powiat cieszyński

A jednak rozbiórka. Obiekt pod Błatnią musi zniknąć

today04.09.2026 12:15

Tło
share close

Budowa rozpoczęta nocą w Beskidach wywołała protesty i pytania o jej legalność. Teraz sprawa zmierza do finału. Obiekt powstający pod szczytem Błatniej, przy żółtym szlaku prowadzącym z Jaworza, będzie musiał zostać rozebrany. Powodem jest brak wniosku inwestora o legalizację obiektu w ustawowym terminie.

Informację w tej sprawie uzyskaliśmy w Starostwie Powiatowym w Cieszynie. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego poinformował strony postępowania o zamiarze wydania decyzji.

W związku z tym, że inwestor nie złożył w ustawowym terminie wniosku o legalizację obiektu, zgodnie z przepisami organ PINB zobowiązany jest wydać decyzję nakazującą rozbiórkę obiektu – przekazała nam rzeczniczka starostwa Dorota Kohut.

W związku z tym, że teren budowy znajduje się w granicach gminy Brenna, decyzje w sprawie należały właśnie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z Cieszyna.

Taki obiekt postawiono pod Błatnią

Budowa pod Błatnią bez pozwolenia

Budowa rozpoczęła się rok temu. Przy żółtym szlaku prowadzącym z Jaworza na Błatnią pojawił się betonowy fundament. O pracach, które rozpoczęły się w Beskidach nocą, zaalarmowało jako pierwsze stowarzyszenie Razem dla Jaworza, zwracając uwagę na dewastację szlaku i wylany beton w lesie. Informowaliśmy o tym w artykule: Beton na Błatniej. Legalna inwestycja czy samowola? AKTUALIZACJA

Wkrótce potem przedstawiciel stowarzyszenia wystąpił na sesji Rady Gminy w Jaworzu i przeczytał oświadczenie.
Prace odbywają się w terenie uczęszczanym przez turystów, stanowiącym jedną z wizytówek naszej gminy, niszczą naturalne walory tego miejsca, dewastują krajobraz w sposób nieodwracalny. Nie ma żadnego powodu dla poszerzenia szlaków turystycznych, do zwózki drewna czy do dojazdu na ewentualną budowę powinny służyć drogi techniczne, których na Błatniej jest kilka – mówił.

Stowarzyszenie zaapelowało do władz gminy Jaworze, by wspólnie z samorządowcami z sąsiedniej Brennej i Nadleśnictwem Bielsko podjęli działania powstrzymujące „nielegalną inwestycję”.

Okazało się, że wylany nieopodal szczytu Błatniej beton to fundamenty pod budowę „wiaty pasterskiej”. Z wnioskiem o pozwolenie na jej budowę inwestor zwrócił się, w styczniu 2025 roku.

W lutym wydział budownictwa i architektury zobowiązał inwestora do uzupełnienia braków w dokumentacji. A w związku z tym, że osoba, która chciała wybudować wiatę, tego nie zrobiła i braki w dokumentacji nie zostały uzupełnione, Starostwo Powiatowe w Cieszynie odmówiło udzielenia pozwolenia na budowę.

Mimo to rozpoczęto budowę. Ostateczna ocena, czy obiekt wymagał pozwolenia, należała do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Ustalono, że w tym przypadku pozwolenie było konieczne – obiekt powstał na obszarze Natura 2000.

Inwestor miał możliwość podjęcia procedury legalizacyjnej, jednak – jak wynika z informacji przekazanych przez starostwo – w ustawowym terminie nie złożył odpowiedniego wniosku. W tej sytuacji przepisy zobowiązują PINB do wydania decyzji nakazującej rozbiórkę.

„Wiata pasterska” zlokalizowana jest tuż przy żółtym szlaku z Jaworza

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]