Piłka nożna

Są transfery i ambitne cele. „Nie chcemy być chłopcami do bicia”

today27.07.2026 14:20

Tło
share close
Maksymilian Cisiec już niedługo, po 10 latach przerwy, ponownie zagra na poziomie „okręgówki”. Drużyna latem dokonała kilku wzmocnień. Doszło także do najważniejszej zmiany – tej na stanowisku trenera. Teraz trwają intensywne przygotowania do sezonu… Jak słyszymy, cele są ambitne.

Nowe rozdanie w Ciścu 

Klub z Ciśca po ubiegłorocznym awansie do skoczowsko-żywieckiej Klasy Okręgowej był zmuszony dokonać zmiany na stanowisku trenera. Bartłomiej Jakubiec, który już w swoim pierwszym sezonie na ławce trenerskiej zdołał wprowadzić drużynę na wyższy poziom rozgrywkowy, latem zdecydował się na przenosiny do Koszarawy Żywiec.
 
Jego miejsce zajął Marek Makarewicz, który z kolei po udanej kampanii pożegnał się z Borami Pietrzykowice. . Jak sam mówi, atmosfera w zespole poczas letniego okresu przygotowawczego jest bardzo dobra – wszyscy są skupieni na celu, czego efekty widać na treningach…

„Męczarnia” w Pucharze Polski

W miniony weekend szkoleniowiec poprowadził Maksymiliana w pierwszym meczu o stawkę. Pucharowa rywalizacja z Magórką Czernichów zakończyła się po ich myśli, choć łatwo nie było… Mecz zakończył się zwycięstwem 2:1, ale trudy letnich przygotowań dało się odczuć na murawie.

– Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. W ostatnim meczu z Czernichowem mieliśmy trochę męczarni, ale spodziewałem się, że to spotkanie będzie wyglądało tak, a nie inaczej. Ciężko pracujemy w tym krótkim okresie przygotowawczym i takie są tego efekty. Przed startem ligi panuje pełna mobilizacja. Do zespołu dołączyły również nowe twarze, które wnoszą dodatkową energię. – mówi nam szkoleniowiec.

Nowe twarze w szatni

Poza zmianą na ławce trenerskiej, w klubie nie zabrakło także ruchów kadrowych. Do szatni Maksymiliana dołączyło kilku nowych zawodników. Postawiono zarówno na młodych perspektywicznych graczy, jak i na tych nieco bardziej doświadczonych. Do drużyny dołączyli młodzieżowcy: Arkadiusz Tetłak oraz Fabian Kupczak. Ponadto szeregi beniaminka zasilili Mariusz Lach i Piotr Motyka.

– Poznajemy się, zawodnicy też poznają siebie nawzajem, bo pojawiło się trochę nowych twarzy. To okres na poznanie się, testowanie i sprawdzanie różnych rozwiązań, żeby drużyna była jak najlepiej przygotowana do sezonu, który startuje już za dwa tygodnie. – tłumaczy nam trener.

Klub nie stawia na minimalizm

Jak słyszymy, Maksymilian nie zamierza stawiać na minimalizm. Klub liczy na udany występ w rozgrywkach Klasy Okręgowej. Apetyty z pewnością rozpalił także miniony sezon, a zwłaszcza wiosna – drużyna w całej rundzie rewanżowej nie straciła, choćby punktu. To z pewnością „napędza” do działania i pozwala myśleć optymistycznie o kolejnych rozgrywkach.

– Nie chcemy być chłopcami do bicia. Naszym celem jest stawianie rywalom twardych warunków i regularne punktowanie. Nie zakładam scenariusza, że możemy spaść… choć piłka nożna pokazuje, że wszystko jest możliwe. W klubie nikt jednak nie bierze tego od uwagę. Wszyscy są zmobilizowani, aby się w niej utrzymać.  – zapowiada nam Makarewicz.

Podopieczni Marka Makarewicza sezon rozpoczną za niespełna dwa tygodnie. Ich pierwszy ligowy test odbędzie się w sobotę 8 sierpnia – na start czeka ich pojedynek z Victorią Hażlach.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]