Historia wiaty, która okrzyknięta została "wiatą fit"
fot. komunikacja.um.bielsko.pl
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Historia wiaty, która okrzyknięta została "wiatą fit"

Bielsko-Biała: sporo zabawnych komentarzy pojawiło się a propos wymiany wiat przystankowych.Chodzi w szczególności o jedną, tę zlokalizowaną przy ul. Grunwaldzkiej, niedaleko szpitala. Wiata jest bardzo wąska. Lokalny działacz Konfederacji, Bronisław Foltyn, nazwał ją nawet "wiatą fit". Rzeczywiście, miejsca pod nią niewiele, choć ławka i zadaszenie są.

Dlaczego wiata na przystanku "Grunwaldzka Szpital Miejski" wygląda właśnie tak, czyli jest bardzo wąska? - To jest jedna z pięciu wiat, które zostały zamontowane. Zastosowano takie parametry, ponieważ stoi na granicy z działką prywatną; miasto nie może budować na terenie, którego nie jest właścicielem [...]. Wiata poprzednia musiała być zdemontowana - zlikwidowana przez Fundację Rozwoju Miasta - bo taka była decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego; zagrażała bezpieczeństwu pasażerów. Ta wiata, jej parametry, oddalenie od skrajni drogi, od granicy działek... - jedynie w takiej konstrukcji mogła zostać zastosowana - objaśniał nam Szymon Oleksiuk, zastępca naczelnika Wydziału Komunikacji UM w Bielsku-Białej. Posłuchaj.

Razem z "wiatą fit" zamontowano jeszcze cztery inne. Jedna z nich jest powyżej standardowego gabarytu, to tzw. wiata 4-modułowa, można ją znaleźć na przystanku "Bystrzańska Urząd Skarbowy".

Jak informuje Wydział Komunikacji magistratu, w najbliższym czasie wiaty przystankowe zostaną jeszcze doposażone w naklejki z numerem i nazwą przystanku oraz z numerami obsługiwanych linii komunikacyjnych, dzięki czemu pasażerowie będą w stanie znacznie szybciej odszukać informację o rzeczywistym czasie przyjazdu autobusów.
 
Wymiana wszystkich pięciu wiat z transportem i montażem kosztowała 75 tys. złotych.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: