powiat bielski

Na chwilę z dala od wojny. Prawie 90 dzieci z Ukrainy odpoczywało w Beskidach

today03.09.2026 08:45

Tło
share close

Dla części z nich wojna oznacza nie tylko alarmy i strach, ale także utratę najbliższych. Prawie 90 dzieci z Ukrainy spędziło wakacyjny czas w powiecie bielskim. Były wycieczki po Beskidach, warsztaty, zabawy i przede wszystkim możliwość choć na kilka dni oderwania się od wojennej rzeczywistości.

Do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego DWD w Porąbce przyjechały dzieci w wieku od 7 do 17 lat z powiatu czerniowieckiego na Ukrainie. Łączy je jedno – ich rodzice walczą z rosyjską agresją. Niektórzy ojcowie zginęli, o innych rodziny nie mają wiadomości. Wiedzą jedynie, że są na froncie lub zostali uznani za zaginionych.

Rozmowy o tym powodują płacz. Pobyt tutaj, bogaty w różne aktywności, sprawia, że mogą oderwać się na chwilę od szarej rzeczywistości – mówi Olena Szudrawa, jedna z opiekunek.

Dwa turnusy w Porąbce

Zorganizowano dwa 10-dniowe turnusy. W każdym uczestniczyło 43 dzieci pod opieką czworga opiekunów. Pobyt był możliwy dzięki współpracy powiatu bielskiego z niemieckim powiatem Rhein-Erft. Niemiecki partner zadeklarował na ten cel 20 tys. euro, a powiat bielski przeznaczył podobną kwotę.

Pomysł narodził się podczas rozmowy z naszymi przyjaciółmi z Niemiec, którzy zadeklarowali przekazanie na ten cel 20 tys. euro. Powiat bielski dołożył podobną kwotę i zorganizowaliśmy dwa turnusy z ciekawym programem – mówi Dorota Nikiel, odpowiedzialna w zarządzie powiatu za oświatę.

Powiat bielski współpracuje z powiatem czerniowieckim od 24 lat. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji partnerstwo objęło również różne formy pomocy dla mieszkańców Ukrainy.

Beskidy przypomniały im rodzinne Karpaty

Program pobytu obejmował m.in. wizytę w Leśnym Parku Niespodzianek w Ustroniu, warsztaty ekologiczne, zajęcia z mikroskopami i robotami, wyścigi pojazdów zdalnie sterowanych oraz rękodzieło.

Warsztaty rękodzielnicze

Dzieci wybrały się także na górę Żar, wędrowały w rejonie Skrzycznego i odpoczywały nad Jeziorem Żywieckim. Jak relacjonowali najmłodsi uczestnicy, beskidzkie krajobrazy przypominały im rodzinne Karpaty.

Ukraińskie dzieci nad Jeziorem Żywieckim

Cieszę się bardzo i dziękuję stronie niemieckiej. Staraliśmy się pokazać tym dzieciom i młodzieży troszkę inny świat, bez bomb i alarmów, w przyjaźniach, które zawierały i zawierają. Chcę podziękować wszystkim, którzy się do tego dołożyli. Myślę, że partnerom, przyjaciołom trzeba pomagać. Musimy wiedzieć, że w wielu przypadkach to są już sieroty – podsumowuje starosta bielski Andrzej Płonka.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]