Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Pracownicy kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali kolejną część zaległych wynagrodzeń za lipiec. Na ich konta przelano po 2 tys. zł. To już druga taka transza. Sytuacja w zakładzie pozostaje trudna. Górnicy, którzy kontaktują się z Radiem BIELSKO, mówią nie tylko o problemach z wypłatami, ale również o stanie sprzętu i braku inwestycji. Jeden z nich określa kopalnię jako „cmentarz”.
Tydzień temu pracownicy produkcji kopalni Silesia otrzymali po 2 tys. zł zaliczki na poczet wynagrodzenia za lipiec. Później podobne przelewy otrzymali pozostali pracownicy grupy Bumechu. Teraz na konta pracowników trafiła kolejna transza – ponownie po 2 tys. zł. Dla dużej części pracowników nie oznacza to jednak uregulowania całych należności za przepracowany lipiec.
Problemy finansowe zakładu związane są z trwającą około pół roku przerwą w wydobyciu. Niedawno rozpoczęła się eksploatacja nowej ściany. Jej rozruch przebiega jednak stopniowo.
Jak przyznawał w Radiu BIELSKO Tomasz Szpyrka, przewodniczący Związku Zawodowego Kadra w Silesii, a zarazem pełnomocnik dyrektora d/s społecznych, obecny poziom wydobycia pozostaje, na razie, daleki od docelowego. – Jak to początek ściany, nie ma jeszcze tej efektywności – wyjaśniał. A sprzedaż wydobytego węgla ma być źródłem pieniędzy potrzebnych do regulowania zobowiązań wobec załogi. Informowaliśmy o tym w artykule: Górnicy bez wypłat. Bumech nie ma pieniędzy, pracownicy czekają
Czy z biegiem czasu wydobycie będzie większe? Nie wierzą w to górnicy, którzy kontaktują się z naszą redakcją. Przedstawiają pesymistyczny obraz sytuacji na kopalni. Ich zdaniem problemem nie jest wyłącznie tempo rozruchu nowej ściany, ale również stan techniczny sprzętu.
Jeden z górników, który chce zachować anonimowość, nie kryje rozgoryczenia. Jego zdaniem, obecny poziom wydobycia to efekt wieloletniego braku inwestycji.
– Ale jaka ściana? To jest tak, jakby pani pojechała na złomowisko i kazali pani wziąć samochód i jechać. To jest jeden wielki pic na wodę i fotomontaż. To tak jakby pani dostała nowe auto, nie inwestowała w niego, non stop jeździła, nic z nim nie robiła, ale ciągle wymagała, żeby to auto jechało. Tak się nie da. (..,) Ściana ruszyła? Co oni ruszyli? Ta ściana ma bodajże wybiegu 900 metrów. Ujechali parę metrów tą ścianą i już był zerwany łańcuch. Potem już urwane następne elementy, tak zwane sekcje. To jest jeden wielki złom – opowiada. To relacja pracownika i jego ocena sytuacji w zakładzie.
Nasz rozmówca wskazuje również na problemy dotyczące innych świadczeń. Mówi między innymi o bonach żywnościowych i nagrodach barbórkowych. Informowaliśmy już o tym w artykule: Część górników z Silesii dostała po 2 tys. zł. Co z resztą zaległych pieniędzy?
Górnik nie wierzy, że kopalnia w Czechowicach-Dziedzicach ma przed sobą przyszłość. – Ten zakład to jest po prostu już cmentarz. To jest kwestia czasu i to zostanie zamknięte. Tam się dosłownie wszyscy sami zwolnią – uważa.
Na razie pracownicy kopalni Silesia otrzymują zaległe lipcowe wynagrodzenia w częściach. Po dwóch transzach na ich konta trafiło łącznie po 4 tys. zł na poczet wypłat za lipiec. Otwarte pozostaje pytanie, kiedy pracownicy otrzymają pozostałą część należnych im pieniędzy i czy zwiększenie wydobycia z nowej ściany pozwoli ustabilizować sytuację finansową czechowickiej kopalni.
today20.08.2026, 16:47 2
today19.08.2026, 17:14 3
Wakacyjny Mix Przebojów w Radiu BIELSKO to najgorętsze hity lata, muzyczne plażowe perełki, wspomnienia letnich przebojów, nowości i premiery oraz Wasze pozdrowienia z wakacji!
close
Copyright Radio BIELSKO