Siatkówka

Ta hala im służy! Kolejne domowe zwycięstwo bielskiego zespołu

today04.11.2026 20:53

Tło
share close

Kibice bielskiej siatkówki trochę musieli się naczekać, by ponownie móc przeżywać emocje w Hali Pod Dębowcem. Teraz mogą powiedzieć, że było warto. Drugie domowe spotkanie BBTS-u Bielsko-Biała… i druga wygrana bez starty seta! Podopieczni Mateusza Mielnika nie pozostawili dziś złudzeń KKS-owi Mickiewicz Kluczbork, choć rywal także postawił trudne warunki.

Szybko wyszli na prowadzenie

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie. Czteropunktowa seria pozwoliła im pewnie wejść w mecz i już na początku pierwszego seta wypracować cenną zaliczkę. Przewaga gospodarzy utrzymywała się przez całą partię – momentami rosła, by później nieco stopnieć, jednak podopieczni Mateusza Mielnika konsekwentnie nie pozwalali rywalom zbliżyć się na niebezpieczną odległość.

Dobrze funkcjonowała zagrywka Mateja Pastrnaka oraz Szymona Romacia, skuteczne ataki dokładał Kamil Dębski, a cenne punkty zdobywał również Mateusz Zawalski. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:18, choć po drodze miejscowi zmarnowali trzy piłki setowe.

Rywale nie składali broni

Początek drugiej odsłony był już zdecydowanie bardziej wyrównany. Oba zespoły szły „punkt za punkt”, a gra długo toczyła się bez wyraźnej przewagi którejkolwiek ze stron. Szybko stało się jasne, że tym razem BBTS będzie musiał włożyć nieco więcej wysiłku, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Przełom nastąpił przy stanie 16:14, kiedy gospodarze wypracowali dwupunktową przewagę. Bielszczanie poszli za ciosem, a chwilę później prowadzili już 20:17, coraz wyraźniej zbliżając się do wygranej. Nie pozwolili rywalom na odrobienie strat i ostatecznie zwyciężyli 25:21, obejmując prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.

Szymon Romać przypieczętował zwycięstwo

Set oznaczony numerem „3” ponownie rozpoczął się od wyrównanej walki, jednak BBTS dość szybko przejął inicjatywę. Gospodarze odskoczyli na trzy punkty, co skłoniło szkoleniowca gości do poproszenia o przerwę. Nie przyniosła ona jednak oczekiwanego efektu – po wznowieniu gry bielscy siatkarze dołożyli kolejne punkty.

KKS Mickiewicz nie zamierzał jednak odpuszczać. Niedługo później rywale zdołali zniwelować straty. Doprowadzili do remisu 18:18. Walka o zwycięstwo w trzecim secie trwała więc w najlepsze, w decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali jednak zawodnicy z Bielska-Białej,  a wysiłek całego zespołu został zwieńczony dwoma asami serwisowymi Szymona Romacia.

BBTS Bielsko-Biała – KKS Mickiewicz Kluczbork 3:0 (25:18, 25:21, 25:22)

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]