Piłka nożna

Kiepski początek, dużo walki w końcowe i… kolejny remis Podbeskidzia

today22.08.2026 17:37

Tło
share close

W sobotnie popołudnie Podbeskidzie podejmowało na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej Odrę Opole. Po czterech kolejnych remisach w lidze podopieczni Marcina Włodarskiego chcieli wreszcie odnieść swoje pierwsze zwycięstwo po powrocie do Betclic 1. Ligi. Szybko strzelona bramka przez drużynę gości mocno utrudniła jednak to zadanie. „Górale” walczyli o wygraną do samego końca, ale ostatecznie po golu Oskara Tomczyka mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Konkretny początek gości

Początek tego spotkania w wykonaniu „Górali” wyglądał nieco lepiej, niż w przypadku ostatnich meczów z Chrobrym Głogów, czy Lechią Gdańsk. Gospodarze w pierwszych minutach zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie byli w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Artura Halucha.

Zdecydowanie bardziej konkretna okazała się za to Odra Opole i już w 8. minucie po szybko wyprowadzonym kontrataku otworzyła wynik tego spotkania. Najpierw ważny pojedynek na skrzydle wygrał z Maksymilianem Sitkiem wygrał Bartosz Biedrzycki. Następnie skrzydłowy dograł piłkę w pole karne do Michała Feliksa. Napastnik gości uprzedił interweniującego Arkadiusza Kasperkiewicza i na raty pokonał Michała Matysa.

Nieskuteczne próby wyrównania

Swoją pierwszą okazję na zdobycie bramki Podbeskidzie miało w 15. minucie. Wówczas bramkarza Odry uderzeniem z dystansu próbował pokonać Daniel Pietraszkiewicz, ale jego strzał przeleciał kilka metrów obok słupka.

Kilka minut później świetną szansę miał Evgueni Shykauka, który wybiegł na czystą pozycję, lecz przerwrócił się po starciu z Jirim Pirochem. Arbiter początkowo pokazał Czechowi czerwoną kartkę, lecz po analizie VAR zmienił swoją decyzję i uznał, że w tej sytuacji nie było faulu. 

Od tego mometu tempo tego spotkania zdecydowanie wyhamowało, a sam mecz stał się bardzo wyrównany. 

W 43. minucie silny strzał z dystansu w kierunku bramki Odry posłał Aleksander Iwańczyk. Po drodze piłka jeszcze odbiła się od jednego z obrońców gości, ale Haluch zachował czujność i pewnie wyłapał to uderzenie.

W doliczonym czasie gry swoją szansę po dobrym dośrodkowaniu Sitka miał Oskar Sewerzyński. Strzał głową pomocnika „Górali” przeleciał jednak obok słupka i obie drużyny zeszły do szatni przy wyniku 0:1. 

Bez zmian po przerwie

Początek drugiej połowy, podobnie jak znaczna część pierwszej, nie rozpieszczał w akcje bramkowe po obu stronach. 

W 56. Pierwszą groźną akcję w tej części gry miała Odra. Po dośrodkowaniu ze skrzydła, do pozycji strzeleckiej w polu karnym doszedł wprowadzony z ławki Patryk Szysz. Michał Matys nie miał jednak większych problemów z tym uderzeniem i pewnie wyłapał piłkę.

Stałe fragemnty na ratunek

W 67. minucie miała miejsce pierwsza szansa bramkowa Podbeskidzia po zmianie stron. Po rzucie wolnym do pozycji strzeleckiej doszedł Arkadiusz Kasperkiewicz, ale stoper „Górali” nieznacznie się pomylił.

Dziesięć minut później ponownie ze stojącej piłki swoją szanse mieli podpieczni Marcina Włodarskiego, lecz tym razem ją wykorzystali. Kluczowy udział w tej sytuacji mieli dwaj gracze wprowadzeni z ławki w drugiej części gry.  Po wrzutce Wojciecha Słomki piłka najpierw odbiła się od jednego ze stoperów gości, ale dobrze na linii zachował się Haluch. Przy dobitce Oskara Tomczyka bramkarz Odry nie miał już nic do powiedzenia i Podbeskidzie w końcówce realnie mogło liczyć na upragnione trzy punkty. 

W końcówce meczu obie drużyny zaciekle walczyły, żeby przechylić szalę na swoją korzyść. W doliczonym czasie gry szczególnie gorąco było pod bramką Matysa, kiedy gracze z Opola posłali kilka groźnych dośrodkowań w pole karne Podbeskidzia. Swoją szanse po uderzeniu z dystansu miał także Mathieu Scalet, ale nieznacznie się pomylił. Więcej okazji na zdobycie bramki w tym meczu nie było i podopieczni Marcina Włodarskiego po raz kolejny dzielą się punktami z rywalem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Odra Opole 1:1 (0:1)

Bramki:

0:1 Feliks (8′)

1:1 Tomczyk (76′)

Podbeskidzie: Matys, Sochań (60′ Majsterek), Kasperkiewicz, Biernat, Sitek, Sewerzyński, Iwańczyk (60′ Słomka), Urynowicz, Pietraszkiewicz (46′ Hirosawa), Shykauka (46′ Twardosz), Klisiewicz (73′ Tomczyk)

Trener: Marcin Włodarski

Autor: Dawid Sztwiorok
[email protected]