Bielska piłka

Futbol z domieszką sportów walki. Przepychanki, czerwone kartki i cztery gole

today03.10.2026 18:07

Tło
share close

Iskra Rybarzowice po znakomitym sezonie zwieńczonym awansem z A-klasy szybko odnalazła się w lidze okręgowej i od początku rozgrywek trzyma się czołówki. W środę była o włos od pucharowej sensacji, przegrywając dopiero po bramce w doliczonym czasie gry z czwartoligową Spójnią Landek. Na boisku w Godziszce rywalem Iskry był GTS Bojszowy, który po porażce z Wisłą Wielką chciał szybko zmazać plamę. Goście przystępowali do meczu dodatkowo osłabieni po czerwonych kartkach otrzymanych w poprzednim spotkaniu.

Jastrzębski wyczarował prowadzenie

Od pierwszych minut Iskra próbowała narzucić rywalom wysokie tempo. Gospodarze mieli więcej z gry, ale początek spotkania był bardzo chaotyczny. Sporo było niedokładnych podań i walki w środku pola. Bojszowy pierwszą groźniejszą akcję przeprowadziły po dośrodkowaniu Patryka Barona, lecz Patryk Adamczyk dobrze wyjaśnił sytuację we własnym polu karnym.

W 16. minucie po faulu na Macieju Wiewiórze Iskra miała rzut wolny, z którego celnie uderzał Caputa, ale jego próbę zatrzymał golkiper. Chwilę później gospodarze dopięli swego. Szymon Jastrzębski przejął piłkę przed polem karnym i zdecydował się na centrostrzał. Uderzenie było na tyle, precyzyjne, że piłka przeleciała nad wszystkimi zawodnikami i wpadła do bramki zaskoczonego Saternusa. Iskra prowadziła 1:0.

Futbolu jak na lekarstwo

Po bramce obraz spotkania niewiele się zmienił. Mecz był szarpany, zawodnicy obu drużyn często przekraczali przepisy, a płynnej gry było niewiele. W 30. minucie Mateusz Fiedor oddał niecelny strzał, a kilka minut później Bojszowy doprowadziły do wyrównania.

W 37. minucie doszło do nieporozumienia w defensywie Iskry. Pavlo Savelenko wykorzystał błąd rywali i płaskim uderzeniem pokonał Zajaca. Gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć przed przerwą, ale wynik nie uległ zmianie. Po pierwszej połowie było 1:1, choć momentami bardziej przypominało to przepychankę niż ligowe spotkanie piłkarskie.

Caputa zrobił różnicę

Po zmianie stron Iskra szybko wróciła na prowadzenie. W 53. minucie Jakub Caputa otrzymał piłkę w polu karnym i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Saternusowi. Mimo, że przed przerwą napastnik gospodarzy był praktycznie niewidoczny, to po zmianie stron Caputa zdecydowanie zaznaczył swoją obecność.

Gospodarze kreowali kolejne okazje, ale wyśmienicie między słupkami spisywał się Mateusz Saternus. W 57. minucie zatrzymał Fiedora w sytuacji sam na sam, a później poradził sobie również z próbami Wiewióry i Jastrzębskiego.

W 65. minucie Rybarzowice dopięły swego. Piłkę na wolne pole otrzymał wprowadzony chwilę wcześniej Kacper Śleziak, minął bramkarza i wyłożył futbolówkę Capucie. Napastnik gospodarzy nie miał problemu z wykorzystaniem podania i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Było 3:1.

Czerwone kartki i przepychanki

Od 67. minuty Bojszowy grały w dziesiątkę. Bardzo nierozważnym faulem Caputę zatrzymywał Pavlo Savelenko, za co obejrzał bezpośrednią, zasłużoną czerwoną kartkę. Napastnik gospodarzy przypłacił ten faul kontuzją, a na boisku doszło do niemałych przepychanek między zawodnikami obu drużyn.

W 80. minucie liczba zawodników na boisku się wyrównała. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Szymon Jastrzębski, który został ukarany za dyskusję z arbitrem.

W końcówce na boisku działo się już niewiele. Poza nieustającą walką w środku pola kibice nie oglądali wielu ciekawych akcji. Do końca spotkania żadna z drużyn nie zdołała poważnie zagrozić bramce rywala.

Mecz mógł się podobać – przede wszystkim kibicom, którzy na co dzień oglądają sporty walki, a nie piłkę nożną. Po ostrym i pełnym fauli spotkaniu Iskra Rybarzowice wygrała z GTS-em Bojszowy 3:1.

Zobacz wypowiedzi zawodników po spotkaniu:

 

Iskra Rybarzowice – GTS Bojszowy 3:1 (1:1)

Bramki:
1:0 Szymon Jastrzębski 17′
1:1 Pavlo Savalenko 37′
2:1 Jakub Caputa 53′
3:1 Jakub Caputa 65′

Iskra Rybarzowice: Zajac – Krawczyk, Kolarczyk, Wiewióra (K. Śleziak), Caputa (Kwaśny), Adamczyk (Jeziorski), Sierota, Jastrzębski, Maj (D. Śleziak), Kubica, Fiedor
Trener: Daniel Kasprzycki

GTS Bojszowy: Saternus – Stefański B. (Wróbel), Abram, Stefański P., Stawowy, Dudka, Bula, Pośpiech, Savalenko, Baron (Noras), Bednarczyk (Domżał)
Trener: Damian Odrobiński

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]