37 strzałów i porażka. Rekord poległ po fatalnym początku
O losach wyjazdowego spotkania Rekordu Bielsko-Biała w Toruniu przesądziły błędy defensywne z pierwszych minut oraz brak skuteczności pod bramką rywala. Już po sześciu minutach biało-zieloni musieli odrabiać dwubramkową stratę. Oba gole Remigiusza Spychalskiego były konsekwencją złych ustawień w defensywie, a nie efektownych akcji wicelidera klasyfikacji strzelców ekstraklasy.