Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Na ostatniej prostej rundy jesiennej doszło do zmiany lidera w żywiecko-skoczowskiej Klasie Okręgówej. Na czoło stawki wysunął się Sokół Słotwina. Zwycięstwo w ostatniej jesiennej kolejce zapewni zespołowi pierwsze miejsce na półmetku kampanii. Niezależnie od tego, czy tak się stanie, podopieczni Przemysława Jurasza zimę spędzą w zupełnie innych nastrojach, niż przed rokiem.
Miniony weekend przyniósł roszadę na czele ligowej tabeli. Potknięcie liderującej Podhalanki Milówki zostało wykorzystane przez drużynę ze Słotwiny. Sokół wygrał niezwykle istotne spotkanie z GKS-em Radziechowy-Wieprz i z dorobkiem 27 punktów przewodzi stawce.
– Jeśli chodzi o nastroje w zespole, nie ma może jakiejś wielkiej euforii, ale w porównaniu z tym, co działo się w poprzednim sezonie, bardzo doceniamy moment, w którym obecnie jesteśmy. Cieszymy się każdą chwilą, a to dodaje nam siły i motywacji zarówno na boisku, jak i podczas treningów. Widać, że zespół jest zmotywowany i prezentuje się naprawdę dobrze. Dlatego przede wszystkim cieszymy się tym, co mamy, i doceniamy ten moment. – mówi Przemysław Jurasz.
Przed rokiem sytuacja była jednak zgoła odmienna. Wówczas zima w Słotwinie minęła pod znakiem zmartwień i transferów, które miały odmienić oblicze zespołu i zapewnić jej ligowy byt. Finalnie ta misja się nie udała, dopiero liczne zawirowania na wyższych szczeblach rozgrywkowych zapewniły im miejsce w „okręgówce”.
Wygrana w najbliższym spotkaniu sprawi, że Sokół przezimuje na fotelu lidera. Z takim celem podopieczni Przemysława Jurasza przystąpią też do tego meczu, choć jak mówi nam sam trener, nie mają zbyt dobrych wspomnień związanych z najbliższym rywalem, którym będzie LKS Leśna.
– Cel na ten mecz jest prosty – chcemy wygrać. Wiemy, że w poprzednim sezonie dwukrotnie przegraliśmy z Leśną, dlatego zależy nam na tym, żeby w końcu zwyciężyć w derbach. Nie patrzymy na to, czy naszym rywalem jest lider tabeli, czy drużyna zajmująca ostatnie miejsce. Jak już wspominałem we wcześniejszych wywiadach, do każdego spotkania podchodzimy z takim samym nastawieniem. – słyszymy od szkoleniowca.
Mimo świetnych występów i bardzo dobrej dyspozycji szkoleniowiec nie ukrywa, że szatnia wyczekuje już przerwy zimowej. Kontuzje i nawarstwiające się problemy zdrowotne sprawiają, że zespół w ostatnich tygodniach musiał rywalizować w okrojonym składzie.
– Przede wszystkim chcemy już zakończyć tę rundę. W ostatnich meczach musieliśmy radzić sobie w zaledwie 12-13 zawodników, a część z nich grała mimo kontuzji. Ostatnie siedem spotkań kosztowało nas naprawdę dużo – musieliśmy łatać skład i rotować zawodnikami na różnych pozycjach. Dlatego chcemy przede wszystkim odpocząć, zregenerować siły i wrócić do pełni zdrowia. – zauważa.
Tegoroczna stawka jest bardzo wyrównana. Poza Sokołem bardzo dobrze radzą sobie także GKS Radziechowy-Wieprz, Bory Pietrzykowice, czy Podhalanka Milówka, która już przed startem rozgrywek była uznawana za głównego faworyta do awansu. A jak w Słotwinie podchodzą do potencjalnej walki o najwyższe cele?
– Myślę, że to melodia przyszłości, o której na razie nie myślimy. Co prawda prezes napisał ostatnio na naszej grupie, że znając mnie, można się wszystkiego spodziewać, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie. Na ten moment nie wybiegamy myślami aż tak daleko.- zdradza Jurasz.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO