualnie i drużynowo?
Indywidualnie mogę patrzeć na nią z optymizmem, bo to był mój pierwszy sezon w Ekstraklasie „na poważnie” i czuję, że zrobiłem ważny krok do przodu. Jednocześnie mam świadomość, na co mnie stać i że wciąż sporo pracy przede mną. Drużynowo? Końcówkę rundy potrafiliśmy zagrać lepiej, ale w przekroju całej jesieni było za dużo momentów, które mogliśmy – i powinniśmy – rozwiązać mądrzej.
W szatni dominuje sportowa złość po tej jesieni, czy raczej chłodna głowa i koncentracja na pracy?
Powiedziałbym: chłodna głowa, ale i mocna motywacja. Każdy czuje, że klucz tkwi w szczegółach. Obóz w Turcji i czas przygotowań w Polsce były nam potrzebne właśnie po to, żeby poprawić te małe elementy, które w Ekstraklasie robią ogromną różnicę.
W sparingach mieliście dobre wyniki. To buduje, czy raczej trzeba uważać, żeby nie „odjechać” myślami?
Fajnie, że wygrywaliśmy i że to wyglądało lepiej – i zespołowo, i indywidualnie. Ale sparingi to sparingi. Traktowaliśmy je jako możliwość przeniesienia na boisko tego, co ćwiczyliśmy w tygodniu. Zawsze powtarzam: nie ma sensu pompować balonu, bo liga szybko weryfikuje. Najważniejsze jest trzymać się tego, co sobie założyliśmy i konsekwentnie robić swoje.
Przed wami start rundy i od razu spore wyzwanie – Cracovia jest wysoko w tabeli, ma swoje ambicje. Jak wyglądają przygotowania do takiego meczu „na wejście”?
Jesteśmy już w normalnym rytmie, dopracowujemy taktyczne rozwiązania. W pewnym sensie pierwszy mecz po przerwie zawsze jest specyficzny, bo wraca rywalizacja o punkty, emocje są większe. Natomiast jeśli chodzi o sam mikrocykl, to nie ma tu rewolucji – przygotowujemy się tak, jak wcześniej: powtarzalnie, konkretnie, z naciskiem na to, co ma działać w meczu.
W Ekstraklasie, w zimie, głośno o transferach, rekordowych pieniądzach i znanych nazwiskach. Jak Ty na to patrzysz?
To tylko może cieszyć. Widać, że liga się rozwija, są większe możliwości finansowe, kluby są coraz lepiej zorganizowane. Jeśli Ekstraklasa będzie rosła, to zyskamy na tym wszyscy – zawodnicy, sztaby, kibice. I w dłuższej perspektywie może zyskać też reprezentacja, bo silniejsza liga to mocniejsze środowisko do pracy i rywalizacji. Oby to szło dalej w tym kierunku.
Bruk-Bet po jesieni jest na samym dole tabeli. Mimo całkiem dobrego startu. Zadanie na wiosnę wydaje się bardzo konkretne. Liczy się tylko utrzymanie?
Tak, najważniejszy cel jest jasny. Koniecznie chcemy utrzymać się w elicie. Ale jednocześnie chcemy grać swoją dobrą piłkę. Jeśli będziemy funkcjonować tak, jak sobie założyliśmy, to naprawdę można patrzeć w przyszłość z większym optymizmem. Tabela jest ważna, ale kluczowe jest to, żebyśmy na boisku byli zespołem, który wie, co robi – w pressingu, w obronie, w przejściach.
A ty – stawiasz sobie indywidualne cele na wiosnę? Liczby, asysty, bramki?
Zawsze sobie takie cele wyznaczam – i indywidualne, i te związane z drużyną. Ale nie lubię o nich mówić publicznie. Wolę zostawić to dla siebie i później sprawdzić, czy rzeczywiście dowiozłem to, co zaplanowałem.
Na koniec – dla kibiców z naszego regionu to zawsze jest coś, kiedy „swój” gra w Ekstraklasie. Ty czujesz tę więź w drugą stronę? Twoje piłkarskie CV to przecież Rekord, Podbeskidzie, Bielsko-Biała…
Oczywiście. To są miejsca, które mnie ukształtowały. I fajnie, jeśli ktoś w Bielsku czy w okolicy patrzy na mnie i ma poczucie, że da się przejść tę drogę – od lokalnych boisk do Ekstraklasy. Ja dalej mam głód, dalej chcę się rozwijać i mam nadzieję, że tę wiosnę pokażemy więcej jakości – jako Bruk-Bet i ja też indywidualnie.
———–
Płatna współpraca
Fani sportu mają możliwość skorzystania ze specjalnej promocyjnej oferty przygotowanej przez zakłady bukmacherskie Betters. Promocja „Zawsze +10% do depozytu” gwarantuje każdemu zarejestrowanemu użytkownikowi dodatkowe 10% wartości wpłaconych środków po dokonaniu depozytu zgodnie z regulaminem. Bonus zostanie przyznany automatycznie, a szczegółowe wszystkie zasady promocji, w tym minimalna kwota wpłaty oraz warunki obrotu, dostępne są na oficjalnej stronie Betters w zakładce promocje.

Autor: Sebastian Snaczke
Bruk-Bet Termalica Nieciecza Damian Hilbrycht PKO BP Ekstraklasa
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO