Bielsko-Biała

Zamaskowana grupa robiła zadymę w centrum miasta. Napaść, czy zwykła awantura? [AKTUALIZACJA]

today19.08.2026 14:30

Tło
share close

Grupa sześciu osób pojawiła się przed ośrodkiem kultury niezależnej Przestrzeń Wolności przy pl. Wolności w Bielsku-Białej podczas odbywającego się tam koncertu. Prowadząca lokal Fundacja Teraz Ulica opisuje zdarzenie jako napaść zamaskowanych faszystów. Z informacji uzyskanych w Komendzie Miejskiej Policji wynika natomiast, że doszło do awantury słownej i uszkodzenia drzwi, ale nie stwierdzono przemocy fizycznej. 

Koncert przerwany przez zamaskowaną grupę

Do zdarzenia doszło w piątek, 14 sierpnia. W Przestrzeni Wolności odbywał się kameralny koncert „Ghouls to the front”, przygotowany przez kobiety i skierowany głównie do kobiecej publiczności. Występowały zespoły z Krakowa, Oslo i Szkocji. Według organizatorów ostatnia grupa nie zdołała dokończyć koncertu. Wśród publiczności znajdowało się także kilkuletnie dziecko.

Zgodnie z relacją zamieszczoną w mediach społecznościowych napastnicy użyli gazu łzawiącego. Kilka osób miało zostać lekko poszkodowanych w efekcie kontaktu z gazem, ale nikt nie wymagał pomocy medycznej. Uczestnicy koncertu obezwładnili jednego z mężczyzn i zatrzymali go wewnątrz budynku. Pozostali uciekli.

Było to już drugie takie zdarzenie, w tym samym miejscu. W opisywanej grupie znalazły się osoby znane organizatorom z poprzedniego zajścia. 

Do policji wpłynęły dwa zgłoszenia

Jak dowiedzieliśmy się w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, około godziny 20.30 wpłynęły dwa podobne zgłoszenia dotyczące opisywanego zajścia. Wynikało z nich, że grupa sześciu osób miała zaatakować uczestników koncertu i wyzywać ich od „lewaków”. Przekazano także, że jeden z napastników został ujęty przez uczestników wydarzenia. 

Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze rozmawiali z organizatorem koncertu. Z uzyskanych przez nich informacji wynikało, że 6-osobowa grupa osób pojawiła się przed budynkiem i bez powodu wszczęła awanturę słowną. Osoby te miały próbować dostać się do środka, ale drzwi były zamknięte.

W pewnym momencie jeden z uczestników koncertu otworzył drzwi, a jeden z członków grupy wszedł do środka. Pozostali uciekli. Osoba, która weszła do lokalu to 18-latek, który faktycznie został ujęty przez osoby przebywające wewnątrz.

Policja nie stwierdziła przemocy fizycznej

Z informacji przekazanych nam przez KMP wynika, że nie doszło do przemocy fizycznej i nie było potrzeby wzywania zespołu ratownictwa medycznego. W trakcie zajścia doszło do uszkodzenia drzwi. Organizator nie potrafił wskazać, kto to zrobił. 

Policjanci wylegitymowali 18-latka. Mężczyzna twierdził, że nie zna pozostałych członków grupy. Został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych na podstawie art. 51 Kodeksu wykroczeń, dotyczącego zakłócania spokoju lub porządku publicznego. Następnie został zwolniony. 

Mundurowi nie posiadają informacji, aby członkami grupy byli faszyści. 

Jaworzański wątek sprawy

Jak przekazali organizatorzy koncertu w Przestrzeni Wolności, członkowie 6-osobowej grupy byli uczestnikami spotkania ze Januszem Walusiem, przedstawicielem skrajnie prawicowego środowiska. Do spotkania doszło tego samego dnia w obiekcie sportowym przy ul. Koralowej w Jaworzu. Samorząd gminy zapewnia, że o wydarzeniu nie wiedział i nie wyrażał zgody na jego organizację. Teraz oczekuje pełnych wyjaśnień od GKS Czarni Jaworze, który dzierżawi gminny obiekt.

Ten watek opisujemy tutaj: Spotkanie z Januszem Walusiem w Jaworzu. Gmina żąda wyjaśnień od klubu

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]