Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W jego mieszkaniu początkowo miał stanąć tylko pulpit kierowcy. Później doszła kierownica, kasownik, wyświetlacze i kolejne elementy wyposażenia. Z czasem niewielki projekt przerodził się w coś znacznie większego – pełnowymiarową kabinę, a właściwie fragment legendarnego Ikarusa 280. Kamil Wajda z Bielska-Białej od lat udowadnia, że pasja do komunikacji i majsterkowania może prowadzić do niezwykłych konstrukcji.
Zainteresowanie dużymi pojazdami towarzyszyło mu od dzieciństwa. Fascynowały go autobusy, ciężarówki, pociągi i samoloty. Równocześnie lubił majsterkować i tworzyć coś z pozornie niepotrzebnych rzeczy. Pomysł na pierwszy symulator pojawił się trochę przypadkiem, podczas pomagania koledze w zdobywaniu części autobusowych. – Pomyślałem, że fajnie byłoby mieć taki pulpit jako ozdobę pokoju. A jak już pulpit, to później kierownicę, potem może jeszcze kasownik. I tak sprawa trochę wymknęła się spod kontroli – wspomina Kamil Wajda.

Prace rozpoczął w latach 2016–2017 roku, gdy bielskie Ikarusy były wycofywane z eksploatacji. Dzięki temu udało się zdobyć wiele oryginalnych elementów. Początkowo powstawał sam pulpit, ale z czasem konstruktor zaczął kompletować kolejne części. W efekcie stworzył kabinę kierowcy Ikarusa 280, odwzorowującą pojazd w wersji z automatyczną skrzynią biegów.
play_arrow
Zbudował autobus w mieszkaniu. Kamil odtwarza legendy komunikacji – FOTO Adam Kanik
Pierwszy symulator, który powstał przeszedł w ostatnich latach sporą rozbudowę. Dziś nie jest już tylko kabiną kierowcy. To fragment autobusu wykonany niemal w skali 1:1, z zewnętrznym poszyciem i przestrzenią pasażerską. Konstrukcja ma około pięciu metrów długości, trzy metry wysokości i dwa i pół metra szerokości. W środku znajduje się kabina kierowcy oraz jedenaście miejsc dla pasażerów. Działa wiele oryginalnych elementów wyposażenia: wskaźniki, kontrolki, przyciski, kasownik i system informacji pasażerskiej. Co więcej, odtworzona została instalacja pneumatyczna, dzięki której działają między innymi drzwi i hamulce. – Na dzień dzisiejszy mamy w pełni odwzorowany autobus, na tyle, na ile udało się skompletować wszystkie części – mówi konstruktor.
Zdobywanie podzespołów wymagało cierpliwości, kontaktów i odrobiny szczęścia. Część pochodziła ze złomowisk, inne elementy udało się znaleźć dzięki znajomym i ludziom, którzy podpowiadali, gdzie ich szukać. Szczególnym znaleziskiem były oryginalne szyby, które przez lata znajdowały się w altance w górach.
Przez pewien czas symulator znajdował się w mieszkaniu Kamila Wajdy. Ostatecznie konstrukcja trafiła do Zespołu Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących przy ulicy Filarowej w Bielsku-Białej. Na mocy porozumienia ze szkołą służy uczniom jako pomoc dydaktyczna. Mogą poznać pracę kierowcy autobusu i sprawdzić się za jego kierownicą.

Przeniesienie konstrukcji do placówki otworzyło również kolejny etap jej rozwoju. Przy intensywniejszym użytkowaniu zaczęły ujawniać się elementy wymagające napraw i wymiany. W rozbudowie pomagali konstruktorowi także uczniowie.
Dla Kamila Wajdy ważne są również opinie osób, które naprawdę prowadziły Ikarusy. Sam nie ma prawa jazdy na autobus i nie pracował jako kierowca MZK, dlatego chętnie korzystał z doświadczenia dawnych kierowców. Ich uwagi pomagały mu wierniej odtworzyć sposób działania pojazdu. Posłuchaj rozmowy z Kamilem Wajdą w zakładce Gość Radia BIELSKO.
Na jednym symulatorze pasja bielszczanina się nie skończyła. Powstała już także mniejsza, przenośna wersja, oparta na pulpicie Ikarusa 415. To wersja „mini”. Jest wyposażona między innymi w działające elementy instalacji pneumatycznej.
W planach jest kolejny projekt – symulator Solarisa Urbino 12, który ma odwzorowywać autobus z 2009 roku. Kamil Wajda wraca też do pomysłu, który towarzyszył mu jeszcze przed rozpoczęciem prac nad autobusami. Chce zbudować lokomotywę pociągu EN57, czyli jednej z najbardziej rozpoznawalnych jednostek polskiej kolei.
Bielszczaninowi nie chodzi wyłącznie o odtworzenie wyglądu pojazdu. Liczą się działające mechanizmy, oryginalne części i detale, które pozwalają poczuć się jak za kierownicą prawdziwego autobusu. Zaczęło się od pulpitu do pokoju, a dziś jego konstrukcje pomagają kolejnym osobom poznawać historię transportu i pracę kierowców.

Autor:
Adam Kanik
[email protected]
Najlepsze pasmo towarzyszące na Podbeskidziu! Konkursy, akcje radiowe, rozmowy i oczywiście - starannie wyselekcjonowane przeboje non-stop!
close
Copyright Radio BIELSKO