powiat oświęcimski

Straciła 160 tys. zł po jednym telefonie

today15.09.2026 12:36

Tło
share close

160 tysięcy złotych straciła 60-letnia mieszkanka Kęt, która uwierzyła mężczyźnie podającemu się za pracownika banku. Oszust przekonał kobietę, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane, a zgromadzone przez nią oszczędności są zagrożone. Policjanci próbują ustalić i zatrzymać sprawcę.

O oszustwie policjanci z Komisariatu Policji w Kętach zostali powiadomieni w poniedziałek, 14 września. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że zadzwonił do niej nieznany mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku.

Rozmówca poinformował 60-latkę, że kontaktuje się w sprawie weryfikacji danych do kredytu. Kiedy kobieta odpowiedziała, że nie składała żadnego wniosku, usłyszała, że prawdopodobnie ktoś próbuje zaciągnąć zobowiązanie finansowe, wykorzystując jej dane.

Kazał przelać oszczędności na „bezpieczne konto”

Fałszywy pracownik banku zaczął wywierać na kobietę presję czasu. Polecił jej jak najszybciej zabezpieczyć pieniądze poprzez przelanie ich na wskazany rachunek.

60-latka wykonała instrukcje rozmówcy. Na podane przez niego konto przelała łącznie 160 tys. zł. Dopiero później okazało się, że padła ofiarą oszustwa.

Sprawą zajmują się policjanci pionu kryminalnego Komisariatu Policji w Kętach, którzy prowadzą postępowanie mające doprowadzić do ustalenia i zatrzymania oszusta.

Policja ostrzega przed podobnymi telefonami

Schemat wykorzystany w Kętach opierał się na wzbudzeniu strachu o oszczędności i przekonaniu ofiary, że musi działać natychmiast. Policja przypomina, że w przypadku telefonu od osoby informującej o rzekomym przejęciu konta, próbie kradzieży pieniędzy czy zaciągnięcia kredytu należy przerwać rozmowę.

Następnie warto samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z jego oficjalnej infolinii, albo osobiście udać się do placówki. Nie należy przelewać pieniędzy na rachunki wskazane przez telefonicznego rozmówcę.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]