Bielsko-Biała

Sporne działki przy ul. Pileckiego nie zostaną sprzedane. Mieszkańcy dopięli swego

today27.08.2026 11:11

Tło
share close

Sporne działki przy ul. Pileckiego w Kamienicy nie zostaną sprzedane. Jeszcze przed głosowaniem Rady Miejskiej prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski zapowiedział wycofanie się z planów sprzedaży miejskich gruntów. Jak podkreślił, szanuje i akceptuje stanowisko mieszkańców, którzy sprzeciwiali się sprzedaży.

Miasto tłumaczyło, dlaczego chciało sprzedać teren

Po wystąpieniu prezydenta głos zabrał wiceprezydent Igor Kliś. Tłumaczył, że działki nigdy nie były przeznaczone w planach pod zieleń. Jak wskazywał, teren był przeznaczony przede wszystkim pod zabudowę jednorodzinną, a w części pod zabudowę wielorodzinną. Zwracał również uwagę, że Kamienica jest jedną z najbardziej zielonych części miasta. – Zieleni nigdy za mało, ale ta działka nigdy nie była planowana pod zieleń. Mamy dużo zieleni wokół, inne miasta mogą zazdrościć takich współczynników – mówił i kolejny raz zaznaczał, że na przedmiotowych gruntach brak jest możliwości realizacji zadań własnych gminy, ponieważ ani miasto, ani TBS ani ZGM nie budują osiedli jednorodzinnych.

Igor Kliś wyjaśniał także, dlaczego miasto planowało sprzedać teren w całości, zamiast dzielić go na mniejsze działki. Według niego podział oznaczałby konieczność wydzielenia dróg komunikacyjnych, a tym samym zmniejszenie dochodu gminy. Sprzedaż całego obszaru miała również ograniczyć ryzyko powstania chaotycznej zabudowy. 

Pieniądze miały trafić na sport

Jednym z argumentów miasta za sprzedażą był plan zakupu kilkuhektarowego terenu w Hałcnowie, który w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest pod sport. Wiceprezydent przekonywał, że Bielsko-Biała ma niedostateczną infrastrukturę sportową w dzielnicach. Jak mówił, kluby sportowe muszą niekiedy czekać nawet rok na możliwość skorzystania z miejskich boisk.

Igor Kliś podkreślał jednocześnie, że miasto stoi przed ogromnymi wydatkami. Wśród najważniejszych inwestycji wymienił centrum przesiadkowe oraz północną obwodnicę miasta, których łączny koszt ma sięgać około 900 mln zł. Jak tłumaczył, sprzedaż miejskich gruntów miała pomóc w utrzymaniu wysokiego poziomu miejskich usług i inwestycji bez konieczności obniżania standardów w innych obszarach.

  • cover play_arrow

    Sporne działki przy ul. Pileckiego nie zostaną sprzedane. Mieszkańcy dopięli swego Adam Kanik

Projekt uchwały w sprawie uchylenia wcześniejszej decyzji dotyczącej sprzedaży został przeniesiony na początek sesji. Odczytał go szef klubu radnych PiS Konrad Łoś. Mieszkańcom pogratulował m.in. poseł Przemysław Drabek, podkreślając, że wywalczyli oni pozostawienie terenu w miejskich zasobach. Dziękował prezydentowi z kolei Robert Pysz, radny z Kamienicy, który określił odstąpienie od sprzedaży i uznanie woli mieszkańców „klasą”. Za zmianę stanowiska podziękował także radny Roman Matyja. – Presja miała sens – dodał z kolei radny Paweł Korzondkowski, podkreślając, że niezabudowany teren miejski jest cenny przyrodniczo.

Hałcnów nadal w planach

Wycofanie się ze sprzedaży działek przy ul. Pileckiego nie oznacza jednak rezygnacji z pomysłu zakupu terenu w Hałcnowie. Prezydent Klimaszewski zaznaczył, że miasto będzie szukało innego sposobu na znalezienie pieniędzy na ten cel.

  • cover play_arrow

    Sporne działki przy ul. Pileckiego nie zostaną sprzedane. Mieszkańcy dopięli swego Adam Kanik

Ostatecznie spór o działki przy ul. Pileckiego zakończył się więc po myśli mieszkańców. To właśnie ich sprzeciw i działania doprowadziły do wycofania planów sprzedaży terenu, który pozostanie w miejskich zasobach.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]