powiat bielski

Nocny pożar w Bujakowie. Nie udało się uratować życia mężczyzny [AKTUALIZACJA]

today24.11.2025 07:26 2

Tło
share close

Dzisiaj w nocy wybuchł pożar w domu typu bliźniak w Bujakowie. Zgłoszenie o tym zdarzeniu przyszło do służb około pół godziny po północy. Z jednej części budynku wydobywał się dym. 

Właściciel jednego z lokali opuścił mieszkanie i przekazał strażakom, że w drugiej części może ktoś być. Do środka weszła strażacka rota zabezpieczona w aparaty chroniące drogi oddechowe.  Za drzwiami, w korytarzu natknęli się na nieprzytomnego mężczyznę, bez oznak życia.

Strażacy wynieśli go na zewnątrz i rozpoczęli reanimację, którą – po przyjeździe – przejął zespół karetki pogotowia. Niestety, nie udało się przywrócić funkcji życiowych 61-latka.

Równolegle trwała akcja gaśnicza. Budynek został ugaszony. Strażacy określają pożar jako mały.  Nie wiedzą co było przyczyną. Ustalenie tego jest zadaniem policji.

Na miejscu działało siedem strażackich zastępów, co daje 33 strażaków. 

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej zamieściła w mediach społecznościowych dokładny opis zdarzenia.

Dzisiejszej nocy, o godz. 00:34, SKKM PSP w Bielsku-Białej otrzymało zgłoszenie o pożarze parterowego domu bliźniaczego w Bujakowie. Z informacji przekazanych przez WCPR wynikało, że w budynku mogą znajdować się lokatorzy. 

Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej stwierdzono silne zadymienie i ogień na parterze. Ratownicy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli niezwłocznie do środka. W korytarzu odnaleziono leżącego mężczyznę, który nie wykazywał oznak życia. 
Poszkodowany został wyniesiony na zewnątrz, gdzie strażacy z OSP Kobiernice podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową. O godz. 1:10 mężczyznę przejął zespół Bielskiego Pogotowia Ratunkowego, jednak mimo długotrwałych działań nie udało się przywrócić funkcji życiowych. 
Równocześnie prowadzone były intensywne działania gaśnicze. Strażacy przeszukiwali kolejne pomieszczenia w obu segmentach budynku, podając prądy wody od wewnątrz oraz z zewnątrz – w tym z drabiny przystawnej na palące się poszycie dachu.

Na miejsce przybyły pogotowie gazowe i energetyczne, które odcięły media w obiekcie. Z sąsiedniej części bliźniaka mężczyzna zdołał opuścić budynek przed przybyciem JOP.

Po opanowaniu pożaru strażacy przystąpili do oddymiania i prac rozbiórkowych nadpalonych elementów konstrukcyjnych. 
Przyczyny powstania pożaru ustala Policja.
Rodzinie i bliskim zmarłego składamy szczere wyrazy współczucia. 
 
Apelujemy do mieszkańców! Rozpoczął się sezon zimowy, a wraz z nim rośnie ryzyko pożarów i zatrucia dymem lub tlenkiem węgla. Prosimy o regularne kontrole instalacji grzewczych, czyszczenie kominów oraz stosowanie zasad bezpiecznego dogrzewania pomieszczeń. Dbajmy o siebie i swoich bliskich – bezpieczeństwo zaczyna się w domu. 

 

 

Autor: Beata Stekla