Inne dyscypliny

Najpierw bolesna porażka, potem ważne zwycięstwo! Chwalińska wciąż walczy w Pekinie

today05.10.2026 11:07

Tło
share close

Maja Chwalińska i Nikola Bartunkova rozpoczęły turniej deblowy WTA 1000 w Pekinie od bardzo pewnego zwycięstwa. Polsko-czeski duet nie dał większych szans Caty McNally i Janice Tjen, wygrywając 2:0 (6:2, 6:2). To bardzo ważna wiadomość, szczególnie po wcześniejszym pożegnaniu się z rywalizacją singlową.

Świetny początek w deblu

Maja Chwalińska i Nikola Bartunkova od początku spotkania narzuciły rywalkom swoje warunki. Polka i Czeszka szybko przejęły inicjatywę, a Caty McNally i Janice Tjen nie były w stanie odpowiedzieć na ich skuteczną grę.

Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:2. W drugiej partii sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Chwalińska i Bartunkova ponownie szybko wypracowały przewagę, której nie oddały już do końca spotkania. Ostatecznie po niespełna godzinie gry mogły cieszyć się z awansu do drugiej rundy.

Dobra wiadomość po porażce w singlu

Dla Chwalińskiej zwycięstwo w deblu ma dodatkowe znaczenie. Polka zakończyła bowiem swój udział w singlowej części turnieju. Rozstawiona w Pekinie z numerem 17. zawodniczka w drugiej rundzie musiała uznać wyższość Ukrainki Dajany Jastremskiej. Awans do kolejnej rundy w deblu daje jej jednak kolejną szansę na dobry wynik w stolicy Chin.

Na kogo trafią w drugiej rundzie?

Rywalki Chwalińskiej i Bartunkovej nie są jeszcze znane. Polsko-czeski duet zmierzy się ze zwyciężczyniami spotkania Feng Shuo i Yuan Yue z Kateriną Siniakovą i Zhang Shuai. Ten mecz ma odbyć się w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Drugi z tych scenariuszy oznaczałby bardzo trudne zadanie. Siniakova i Zhang są bowiem w Pekinie najwyżej rozstawioną parą. Chwalińska i Bartunkova musiałyby więc zmierzyć się z jednymi z głównych kandydatek do końcowego triumfu.

Polki nie mają powodów do radości.

Singlowa rywalizacja nie układa się w Pekinie po myśli reprezentantek Polski. Oprócz Chwalińskiej z turniejem pożegnały się już też Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa oraz Magda Linette. W grze pozostała natomiast Iga Świątek, która w drugiej rundzie zmierzy się z Chorwatką Donną Vekić.

Czytaj także:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]