Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Po 2 tysiące złotych zaliczki dostali, za pracę w lipcu, górnicy z kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Kiedy dostaną pozostałą część należnego im wynagrodzenia? Nie wiadomo.
– Po dwa tysiące złotych zostało przelane dla pracowników, ale tylko z działu produkcj, czyli tych, którzy są bezpośrednio związani z wydobyciem, produkcją – poinformował Radio BIELSKO Tomasz Szpyrka, przewodniczący ZZ Kadra, a zarazem, od niedawna, pełnomocnik dyrektora kopalni do spraw społecznych. Jak dodaje, osoby zatrudnione w administracji, kadrach czy innych działach nie otrzymały tej zaliczki.
play_arrow
Górnicy Silesii dostali po 2 tys. zł. Co z resztą zaległych pieniędzy? Izabela Janoszek
Kilka dni temu informowaliśmy, że górnicy nie otrzymali, tak jak powinni swoich wynagrodzeń 10 sierpnia. Pracownicy, którzy kontaktowali się z naszą redakcją, byli sytuacją w kopalni zdruzgotani.
– Wszyscy mamy rodziny na utrzymaniu, kredyty do spłacenia, rachunki do opłacenia. Zarząd obiecuje cuda ale bez pokrycia. Na naszej kopalni pracują niejednokrotnie małżeństwa, które nie otrzymały wynagrodzenia. Za co żyć? – pyta retorycznie jeden z pracowników, który skontaktował się z naszą redakcją.
Jak mówił nam Tomasz Szpyrka, po około półrocznej przerwie ruszyło wydobycie z nowej ściany. To właśnie sprzedaż węgla miała poprawić sytuację finansową i pozwolić na wypłatę zaległych pensji. Więcej w artykule: Górnicy bez wypłat. Bumech nie ma pieniędzy, pracownicy czekają
Związkowiec przyznaje jednak, że sytuacja jest coraz trudniejsza. Na razie nie wiadomo, kiedy pełne wynagrodzenia trafią na konta pracowników. A przecież nie tylko na zaległą wypłatę czekają górnicy.
Górnicy wyliczają, że zaległości dotyczą również: nagrody barbórkowej, nagrody frekwencyjnej, posiłków regeneracyjnych, deputatów węglowych oraz składek na PPK. Jeden z górników wyliczył, że pracodawca jest mu winien blisko 26 tys. zł!
– Wysokość kwoty zależy od indywidualnych zarobków i sytuacji konkretnej osoby – komentuje pytany przez nas o zaległości względem górników Tomasz Szpyrka. Sytuację komplikuje fakt, że za niektóre zobowiązania (Barbórki, premie frekwencyjne) odpowiada zarządca sądowy Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia.
Z kolei niewypłacony deputat węglowy za ten rok oraz wynagrodzenie za lipiec to już, jak wyjaśnia związkowiec, zobowiązania Bumechu, który przejął pracowników i zorganizowaną część przedsiębiorstwa.
Dodatkowym problemem jest sytuacja prawna PG Silesia. Jak relacjonuje Tomasz Szpyrka, środki, którymi zarządca mógł regulować stare zobowiązania, zostały zablokowane w związku z prawomocnym umorzeniem postępowania sanacyjnego.
– Wszystkie te pieniądze, które zarządca miał i chciał przelać pracownikom, zostały zablokowane – mówi szef Kadry.
Obecnie Sąd Okręgowy w Katowicach ma rozstrzygnąć, czy do spółki wejdzie syndyk, czy też możliwe będzie inne rozwiązanie polegające na przejęciu zobowiązań wobec pracowników przez Bumech.
– Do momentu, aż sąd nie podejmie decyzji, to tutaj żadne kroki nie będą podjęte – podsumowuje przewodniczący ZZ Kadra. A na szybka decyzję sądu raczej się nie zanosi…
Wakacyjny Mix Przebojów w Radiu BIELSKO to najgorętsze hity lata, muzyczne plażowe perełki, wspomnienia letnich przebojów, nowości i premiery oraz Wasze pozdrowienia z wakacji!
close
Copyright Radio BIELSKO