Bielsko-Biała

„Dziady” wróciły na bielski kirkut. Razem z nimi przyszły tłumy

today01.11.2026 21:17

Tło
share close

Mrok, światło świec i dusze zawieszone pomiędzy niebem a ziemią przywoływane do zabytkowej sali ceremonii. „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii Rafała Sawickiego już po raz dwunasty niezmienne przyciągają tłumy na cmentarz żydowski w Bielsku-Białej. 

W tym roku zaplanowano aż 28 przedstawień. Bilety rozeszły się błyskawicznie. Spektakl oparty na drugiej części dramatu Mickiewicza trwa około godziny. Występują w nim aktorzy Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, a publiczność zostaje wciągnięta w atmosferę obrzędu przywoływania duchów.

Jak podkreśla reżyser Rafał Sawicki, wyjątkowość inscenizacji wynika w ogromnym stopniu z miejsca, w którym jest wystawiana.

– Można by powiedzieć, że jest ona jednym z głównych aktorów tego spektaklu – mówi o sali ceremonii.

Reżyser zaznacza, że od początku świadomie wykorzystywał jej architekturę i panujący tam nastrój. Jego zdaniem przedstawienia w takim kształcie nie dałoby się odtworzyć nawet na najbardziej profesjonalnej scenie teatralnej.

Cała rozmowa z Rafałem Sawickim, posłuchaj:

  • cover play_arrow

    „Dziady” wróciły na bielski kirkut. Razem z nimi przyszły tłumy Beata Stekla

Od jednorazowego pomysłu do miejskiej tradycji

Historia bielskich „Dziadów” rozpoczęła się w 2015 roku. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Dariusz Gajny, producent spektaklu,  który początkowo planował wystawić go na starym cmentarzu ewangelickim przy ulicy Frycza-Modrzewskiego.

Ostatecznie pomysł spotkał się z przychylnością Doroty Wiewióry, przewodniczącej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Bielsku-Białej i przedstawienie znalazło swoje miejsce na kirkucie przy ulicy Cieszyńskiej. 

Początkowo miało to być jednorazowe wydarzenie, jednak ogromne zainteresowanie publiczności sprawiło, że spektakl powracał w kolejnych latach. Dziś jest już rozpoznawalną bielską tradycją związaną ze świętem Wszystkich Świętych.

Cmentarz, który sam opowiada historię

Cmentarz żydowski przy ulicy Cieszyńskiej powstał w 1849 roku. Spoczywają na nim osoby zasłużone dla rozwoju miasta, w tym przemysłowcy, lekarze, rabini i społecznicy.

Pochowano tu również Karola Korna, wybitnego architekta, który zaprojektował wiele charakterystycznych budynków Bielska. Jego dziełem jest także wzniesiony w 1885 roku dom przedpogrzebowy, w którym odbywają się przedstawienia.

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]