powiat bielski

Wilczyca wróciła do Beskidu Małego. Ranna Jara przeszła trudną rehabilitację WIDEO

today22.06.2026 15:23

Tło
share close

Młoda wilczyca potrącona przez samochód w Bujakowie wróciła do swojej rodzinnej grupy w Beskidzie Małym. Zwierzę przeszło operację złamanej kości udowej i kilkutygodniową rehabilitację w Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Mysikrólik. Dziś jest monitorowane przez obrożę GPS i porusza się samodzielnie po lesie.

Potrącenie na DK 52

Do wypadku doszło w Bujakowie, w gminie Porąbka. Samochód uderzył wilka na drodze krajowej numer 52. – Mieszkamy rzut beretem od tego niebezpiecznego dla zwierząt miejsca. To korytarz ekologiczny łączący beskidzki las z lasem kęckim, który jest intensywnie uczęszczany przez rozmaite zwierzęta. To bardzo niebezpieczny dla ludzi i zwierząt fragment przestrzeni. W tym miejscu właśnie, na drodze DK 52 przecięły się linie wędrówki Wilka i ruchu samochodu osobowego – poinformował ośrodek „Mysikrólik”.

Informacja o zdarzeniu trafiła na telefon alarmowy Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Mysikrólik. Na miejsce dojechali lekarka weterynarii Izabela Całus oraz Michał Figura ze Stowarzyszenia dla Natury Wilk. Miejsce, w którym schował się ranny wilk, monitorował właściciel pobliskiej firmy, pan Tomasz.

Operacja i diagnoza

Po wstępnym badaniu w gabinecie weterynaryjnym Vet-House wykonano zdjęcia RTG. Badanie wykazało złamanie kości udowej. Operację przeprowadził doktor nauk weterynaryjnych Jacek Mederski, specjalista w tej dziedzinie.

Podczas badań ustalono, że ranne zwierzę to młoda wilczyca. Otrzymała robocze imię Jara, nawiązujące do okresu Jarych Godów, w którym doszło do wypadku.

Tygodnie rehabilitacji

Po zabiegu wilczyca trafiła pod opiekę Ośrodka Mysikrólik. Placówka razem z gabinetem Vet-House ma doświadczenie w opiece nad wilkami i jest jedną z niewielu w Polsce, które prowadzą tego typu rehabilitację.

Jara miała spokojne usposobienie i dobrze znosiła okres niewoli. Personel regularnie kontrolował stan rany. Badania DNA, zlecone przez naukowców ze Stowarzyszenia dla Natury Wilk, potwierdziły pokrewieństwo wilczycy z lokalną grupą rodzinną żyjącą w Beskidzie Małym.

Organizatorzy akcji podkreślają, że powrót do sprawności ruchowej kończyny był warunkiem wypuszczenia zwierzęcia na wolność. Gdyby kończyna nie odzyskała pełnej funkcji, wilczyca nie mogłaby wrócić do naturalnego środowiska.

Powrót do lasu

Po zakończeniu rehabilitacji wilczyca w pełni sprawna wróciła do rodzinnych terenów w Beskidzie Małym. Obecnie jest monitorowana przez obrożę GPS, którą zarządza Stowarzyszenie dla Natury Wilk.

Dzięki temu można śledzić trasy, którymi przemieszcza się zwierzę po lesie. Organizatorzy akcji zwracają uwagę, że w okolicy stale przebywają wilki, i zachęcają do zachowania ostrożności podczas wędrówek po Beskidach.

 

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]