Bielska piłka

Bramka z rzutu wolnego dała im 3 punkty. Wicelider przegrał na wyjeździe

today10.10.2026 19:10

Tło
share close

Sokół Zabrzeg i Żar Międzybrodzie Bialskie zmierzyły się w kolejnej serii gier bielskiej A-klasy. Przed spotkaniem wyżej w tabeli byli goście, którzy zajmowali drugie miejsce i przystępowali do meczu po efektownym zwycięstwie 4:0 w derbach z Zaporą Porąbka. Sokół tydzień wcześniej zremisował 4:4 z rezerwami LKS-u Czaniec i liczył na dobry występ przed własną publicznością.

Karny na start

Już w 3. minucie Sokół mógł objąć prowadzenie. Dwójkową akcję przeprowadzili Bartłomiej Kobiela i Michał Adamus. Po dośrodkowaniu pierwszego z nich kapitan gospodarzy uderzył głową, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Żar odpowiedział kilkanaście sekund później. Po rzucie wolnym w polu karnym gości doszło do zamieszania, a jeden z zawodników Żaru został sfaulowany. Sędzia Paweł Susek bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Jakub Waluś i pewnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie.

Szybki powrót Sokoła

W 11. minucie gospodarze znów rozegrali podobną akcję. Ponownie głową uderzał Adamus, ale tym razem piłka minęła słupek. Siedem minut później Sokół dopiął swego. Adamus tym razem dogrywał, a Kobiela najpierw zgubił obrońcę, a następnie sprytną podcinką przerzucił piłkę nad Mateuszem Klisiem.

Po golu wyrównującym Sokół nadal szukał swoich szans. W 29. minucie blisko drugiego trafienia był Adamus. Jego centrostrzał sprawił bramkarzowi Żaru sporo problemów, ale Kliś końcówkami palców zdołał skierować piłkę na poprzeczkę.

W kolejnych minutach gospodarze kontrolowali grę i prezentowali się lepiej od rywali. Nie potrafili jednak udokumentować przewagi kolejnym golem. Do przerwy utrzymał się remis 1:1. Po pierwszych 45 minutach Sokół mógł żałować niewykorzystanych okazji, a Żar wciąż pozostawał w grze o pełną pulę.

Kliś długo trzymał Żar w grze

Gospodarze mogli mieć niedosyt po pierwszej połowie, dlatego po zmianie stron od razu ruszyli do ataku. Najpierw z dystansu uderzał Piotr Żemła, a kilkadziesiąt sekund później w sytuacji sam na sam znalazł się Kobiela. W obu przypadkach górą był bramkarz gości, Mateusz Kliś.

Żar również miał swoją szansę. W 53. minucie Jakub Waluś podszedł do rzutu wolnego z około 25 metrów. Król strzelców poprzedniego sezonu bielskiej A-klasy pomylił się nieznacznie, a piłka trafiła w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Mateusza Białka.

Z każdą kolejną minutą bliżej objęcia prowadzenia był jednak Sokół. Swoje okazje mieli między innymi Shutak i Kobiela, ale gospodarzom brakowało skutecznego wykończenia. Kliś długo utrzymywał swój zespół w grze.

Shutak przymierzył w samo okienko!

Wraz z upływem czasu zawodnikom obu drużyn coraz bardziej dawało się we znaki zmęczenie. Przybywało niedokładnych podań, a akcje coraz częściej kończyły się jedynie dośrodkowaniami w pole karne. W 78. minucie Żar mógł jednak zaskoczyć gospodarzy. Jakub Waluś przedarł się przez kilku obrońców, ale jego strzał minął słupek o zaledwie kilka centymetrów.

Decydujący cios zadał Sokół w 86. minucie. Po faulu na jednym z gospodarzy piłkę około 28 metrów od bramki ustawił Dawid Shutak. Zawodnik gospodarzy idealnie przymierzył z rzutu wolnego. Piłka przeleciała nad murem i wpadła w samo okienko bramki Żaru. Kliś tym razem nie miał nic do powiedzenia.

Goście rzucili się jeszcze do odrabiania strat. W końcówce dobre okazje miał Denys Ivanov, ale jego uderzenia nie zaskoczyły Białka. Sokół utrzymał prowadzenie do ostatniego gwizdka i wygrał 2:1, rozstrzygając losy spotkania efektownym trafieniem Shutaka.

Zobacz wypowiedzi po meczu:

Sokół Zabrzeg – Żar Międzybrodzie Bialskie 2:1 (1:1)

Bramki:

0:1 Jakub Waluś 4′ (k.)

1:1 Bartłomiej Kobiela 18′

2:1 David Shutak 86′

Sokół Zabrzeg: Białek – Kotas, Stec (Gałan), Stanclik (Distel), Kobiela, Adamus, Kozłowski (Waluś), Iskrzycki (Shutak), Kołodziejczyk (Żemła), Fafiński, Bialik (Garus).

Trener: Witold Szczepanik.

Żar Międzybrodzie Bialskie: Kliś – Stwora M., Waluś J., Urbaniec, Szewczyk (Stwora M. II), Ivanov, Kasperek D., Kurowski, Stwora O., Kasperek G. (Waluś M.), Ruszczak.

Trener: Dawid Kasperek.

 

 
 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]