Piłka nożna

Tomasz Jodłowiec czeka na powrót do gry. W Koszarawie podjął się ważnego zadania

today16.09.2026 14:19

Tło
share close

Tomasz Jodłowiec, który latem zdecydował się na powrót do Koszarawy Żywiec, cały czas czeka na swój pierwszy występ w oficjalnych rozgrywkach. Przeszkodą wciąż są problemy zdrowotne. Mimo nieobecności na murawie, były reprezentant Polski nie narzeka na nudę. Sporą część czasu pochłania mu obecnie praca przy klubowej akademii.

Tomasz Jodłowiec wrócił w rodzinne strony

Transfer Tomasza Jodłowca do Koszarawy Żywiec był jednym z najgłośniejszych, o ile nie najgłośniejszym ruchem transferowym tego lata w lokalnej piłce. 49-krotny reprezentant kraju wciąż nie zaliczył jednak występu w spotkaniu o punkty. Po powrocie na Żywiecczyznę zdążył wystąpić jedynie w spotkaniu sparingowym z GKS-em Radziechowy-Wieprz, w którym strzelił przepiekną bramkę. 

Od tego czasu boryka się z urazem, który wyklucza go z gry. – Jestem zły na to, że nie mogę pomóc chłopakom na boisku. Robię jednak wszystko, co w mojej mocy, by jak najszybciej wrócić na boisko i zagrać w seniorskiej koszulce Koszarawy – podkreśla Jodłowiec. 

Mimo przeszkód zdrowotnych aktywnie uczestniczy w funkcjonowaniu klubu, rozwijając w międzyczasie klubową akademię. Jak sam mówi, pierwsze efekty wspólnej pracy można ocenić bardzo pozytywnie. Cały projekt rozwija się w satysfakcjonującym tempie, a wakacyjny nabór przebiegł pomyślnie.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z naboru i z dzieci, które do nas dołączyły. Można powiedzieć, że akademia bardzo się zmieniła pod względem jakościowym. Fajnie funkcjonują wszystkie grupy. Powstały naprawdę dobre zespoły, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. – ocenia pierwsze miesiące pracy z młodzieżą. 

„Chcemy cały czas się rozwijać”

Były reprezentant Polski nie zamierza na tym jednak poprzestać. Jak mówi, klub wiąże bardzo ambitne plany z dalszym rozwojem tego projektu.

– Chcemy cały czas się rozwijać i zachęcać kolejne dzieci do dołączenia do akademii. Zależy nam na tym, aby z każdym miesiącem się powiększała i funkcjonowała coraz lepiej. W tym kierunku chcemy podążać. Dlatego zachęcamy rodziców i dzieci do udziału w kolejnych naborach i dołączenia do naszej akademii. – słyszymy.

Nasz rozmówca zwrócił także uwagę, że głównym celem było zachęcenie jak największej ilości młodych adeptów futbolu. Jednocześnie bardzo pozytywnie ocenił poziom sportowy prezentowany przez poszczególnych zawodników.

– Przede wszystkim skupialiśmy się na tym, żeby do akademii trafiło jak najwięcej młodych dzieci. Najważniejsze były dla mnie roczniki ze szkoły podstawowej – od pierwszej do szóstej klasy – a także żaki i skrzaty. Z tych roczników przyszło do nas dużo fajnych chłopców. Są zawodnicy, którzy mają już odpowiednią jakość i tworzą fajny poziom piłkarski. – mówi nam były uczestnik Mistrzostw Europy.

„Dzieci pytają: „Czy trener był na mistrzostwach Europy?”

Dla starszych kibiców piłki nożnej Tomasz Jodłowiec jest postacią doskonale znaną. Wieloletnie występy dla Legii Warszawa, z którą zagrał w fazie grupowej Ligi Mistrzów, czy świetny okres w reprezentacji prowadzonej przez Adama Nawałkę, sprawiły, że pochodzący z Żywiecczyzny zawodnik na stałe zapisał się w pamięci fanów futbolu.

Teraz jednak pracuje z młodzieżą, która niekoniecznie pamięta jego występy z orzełkiem na piersi. Wszak wielu podopiecznych nie było wówczas nawet na świecie. Pytany o to, w jaki sposób odbierają go zawodnicy, nie ukrywa, że mimo upływu lat, wciąż zdarzają się pytania o dawne lata.

– Trenując grupę, mam bardzo dużo pytań. Dzieci pytają: „Czy trener był na mistrzostwach Europy?”, „Czy trener grał w Legii?”, „W jakich jeszcze klubach pan występował?”, „Ile pan ma mistrzostw?”. Czasami odpowiadam, a czasami mówię, że teraz skupiamy się na treningu, a po zajęciach mogę poopowiadać – mówi Tomasz Jodłowiec.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]