Piłka nożna

Łukasz Piszczek wrócił do Goczałkowic. Zespół zaliczył fatalny początek sezonu

today21.08.2026 11:14

Tło
share close

Łukasz Piszczek przed startem sezonu 2026/2027 wrócił na ławkę trenerską KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Były reprezentant Polski po bardzo nieudanej przygodzie w I-ligowym GKS-ie Tychy, postanowił ponownie poprowadzić klub ze swojej rodzinnej miejscowości. Początek rozgrywek Betclic 3. Ligi nie należy jednak do udanych…

Łukasz Piszczek wrócił do Goczałkowic po nieudanym epizodzie w Tychach

Łukasz Piszczek z klubem z Goczałkowic związany jest od młodzieńczych lat. Swoje silne przywiązanie do lokalnych barw podkreślał także wtedy, gdy jeszcze zawodowo grał w piłkę. Po zakończeniu profesjonalnej kariery zdecydował się na powrót w rodzinne strony. Najpierw pomagał III-ligowej drużynie na murawie, a z czasem także z ławki trenerskiej.

W ubiegłym sezonie, już jako trener po raz pierwszy spróbował pracy na poziomie centralnym. Jeden z najlepszych polskich piłkarzy w historii zdecydował się spróbować swoich sił u sterów GKS-u Tychy. 41-latek nie zdołał jednak wyciągnąć drużyny z kryzysu i po kilku miesiącach rozstał się z klubem.

Drużyna Łukasza Piszcza zaliczyła fatalny start

Przed startem kampanii 2026/2027 poinformowano, że były reprezentant Polski ponownie poprowadzi KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój.

Więcej na ten temat:

Zespół zanotował jednak fatalny start w rozgrywkach Betclic 3. Ligi. Po trzech kolejkach sezonu podopieczni Łukasza Piszczka mają na swoim koncie zaledwie jeden punkt i zamykają ligową tabelę.

Na inaugurację rozgrywek zespół z Goczałkowic zremisował 1:1 ze Stalą Brzeg, później było jednak już tylko gorzej. Pojawiły się porażki z Zagłębiem Sosnowiec 0:2 oraz ze Ślęzą Wrocław 1:2. Szansę na przerwanie niekorzystnej passy będą mieli już w najbliższą sobotę – o g. 13.00 w Goczałkowicach rozpocznie się spotkanie z Polonią Nysa

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]